Nieruchomości w Niemczech nie tanieją, mimo pandemii i recesji
W Niemczech mimo pandemii i zatrzymania lub zwolnienia procesów gospodarczych ceny nieruchomości utrzymały poziom lub nawet nieco wzrosły, pisze z Berlina Włodzimierz Korzycki.
W Niemczech mimo pandemii i zatrzymania lub zwolnienia procesów gospodarczych ceny nieruchomości utrzymały poziom lub nawet nieco wzrosły, pisze z Berlina Włodzimierz Korzycki.
Eurostat opublikował dane na temat cen mieszkań w I kw. 2020 roku. Expander zwraca uwagę, że ceny na rynku wtórnym wzrosły aż o 15,1% r/r, czyli niemal najmocniej w UE. Minimalnie wyprzedziła nas pod tym względem jedynie Słowacja (15,4% r/r). Nowe lokale zdrożały natomiast o 6,5%.
Ceny lokali mieszkalnych wzrosły o 11,3% r/r w I kw. 2020 r., a w ujęciu kwartalnym wzrosły o 3,6%, podał Główny Urząd Statystyczny.
W maju i czerwcu zwiększył się inwestycyjny popyt na mieszkania, a restrykcyjne podejście banków osłabia możliwości zakupowe osób kupujących na własne potrzeby – ocenił Michał Cebula, prezes HRE Think Tank. Jego zdaniem, taka zmiana struktury popytu może być niebezpieczna w długim terminie i spowodować m.in. wzrost cen. HRE ocenia, że potrzebne jest obniżenie wkładu własnego na pierwsze mieszkanie do 5-10 proc.
Konsekwencje pandemii COVID-19 nie były widoczne w danych nt. aktywności rynku mieszkaniowego w I kw. br., ocenia Narodowy Bank Polski (NBP) w „Informacji o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w I kwartale 2020 r.”. Wśród przewidywanych przez ekspertów banku centralnego konsekwencji pandemii na przyszłość jest możliwe obniżenie stawek najmu mieszkań, z powodu wzrostu oferty mieszkań na rynku najmu długoterminowego, na którym pojawiły lokale dotychczas wynajmowane krótkoterminowo.
Średnia cena mieszkań sprzedanych w Krakowie wzrosła w pierwszym kwartale 2020 o aż 21% rok do roku. We Wrocławiu ten wzrost wyniósł 16%, a w Trójmieście 14%. W Warszawie w tym samym okresie ceny mieszkań rosły tylko o 6% rok do roku, choć warto pamiętać o tym, że początek 2019 był rekordowy pod względem wzrostu cen nieruchomości.
W trakcie I kw. 2020 r. przed wybuchem pandemii utrzymywała się wzrostowa tendencja cen mieszkań i domów – roczna dynamika cen transakcyjnych w 7 największych aglomeracjach kształtowała się w tym czasie w granicach 7-16%. Jednak epidemia COVID-19 i regulacje administracyjne zapobiegające jej rozprzestrzenianiu zmieniły nastroje i sytuację w otoczeniu rynku mieszkaniowego, w szczególności sytuację na rynku pracy i kondycję finansową gospodarstw domowych. Dlatego w II poł. 2020 r. najprawdopodobniej nastąpi korekta cen na rynku mieszkaniowym w konsekwencji spadku popytu przy dużej produkcji mieszkań w toku na rynku deweloperskim, oceniają analitycy PKO Banku Polskiego.
W kwietniu ofertowe ceny mieszkań zatrzymały się w miejscu. To jednocześnie oznacza, że są wciąż o 13% wyższe niż przed rokiem. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika również, że kredyty hipoteczne są obecnie najtańsze w historii.
Już kolejny rok azjatyckie miasta okazały się najdroższe na świecie dla kupujących mieszkania. Pierwsze miejsce należy do Hongkongu, gdzie za własne M trzeba zapłacić średnio ponad 1,2 mln USD. Drugie miejsce to zaskoczenie, bo przypadło niemieckiemu Monachium. Tam mieszkanie kosztuje 1 mln USD. Podium domyka Singapur, z kwotą prawie 916 tys. USD za własne lokum. Ogólnie w pierwszej dziesiątce najdroższych miast znajduje się aż 5 azjatyckich metropolii – wynika z raportu CBRE „Global Living 2020”.
Przeceny na rynkach mieszkaniowych nie są zbyt częste i zbyt dotkliwe – pokazuje historia USA, Wielkiej Brytanii czy Australii. W dłuższym terminie nieruchomości drożeją też szybciej niż rosną ceny dóbr i usług mierzone inflacją.
NBP opublikował dane na temat cen transakcyjnych w I kwartale. Był to w większości okres jeszcze przed pandemią, więc nie powinno nikogo dziwić, że ceny niemal we wszystkich miastach ustanowiły nowe rekordy. W siedmiu największych miastach nowe mieszkania zdrożały o 11% r/r, a na rynku wtórnym o 10%. Co ciekawe ceny rosły, mimo że kupujący uzyskiwali bardzo wysokie rabaty.
W I kwartale 2020 roku obserwowano w Polsce kontynuację wzrostu cen na rynku nieruchomości pierwotnych – podał w środę NBP.
„Kupię mieszkanie. Za gotówkę” – tego typu ogłoszenia nieustannie znajduję w swojej skrzynce na listy, w bloku na warszawskiej Woli. Czasem bywa nawet kilka tego typu ogłoszeń w ciągu tygodnia. Wszystkie brzmią i wyglądają podobnie.
Koronawirus, COVID-19, pandemia – nowe w naszych słownikach określenia odmieniane na wszelkie możliwe sposoby wpłynęły nie tylko na organizację naszego życia codziennego, ale i całą gospodarkę.
Ceny w ofertach sprzedaży mieszkań zatrzymały się na poziomie z lutego. Niewielkie spadki zaobserwowaliśmy jedynie w 5 z 16 badanych miast. Wiele wskazuje jednak na to, że ceny transakcyjne będą spadały. Kluczowe dla rynku będzie to, jak wiele osób straci pracę i jak długo taki stan będzie się utrzymywał.
O sprzedaży tzw. dziur w ziemi i okazjach inwestycyjnych dla firm deweloperskich, jakie pojawią się na rynku w wyniku pandemii COVID-19 rozmawiamy z Michałem Sapotą, prezesem HRE Investments.
O wykorzystaniu technologii prefabrykacji w budownictwie mieszkaniowym – mówi Michał Sapota – Prezes HRE Investments.
Zieleń w mieście zaczyna być określana współcześnie mianem „zielonej infrastruktury”. Oprócz niezaprzeczalnej funkcji klimatycznej, jaką pełni wobec miasta, stała się bardzo cennym i pożądanym aspektem w wyborze lokalizacji kupowanego mieszkania.
Rok 2019 okazał się dla rynku mieszkaniowego najlepszym w historii pod względem wartości obrotu. Koniunkturę zawdzięczamy rosnącym zarówno cenom, jak i liczbie sprzedawanych mieszkań. Zeszłoroczne wyniki napędzała przede wszystkim dobra sytuacja finansowa gospodarstw domowych. W 2020 roku na rynku mieszkaniowym namieszał jednak koronawirus.
Ceny lokali mieszkalnych wzrosły o 9,4% r/r w IV kw. 2019 r., a w ujęciu kwartalnym wzrosły o 2,1%, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).