Czy to już koniec fali deflacji?

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

przygorzewski.maciej.01.400x266Kolejne gospodarki notują coraz wyższe poziomy inflacji. Wciąż są to obiektywnie niskie rezultaty, dalekie od celów inflacyjnych, ale widać ożywienie w zmianach cen. Pomimo lepszych danych z USA i gorszych z Europy na rynkach wciąż żywe jest ostatnie wystąpienie Janet Yellen, a dolar traci do euro.

Wczorajsze dane o zmianach cen w Niemczech wypadły lepiej od oczekiwań. Inflacja konsumencka wzrosła bardziej niż oczekiwano. Wzrost cen wynosi już obecnie 0,8% w skali roku. Prawdopodobnie w ciągu najbliższych miesięcy ten wskaźnik przyspieszy w większości gospodarek. Deflacja powodowana była taniejącymi surowcami. Ropa naftowa odpowiedzialna za sporą część tego zagadnienia przeszła obecnie od stycznia w trend wzrostowy i powoli odrabia straty. Największe spadki miały miejsce na rynkach w drugiej połowie 2014 roku. Inflacja podawana jest w ujęciu rocznym, więc wchodzimy w moment kiedy spadek cen ropy przestanie dławić resztę cen. Nie należy spodziewać się oczywiście gwałtownego wzrostu inflacji, ale raczej jej normalizacji w stronę celów inflacyjnych banków centralnych. Nie można oczywiście wykluczyć, że gdyby ropa naftowa wróciła na wysokie poziomy mogłoby dojść do gwałtownego wzrostu inflacji. Obecnie rosnąca inflacja jest czynnikiem korzystnie wpływającym na notowania waluty, gdyż świadczy o przyspieszeniu w gospodarce. Po przekroczeniu celu inflacyjnego dalsze wzrosty będą już raczej postrzegane jako problem i powinny osłabiać walutę.

Z wczorajszych danych warto zwrócić uwagę na raport firmy ADP (Automatic Data Processing Inc.) na temat zatrudnienia. Opublikowano mniejszą niż ostatnim razem zmianę zatrudnienia, aczkolwiek wynik 200 tysięcy jest i tak wyższy od spodziewanych 195 tysięcy. W wyniku tych danych dolar chwilowo zanegował swoje ostatnie spadki wobec euro, jednakże nie były to na tyle dobre dane by wybić go z trendu spadkowego wobec europejskiej waluty.

Dzisiaj o 8:00 rano poznaliśmy kolejne dobre dane dla dolara, a konkretnie słabsze dla euro. Była to sprzedaż detaliczna w Niemczech. W ujęciu miesięcznym spada ona o 0,4% co jest wynikiem znacznie gorszym od oczekiwanych 0,3% wzrostu.

Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:

  • 10:30 – Wielka Brytania PKB,
  • 11:00 – Włochy – inflacja konsumencka,
  • 13:00 – Czechy – decyzja w sprawie stóp procentowych,
  • 14:00 – Polska – inflacja konsumencka.

Maciej Przygórzewski
Główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl