Bank lokalny, bank nowoczesny
Sektor bankowości spółdzielczej funkcjonuje dziś w warunkach rosnących kosztów działania, presji regulacyjnej, zmian technologicznych i perspektywy niższych dochodów odsetkowych. Co będzie najważniejsze dla utrzymania rentowności banków spółdzielczych Zrzeszania SGB i zwiększania ich aktywności w finansowaniu lokalnej gospodarki?
– Nie ma jednej odpowiedzi, jednego produktu czy jednej decyzji, która rozwiąże wszystkie te problemy. Musimy działać równocześnie po stronie przychodowej i efektywnościowej. Taka właśnie logika stoi za strategią Zrzeszenia SGB na lata 2025-2028, której daliśmy nazwę Więcej niż biznes. Jej dwa główne filary to rozwój biznesu i zwiększanie sprawności operacyjnej.
Chcemy zwiększać akcję kredytową, rozwijać ofertę dla przedsiębiorców, rolników i klientów indywidualnych, wykorzystywać potencjał leasingu, faktoringu czy bancassurance. Nasza strategia zakłada, że do roku 2028 nastąpią m.in. wzrost portfela kredytowego o co najmniej 35% i wzrost liczby rachunków w bankach spółdzielczych Zrzeszenia SGB o minimum 20%. To ambitne cele.
Druga strona równania to nasza sprawność funkcjonalna. Nie ma powodu, aby każdy bank spółdzielczy osobno wykonywał wszystkie procesy, inwestował w te same kompetencje czy samodzielnie rozwiązywał problemy, które można rozwiązać wspólnie.
Dobrym przykładem jest tutaj nasz System Usług SGB. Korzysta z niego już 78 banków spółdzielczych Zrzeszenia SGB. SUS pozwala przenosić wybrane procesy do wyspecjalizowanych zespołów SGB-Banku, korzystać ze wspólnych kompetencji i technologii, a bankom spółdzielczym pozostawia więcej przestrzeni na to, co stanowi ich największą przewagę: utrzymanie relacji z klientem i rozwój biznesu.
Nie chodzi zatem o prosty wybór: nowe przychody albo zmiana modelu operacyjnego. Potrzebujemy i jednego, i drugiego. Bankowość spółdzielcza musi być lokalna w relacjach i coraz bardziej wspólna tam, gdzie wspólne działanie daje przewagę skali – a przy tym musi być też bardzo współczesna.
Jaką rolę w cyfrowej transformacji banków spółdzielczych powinien pełnić bank zrzeszający? Czy w najbliższych latach powinien stawać się w coraz większym stopniu dostawcą wspólnych usług technologicznych, analitycznych i operacyjnych dla zrzeszonych banków? A także rozwiązań poprawiających efektywność działania banków spółdzielczych i jakość obsługi klientów?
– Moim zdaniem ten proces już trwa. Rola banku zrzeszającego zmienia się bardzo wyraźnie. Mamy dostarczać nie tylko produkty czy infrastrukturę, ale przede wszystkim rozwiązania, których pojedynczy bank spółdzielczy Zrzeszenia SGB nie musi i często nie powinien budować sam. Dotyczy to technologii, danych, bezpieczeństwa, automatyzacji, sprawozdawczości, a w coraz większym stopniu także sztucznej inteligencji.
Strategia Więcej niż biznes zakłada rozwój procesów cyfrowych, aplikacji mobilnej, kompetencji pracowników, standaryzację procesów kredytowych oraz szersze wykorzystanie AI. Nie fascynuje mnie jednak technologia dla samej technologii.
Pytanie zawsze powinno brzmieć: co dzięki niej zyskuje klient i bank? Jeżeli wykorzystanie sztucznej inteligencji skróci analizę dokumentów, automatyzacja zdejmie z pracownika chociaż część powtarzalnych czynności, a lepsze wykorzystanie danych pozwoli szybciej przygotować właściwą ofertę dla klienta – wtedy technologia ma sens.
Bank spółdzielczy nie powinien próbować zostać firmą technologiczną. Powinien być raczej świetnym małym bankiem, korzystającym ze świetnej, nowoczesnej technologii. Rolą banku zrzeszającego jest zrobić wszystko, żeby miał do niej jak najszerszy dostęp.
Cyberbezpieczeństwo i odporność operacyjna stały się dziś jednym z najważniejszych warunków funkcjonowania sektora finansowego. Czy również w ich wypadku potrzebny jest jeszcze bardziej wspólny model działania?
– Zdecydowanie tak. Cyberprzestępca nie interesuje się tym, czy atakuje bank duży czy mały, lokalny czy ogólnopolski. Dlatego bezpieczeństwo jest jednym z tych obszarów, w których skala Zrzeszenia staje się bardzo dużym atutem, gwarantuje bowiem dostęp do najnowszych rozwiązań. Aby to zapewnić bankom naszego Zrzeszenia, systematycznie rozwijamy własne kompetencje SOC, wzmacniamy monitoring, zarządzanie podatnościami i testy bezpieczeństwa. I sprawdzone rozwiązania udostępniamy bankom spółdzielczym.
