Rynki czekają na QE
Rynek czeka na uruchomienie programu skupu obligacji w strefie euro. Wydaje się, że decyzja jest już podjęta przez Europejski Bank Centralny, a rynki już od jakiegoś czasu dyskontują tę informację.
Rynek czeka na uruchomienie programu skupu obligacji w strefie euro. Wydaje się, że decyzja jest już podjęta przez Europejski Bank Centralny, a rynki już od jakiegoś czasu dyskontują tę informację.
We wtorek przed południem dochodowości obligacji DE10Y rosły w reakcji na względnie dobre dane o PKB w Chinach oraz dane ZEW z Niemiec. Indeks ZEW zaskoczył bardzo pozytywnie: ZEW oczekiwania wyniósł 48,4 pkt. vs. prognoza 40 pkt., ZEW bieżący 22,4 vs. prognoza 14,8 pkt.
Dziś w centrum uwagi dane o produkcji przemysłowej i budowlanej w Polsce (konsensus odpowiednio: 5 proc., 3,5 proc.) oraz cenach producentów (konsensus: -2,1 proc.). Najważniejsza będzie dynamika produkcji, która może mieć wpływ na Radę Polityki Pieniężnej i decyzje o stopach procentowych. Moja prognoza jest wyższa od rynkowej i wydaje mi się, że dzisiejsze dane mogą wypaść bardzo pozytywnie. O 14.30 dane z rynku mieszkaniowego w USA – pozwolenia na budowę domów (konsensus: 1,058 mln) oraz nowe budowy (konsensus: 1,04 mln). Dane mogą mieć niewielki wpływ na kurs dolara.
Prognozy na 2015 r.: „Fundamenty amerykańskiego rynku akcji nadal wydają się solidne, co potwierdzają dobre dane o zyskach spółek i rosnących wydatkach konsumenckich. Dostrzegamy liczne możliwości w obecnych warunkach rynkowych i optymistycznie oceniamy perspektywy rysujące się przed wzrostowymi akcjami spółek z USA zarówno w 2015 r., jak i później”.
29 kwietnia 2012 r. weszła w życie ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, tzw. ustawa deweloperska1. Ustawodawca wprowadził m.in. obowiązek otwierania rachunków powierniczych przez deweloperów, co przyczyni się do zwiększenia ochrony konsumentów, ale stopień ochrony będzie zależał od rodzaju rachunku wybranego przez dewelopera oraz treści umowy rachunku podpisywanej z bankiem.
Nie ulega wątpliwości, że najprostszy wniosek z ogólnego zamieszania towarzyszącego obniżaniu, podwyższaniu, a nawet pozostawianiu bez zmian stóp procentowych jest taki, że muszą to być kwestie, które mogą jakoś znacząco zmieniać nasze codzienne życie. W istocie, mowa przecież o narzędziu, które dosłownie wpływa na to, ile wydać można pieniędzy – na to mgliste określenie składa się jednak nie para stóp, a aż pięć stóp podstawowych i różne inne stopy dodatkowe. Jeśli potrzebna byłaby definicja złożona z jednego słowa, w tym przypadku byłaby to z pewnością cena. Stopa procentowa jest ceną pieniądza, warunkuje po jakiej cenie banki sprzedają nam pieniądze na kredyt, a także po jakiej cenie my oddajemy w depozyt pieniądze bankom. Działanie tego instrumentu nie ogranicza się jednak wyłącznie do ustalania, czy bardziej opłaca się wpłacić oszczędności na lokatę, czy może wziąć jakiś kredyt, podstawowym zadaniem ekonomistów wyznaczających stopy jest bowiem zapewnienie szeroko pojętej stabilności polskiej walucie. Elementem układanki, który łączy ten demagogicznie brzmiący zestaw słów z przeciętnym obywatelem jest z kolei zjawisko inflacji.
We wtorkowy poranek obserwujemy wzrosty na giełdach azjatyckich oraz nieznaczne umocnienie amerykańskiej waluty przy spadającej cenie ropy naftowej.
Obniżka przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognoz dla globalnej gospodarki może zdominować dziś nastroje na rynkach globalnych, co będzie mieć też pośredni wpływ na notowania złotego. Większego wpływu nie należy natomiast oczekiwać ze strony rodzimych danych makro.
