Rynek się odwraca
Po obniżce stóp WIBOR spadł, ale kontrakty na stopę procentową wzrosły. To zły układ dla papierów o stałym oprocentowaniu.
Po obniżce stóp WIBOR spadł, ale kontrakty na stopę procentową wzrosły. To zły układ dla papierów o stałym oprocentowaniu.
Złoty rozpoczął trzeci tydzień marca od umocnienia do głównych światowych walut. Cieszy zwłaszcza ruch do szwajcarskiego franka, który w piątek niepokojąco się umocnił, co mogło doprowadzić nawet do szybkiego testu okolic 4 zł.
Początek tygodnia przynosi nieznaczne odreagowanie w notowaniach złotego, który w ubiegłym tygodniu zdecydowanie tracił na wartości. Również sytuacja stabilizuje się na głównej parze walutowej EURUSD, która wróciła nad poziom 1,05.
Dane o inflacji za luty okazały się wyraźnie niższe od oczekiwań, przy czym wiele wskazuje, że mamy do czynienia z dołkiem deflacji i w kolejnych miesiącach dynamika cen będzie nieco wyższa.
Dziś dominujący wpływ na nastroje na warszawskim parkiecie będą prawdopodobnie mieć lokalne wydarzenia, czyli publikacja wyników spółek i reakcje inwestorów na nie. Trudno sobie wyobrazić, by coś mogło przyćmić informacje pochodzące od takich tuzów, jak KGHM i PKO. Osiągnięciami pochwalą się także cztery firmy, mające istotny wpływ na wartość mWIG40.
Pogłębiająca się deflacja w Polsce przestała już tak silnie wzmacniać rynku stopy procentowej. Było to wyraźnie widoczne po piątkowej reakcji na publikację danych przez GUS. Mimo, że nieoczekiwanie roczny wskaźnik CPI w lutym spadł do minus 1,6% r/r wobec prognozowanych przez rynek minus 1,4%, to jednak rentowności obniżyły się zaledwie o kilka punktów bazowych.
„Jestem pewien, że Putin chce zniszczyć nasz sojusz, nie atakując go jednak, ale doprowadzając do podziałów wewnątrz NATO”
generał Frederick Hodges
w wystąpieniu przed dowódcami i politykami w Berlinie
Podstawowa zasada oszczędzania na emeryturę mówi, że im wcześniej zaczniemy, tym łatwiej będzie nam uzbierać odpowiednio wysoki kapitał na przyszłość. Duży wpływ na efektywność ma również to, w jaki sposób oszczędzamy. Jeśli korzystamy z przysłowiowej skarpety to oszczędności nie pracują, a więc trzeba dużo odkładać, aby osiągnąć założony cel. Z wyliczeń Expandera wynika, że, aby od 35 do 67 roku życia odłożyć 500 000 zł do skarpety należałoby wpłacać aż po 1 226 zł miesięcznie. Inwestując środki wystarczy co miesiąc dysponować kwotą 496 zł.
Eurodolar wraca do spadków po wczorajszej, jednodniowej, wzrostowej korekcie. Skala zniżki może się pogłębić, jeżeli popołudniowe dane z USA nie rozczarują. Prodolarowe nastroje utrzymają się na rynku walutowym przynajmniej do przyszłotygodniowego posiedzenia Fed.
Na rynku stopy procentowej czwartkowa sesja przyniosła kontynuację spadków rentowności zarówno na świecie jak i w Polsce. Głównym determinantem wspomnianych zmian rynkowych pozostawał skup aktywów finansowych w strefie euro kontynuowany przez EBC.
Dziś o 14.00 dane o inflacji w Polsce (więcej na następnej stronie). O 16.00 indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan w USA (konsensus: 96).