Dużym przedsięwzięciem było również przygotowanie skupionych w Zrzeszeniu instytucji do wymagań DORA dotyczących cyfrowej odporności operacyjnej. Ale technologia to jedynie połowa odpowiedzi. Drugą jest człowiek. Oszuści znakomicie wykorzystują dziś socjotechnikę, emocje, presję czasu.
Sztuczna inteligencja dodatkowo zwiększa możliwości przestępców: fałszywa wiadomość, głos czy obraz mogą być coraz trudniejsze do odróżnienia od prawdziwych. Dlatego równie ważne, jak systemy monitorujące, są: edukacja pracowników i klientów banków, szybka, wewnętrzna wymiana informacji oraz wspólne procedury reagowania na zagrożenia.
W cyberbezpieczeństwie nie możemy konkurować między sobą. Tutaj powinniśmy mocno i solidnie współpracować, bo bezpieczeństwo jednego banku automatycznie wzmacnia odporność całego Zrzeszenia.
Jaką rolę mogą wspólnie odegrać banki spółdzielcze i SGB-Bank w finansowaniu lokalnych inwestycji oraz transformacji energetycznej?
– Bardzo dużą – i to właśnie dlatego, że transformacja odbywa się lokalnie. Wielkie projekty infrastrukturalne są jej najbardziej widoczną częścią, ale obok nich mamy tysiące inwestycji przedsiębiorców, rolników, samorządów, wspólnot mieszkaniowych czy lokalnych społeczności energetycznych. To od lat naturalna przestrzeń dla bankowości spółdzielczej.
Zmienia się jednocześnie sam charakter tych inwestycji. Nie rozmawiamy już wyłącznie o postawieniu instalacji fotowoltaicznej. Coraz większe znaczenie mają magazyny energii, efektywność energetyczna, biogaz, biomasa, lokalne systemy energetyczne i zarządzanie energią. Jak pokazują doświadczenia Banku SGB, klient coraz częściej potrzebuje nie tylko finansowania, lecz również pomocy w połączeniu kapitału, dotacji, technologii i wiedzy.
Aby mu to zapewnić, rozwijamy partnerstwa z wyspecjalizowanymi podmiotami i korzystamy z instrumentów publicznych. Jesteśmy dystrybutorem preferencyjnych pożyczek OZE ze środków europejskich, dostępnych w Wielkopolsce i w Łódzkiem. Współpracujemy też z partnerami energetycznymi i technologicznymi, nawiązaliśmy dobrą współpracę z uczelniami.
Bank nie musi znać się na budowie biogazowni lepiej od wykształconego w tym kierunku inżyniera. Powinien jednak umieć ocenić projekt, sfinansować go i połączyć klienta z osobami czy instytucjami dysponującymi odpowiednimi kompetencjami.
Duże znaczenie mają również konsorcja. Strategia Zrzeszenia SGB wskazuje je jako jeden z filarów działalności kredytowej banków spółdzielczych i SGB-Banku. Dzięki nim lokalny bank może uczestniczyć także w przedsięwzięciach przekraczających jego indywidualne możliwości finansowe.
To dobrze pokazuje, dlaczego lokalność nie jest i nie musi być ograniczeniem skali. Można znać przedsiębiorcę, jego firmę i lokalny rynek, a jednocześnie korzystać z kapitału, technologii i kompetencji całego Zrzeszenia.
Co sektor bankowości spółdzielczej powinien zrobić w ciągu najbliższych 12 miesięcy?

– Przede wszystkim przyspieszyć współpracę. Bankowość spółdzielcza nie powinna kopiować bankowości komercyjnej.
Mamy przecież własne przewagi: lokalność, zaufanie, znajomość klientów, przedsiębiorców i społeczności lokalnej. Ale, o czym powinniśmy pamiętać, lokalność nie może oznaczać technologicznej czy operacyjnej samotności.
Musimy zatem coraz lepiej i sprawniej łączyć dwie rzeczy, które pozornie stoją po przeciwnych stronach: autonomię lokalnego banku i siłę wspólnego działania. Wspólnie budować technologię, bezpieczeństwo, produkty i procesy, a lokalnie wykorzystywać je w relacjach z klientami.
I to jest również istota strategii Więcej niż biznes. Zrzeszenie SGB to dziś 175 (w tym bank zrzeszający) różnych banków, które mogą, i powinny, działać jak jedna silna grupa wszędzie tam, gdzie daje to korzyść, i pozostawać blisko swoich społeczności wszędzie tam, gdzie bliskość jest naszą największą wartością.
Przyszłość bankowości spółdzielczej nie polega więc na wyborze między tradycją a nowoczesnością. Najciekawsze i najlepsze rozwiązania zaczynają się wtedy, kiedy potrafimy wykorzystać jednocześnie jedno i drugie…