O 11.00 indeks ZEW w Niemczech (konsensus: 40). O 14.00 dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw w Polsce (konsensus odpowiednio: 3,2 proc. i 1 proc. rok do roku). Dane bez wpływu na rynek, ale mogą mieć znaczenie dla oceny stanu gospodarki.
Przez większą cześć poniedziałku obserwowaliśmy spadki rentowności niemieckich bundów, przy jednoczesnym przesuwaniu się w górę krzywej amerykańskiej. W procesie tym nie przeszkodziły ani nowe rekordy ustanowione przez niemiecką giełdę, ani utrzymujące się na względnie wysokim poziomie (po korektach z zeszłego tygodnia) cen ropy.
Wbrew obawom, dane dotyczące chińskiej gospodarki okazały się nieco lepsze niż oczekiwano. PKB zwiększył się o w czwartym kwartale 7,3 proc., ale cały ubiegły rok był pod tym względem najgorszy od niemal ćwierć wieku. Poranne spojrzenie na rynki wskazuje, że według inwestorów nic się nie stało.
W związku z ostatnimi zamachami w Paryżu – głównie na redakcję francuskiego tygodnika Charlie Hebdo – pojawia się coraz więcej wypowiedzi wyrażających obawy, że niniejsze wydarzenia mogą zostać wykorzystane do próby zwiększania inwigilacji obywateli, szczególnie kontroli aktywności w sieci Internet.
Dzień 15 stycznia 2015 roku na długo pozostanie w pamięci zarówno inwestorów instytucjonalnych, indywidualnych, jak i domów maklerskich oraz globalnych brokerów.
W czwartek Bank Centralny Szwajcarii zaskoczył rynek obniżając minimalny zakres wahań stopy depozytowej do poziomu -0,75%. Jednocześnie zniesiono obowiązujący dotychczas minimalny poziom kursu walutowego w stosunku do euro, który wynosił 1,2 EUR/CHF. Prowadząc tak niekonwencjonalną politykę, bank liczy na zerwanie z panującym stereotypem o franku szwajcarskim jako waluty posiadającej status „safe-haven” (ang. oaza spokoju), co prowadziło dotychczas do ciągłego napływu kapitału spekulacyjnego do Szwajcarii, umacniając konsekwentnie jej walutę. Utrzymanie sztywnego kursu EUR/CHF słono kosztowało szwajcarskie władze monetarne, a ewentualne rozpoczęcie QE w Strefie Euro zwiększyłoby koszt obrony kursu franka względem euro.
Choć od dłuższego czasu dość powszechne są oczekiwania na kolejną obniżkę stóp procentowych, w styczniu Rada Polityki Pieniężnej na taki ruch się nie zdecydowała. Do niedawna marcowe posiedzenie uznawano za termin najbardziej prawdopodobny. Niedawna decyzja szwajcarskiego banku centralnego sytuację bardzo jednak skomplikowała.
Brak ważnych publikacji makroekonomicznych i święto w USA sprawiają, że ten tydzień rynki finansowe rozpoczynają w spokojnych nastrojach. Będzie on jednak nie mniej interesujący niż poprzedni.
Zakończone dzisiaj posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej przyniosło informację o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Stopa referencyjna NBP, będąca niejako podstawą do ustalania ceny pieniądza na rynku międzybankowym, będzie wynosiła nadal 2 procent.
Narodowy Bank Polski ostatni cykl obniżek stóp procentowych zapoczątkował w listopadzie 2012 roku.
W przypadku gdy przedsiębiorstwo popada w tarapaty finansowe i ma problem z bieżącym regulowanie zobowiązań finansowych, prawo daje wierzycielom możliwość zabezpieczenia swoich roszczeń poprzez przeprowadzenie procedury upadłości.
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach zamknięcia ubiegłego, po tym jak piątek (16 stycznia) przyniósł dalszą deprecjację kursu EUR/USD (z około 1,16 na 1,15) oraz stabilizację EUR/PLN w okolicach 4,31 i wzrost CHF/PLN z około 4,25 (kurs z końca 15 stycznia) do około 4,37.
Wielkimi krokami zbliża się chiński Nowy Rok. Czy to dobry moment na rozpoczęcie współpracy z firmami z tego kraju? W ocenie ekspertów Atradius tak. Szczególnie dobrze prezentują się perspektywy rynku rolnego, usług finansowych oraz dóbr szybko zbywalnych.