„Co Polacy wiedzą o swoich finansach, a co powinni wiedzieć?” – to nieco przewrotne pytanie było rozwinięciem tytułu debaty eksperckiej poświęconej oszczędzaniu naszych rodaków, zorganizowanej podczas tegorocznego spotkania koordynatorów i wykładowców programu „Nowoczesne Zarządzanie Biznesem”. Przysłuchując się debacie – jakże odmiennej od tyleż licznych, co dość standardowych, by nie powiedzieć: sztampowych raportów poświęconych gospodarności Polaków – doszedłem do jednego wniosku: dyskusje w podobnym duchu, choć z przyczyn oczywistych niekoniecznie w tak znamienitym gronie, powinny się toczyć regularnie w każdej polskiej szkole średniej, podstawówce – a być może i przedszkolu.
W 2015 r. PKB wzrośnie o 3,4 proc. przy deflacji na poziomie 0,5 proc. – prognozuje w marcowej projekcji inflacji Instytut Ekonomiczny NBP.
Silne krótkoterminowe wyprzedanie oraz słabsze dane z amerykańskiej gospodarki przyczyniły się dziś do wygenerowania wzrostowej korekty na EUR/USD. I tylko korekty. Do przyszłotygodniowego posiedzenia Fed to wciąż podaż powinna kontrolować sytuację na tej parze.
Dnia 3 marca 2015 roku Rada Ministrów przyjęła projekt zmian nowelizacji ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi, przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.
Ostatnie dni przynoszą podwyższoną zmienność na rynku walutowym, w tym dla złotego. Jeszcze dziś nad ranem kurs USDPLN niemal osiągnął poziom 3,93; a obecnie spadł w okolice 3,88. Jest to oczywiście spowodowane wydarzeniami na głównej parze walutowej świata. Podczas sesji azjatyckiej kurs EURUSD spadł już poniżej 1,05; a obecnie obserwujemy silne odbicie powyżej poziomu 1,06.
Przez całą środę rentowności na bazowych rynkach długu pozostawały względnie stabilne, po tym jak w przez pierwsze dwa dni tygodnia notowaliśmy spadki stymulowane przez uruchomienie zakupów przez EBC. Rynek zignorował słabsze niż oczekiwano oraz niż poprzednie odczyty produkcji przemysłowej w Chinach (6,8% r/r – realizacja, 7,8% – oczekiwania, 7,9% – poprzedni odczyt). Podobnie potraktowane zostały słabsze niż średnia prognoz odczyty produkcji przemysłowej w Zjednoczonym Królestwie oraz wyższa niż spodziewana szwedzka inflacja. W konsekwencji krzywa niemiecka przesunęła się w dół o 2 pb. w długim jej krzywej, podczas gdy krzywa amerykańska poszła w górę o 1 pb.
Jedynym czynnikiem, który w środę uległ zmianie, były nastroje inwestorów, szczególnie europejskich. Pozostałe elementy, budzące niechęć do akcji dzień wcześniej, pozostały aktualne. Dolar umacniał się z niesłabnącą dynamiką, spadały rentowności europejskich obligacji, Grecja zamiast szykować się do porozumienia, wykopała wojenny topór i straszy konfiskatą niemieckiego mienia. Obserwacja porannej sytuacji na rynkach sugeruje jednak, że te zmartwienia można odłożyć na później.
Dziś między 8.00 a 9.00 pojawią się odczyty inflacji za luty z niektórych krajów strefy euro (Niemcy, Francja, Hiszpania). Wstępne dane są już jednak znane i wątpliwe, czy mogą tu nastąpić jakieś niespodzianki wpływające na rynek. O 11.00 dane o produkcji przemysłowej w strefie euro za styczeń (konsensus: 0,2 proc. mdm), a o 14.30 dane o sprzedaży detalicznej w USA za luty (konsensus: 0,3 proc. mdm, 0,5 proc. po odjęciu motoryzacji).
Wtorkowa sesja przyniosła dalsze spadki rentowności w strefie euro, a ich skala była porównywalna do tych z poniedziałkowej sesji. W efekcie notowania 10-letnich obligacji niemieckich obniżyły się do poziomu 0,25%, co oznacza spadek aż o 15 pb od początku tygodnia. Przy braku istotniejszych publikacji danych makroekonomicznych doszło również do silnego spadku rentowności obligacji amerykańskich, co naszym zdaniem częściowo można traktować jako odreagowanie po piątkowej gwałtownej przecenie, a częściowo jako reakcję na działania EBC.