Firmy budowlane będą upadać jedna po drugiej?

Firmy budowlane będą upadać jedna po drugiej?
Fot. Pixabay.com
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Choć popyt na usługi budowlane pozostanie silny, sytuacja płynnościowa przedsiębiorstw budowlanych będzie się dalej pogarszać, a coraz większa część z nich będzie miała problemy z zadłużeniem ze względu na rosnące koszty, uważa główny ekonomista Coface w Europie Środkowo-Wschodniej Grzegorz Sielewicz.

Coraz więcej firm budowlanych boryka się z rosnącym zadłużeniem, zarówno ze względów zwiększających się kosztów, jak również zatorów płatniczych #firmy #budownictwo @Coface_PL

„Coraz więcej firm budowlanych boryka się z rosnącym zadłużeniem, zarówno ze względów zwiększających się kosztów, jak również zatorów płatniczych. Pomimo, że popyt na usługi budowlane będzie utrzymywał się na solidnym poziomie, trudności będą przekładać się na dalsze pogorszenie sytuacji płynnościowej budowlanki. W najbliższych kwartałach należy spodziewać się wzrostu liczby upadłości i restrukturyzacji firm budowlanych” – powiedział Sielewicz, cytowany w komunikacie.

Popyt na usługi budowlane wciąż rośnie

Podkreślił, że ożywienie inwestycyjne w Polsce, jakie rozpoczęło się w 2017 roku nadal trwa, a popyt na usługi budowlane wciąż rośnie. W pierwszych pięciu miesiącach tego roku produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 24% r/r. Jednak sytuacja płynnościowa branży budowlanej obrazuje dość duże ryzyko. W I połowie 2018 r. upadłości firm budowlanych wzrosły o 18%, a restrukturyzacje ogłoszono w zbliżonej do w zeszłego roku liczbie przedsiębiorstw. Ponadto, wydłużeniu uległy opóźnienia w regulowaniu płatności w budownictwie, które już wcześniej należały do jednych z największych w polskiej gospodarce.

„Wysoka dynamika produkcji budowlano-montażowej odnotowywana jest nie tylko w Polsce. Również pozostałe kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej mają już za sobą zastój inwestycyjny, a przyspieszeniu sprzyja współfinansowanie inwestycji z budżetu unijnego. Dotyczy to przede wszystkim projektów infrastrukturalnych o dużej wartości i tym samym znacznie napędzających wartość produkcji sektora budowlanego. Jednak nie tylko środki unijne przyczyniają się do ożywienia inwestycyjnego. Biznes staje przed koniecznością zwiększenia mocy produkcyjnych, jako że ich poziom sięga rekordowo wysokich wartości, a popyt nadal utrzymuje się na solidnym poziomie” – wskazał ekonomista.

Jak potwierdzają dane GUS, w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 50 pracowników inwestycje wzrosły o ponad 6% r/r w pierwszym kwartale tego roku. Największą, 13-proc. dynamikę odnotowano w przypadku inwestycji w środki transportu, jednak niewiele mniejsze tempo sięgające 12,2% miało miejsce w ramach wzrostu nakładów na budynki i budowle. Ponadto, nadal dodatnią dynamikę utrzymuje budownictwo mieszkaniowe, na które popyt wspierany jest nie tylko wyższą zamożnością Polaków, ale także atrakcyjnością inwestycyjną w obliczu utrzymujących się historycznie niskich stóp procentowych, dodał.

Budownictwo nadal będzie korzystać na rosnącym popycie

„W kolejnych miesiącach budownictwo nadal będzie korzystać na rosnącym popycie. Biznes stopniowo będzie zwiększał inwestycje w aktywa trwałe, a aktywność inwestycyjną sektora publicznego będą wspierać nadchodzącego wybory – samorządowe zaplanowane na jesień tego roku, a następnie przyszłoroczne wybory parlamentarne. W branży budowlanej dramatycznie jednak rosną koszty. Ceny produktów niezbędnych w produkcji budowlanej, jak chociażby metale, czy różnego rodzaju wyroby z mineralnych surowców niemetalicznych, zwiększają się w znacznie wyższym tempie niż wskaźnik inflacji oraz ogólna dynamika cen produkcji sprzedanej przemysłu. Dodatkowo sektor budowlany zgłasza jeden z najwyższych poziomów braków kadrowych spośród wszystkich branż w Polsce – liczba firm budowlanych zgłaszających niedobór pracowników jako barierę działalności wzrosła zwłaszcza na przestrzeni ostatnich miesięcy, w oparciu o badania koniunktury GUS” – przewiduje Sielewicz.

Średnie opóźnienia płatności w budownictwie sięgają niemal 116 dni

Podkreślił, że trudności, jakich doświadcza branża budowlana, przejawiają się w pogorszeniu sytuacji płynnościowej firm z tego sektora. Zgodnie z ostatnim badaniem płatności zrealizowanym przez Coface wśród przedsiębiorstw w Polsce średnie opóźnienia płatności w budownictwie sięgają niemal 116 dni, czyli w przeciągu roku zwiększyły się o 32 dni. Po zeszłorocznym ustabilizowaniu się liczby upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw budowlanych zaczynają one wzrastać w tym roku, zwłaszcza wśród firm zajmujących się wznoszeniem budynków.

W I połowie 2018 r. w całej branży budowlanej odnotowano wzrost upadłości, czyli przypadków firm, które zakończyły działalność biznesową nie radząc sobie z trudnościami płynnościowymi, o 18% r/r. Liczba przedsiębiorstw, które podjęły próbę powrotu do efektywnej działalności biznesowej, poprzez skorzystanie z przewidzianych prawem działań restrukturyzacyjnych, była zbliżona do zeszłorocznej, jednak ponad trzykrotnie wzrosło wykorzystanie sanacji, czyli najbardziej zaawansowanego rodzaju postępowania restrukturyzacyjnego będącego hybrydą upadłości i układu. W pierwszej połowie 2018 roku upadłości w budownictwie miały 55-proc. udział w łącznej liczbie postępowań w tej branży, wskazał główny ekonomista.

W Polsce Coface jest obecny od 1992 roku. Ubezpiecza należności krajowe i eksportowe, oferuje finansowanie poprzez faktoring, a także raporty handlowe o firmach z całego świata.

Źródło: ISBnews