Hipoteki: liczba kredytów skurczyła się o 22 proc. Agonia walutowych
O ponad 86 proc. spadła rok do roku liczba udzielonych kredytów hipotecznych w obcej walucie. Na szerokim rynku też złe wiadomości – spadek wynosi prawie 22 proc.
O ponad 86 proc. spadła rok do roku liczba udzielonych kredytów hipotecznych w obcej walucie. Na szerokim rynku też złe wiadomości – spadek wynosi prawie 22 proc.
To symptomatyczne dla współczesności, że do strzelaniny opodal Empire State Building doszło w czasie, kiedy sędzia kończyła odczytywanie uzasadnienia wyroku w procesie Anders’a Breivik’a. Nikt nie naginał prawa wobec bezprecedensowego aktu przemocy.
Wartości wskaźników wyceny akcji na warszawskiej giełdzie zbliżają się do historycznych minimów. Można by uznać to za okazję do zakupów, gdyby nie perspektywa gospodarczego spowolnienia i spadku zysków.
Sprawa Amber Gold, gdzie modus operandi do złudzenia przypomina BKO t.j. Bezpieczną Kasę Oszczędności dowodzi jednego; chciwość jest dobra tylko tak długo, póki nie zakłóca zdolności oceny sytuacji. Prawda, że forma bardziej wyrafinowana, zaś język komunikacji marketingowej dostosowany do współczesnych kanonów skutecznej akwizycji.
Nad naszą gospodarką zbierają się chmury. Prognozy są coraz gorsze, a dane wskazują na scenariusz bardziej pesymistyczny niż zakładano. Zaciskanie pasa, zaostrzanie polityki pieniężnej i spowolnienie na świecie dają znać o sobie.
Mimo problemów na rynkach finansowych, rynek kredytów hipotecznych w Unii Europejskiej ma się nieźle – w ostatnim półroczu urósł o 86,7 mld euro (1,5 proc.). W stosunku do PKB najbardziej zadłużeni są Duńczycy, na 27 krajów Polska jest w tej klasyfikacji 20.
Citi Mobile PL jest coraz bliżej tytułu największego profilu banku na polskim Facebooku. Bank Zachodni WBK wciąż trzyma pierwsze miejsce w rankingu, jednak w tym miesiącu jego wzrost był bardzo niewielki – dołączyło tylko 444 fanów.
Wczorajszy dzień na rynku surowcowym przebiegał dość spokojnie. Rano, po publikacjach danych z chińskiej gospodarki, ceny miedzi, złota i srebra delikatnie zniżkowały, a ropy naftowej poruszały się w trendzie horyzontalnym. Wskaźniki inflacji w Państwie Środka nieznacznie spadły, a dane dotyczące tamtejszej produkcji przemysłowej wskazywały na dość stabilny wzrost, wynoszący rok do roku 9,2%.
Stawka WIBOR jest fikcyjnym wskaźnikiem, ale jej istnienie w obecnym kształcie sprawia, że płacimy za kredyty mniej niż płacilibyśmy gdyby wycena pieniądza bardziej odpowiadała rzeczywistości.
Kiedy myślę Londyn 1948, kojarzę nie tylko Holenderkę Fanny Blankers-Koen, 30-letnią wówczas matkę, która zdobyła cztery złote medale – za100 m, 200 m, 800 m ppł. i sztafetę 4 x 100 m. To wtedy debiutowała na igrzyskach Syria, reprezentowana przez jednego zawodnika.
Po mocnych wzrostach i dużej zmienności w poprzednim tygodniu sytuacja na światowych parkietach ulega zmianie. Indeksy, takie jak amerykański S&P 500 czy niemiecki Dax, ustanawiają nowe lokalne szczyty, ale skala obrotów pozostawia wiele do życzenia.
Wystarczy w internetowej wyszukiwarce wpisać słowo „lokata”, a zostaniemy zasypani sponsorowanymi linkami z ofertami lokat na 10, 12 czy nawet 14 procent. Jak to możliwe w okresie, gdy średnie oprocentowanie depozytów na rynku nie przekracza 5 proc., a lokaty z czołówki rankingów oferują nieznacznie więcej niż 6 procent? Zawsze jest jakieś „ale”. Tym razem chodzi o lokatę w pakiecie z produktem inwestycyjnym.
Dzięki rozwiniętemu przemysłowi Polska ma szczególne atuty, by zarobić na „zielonych technologiach”. Już ma na koncie sukcesy w wykorzystywaniu energii ze słońca i w produkowaniu statków do stawiania elektrowni wiatrowych na morzu. Odnawialne źródła energii są też bezpieczniejsze, a przez to tańsze niż atom. Dlatego to na ten sektor rząd powinien przeznaczać pieniądze – przekonuje dr Maciej Bukowski, prezes Instytut Badań Strukturalnych.
Większość europejskich rynków akcyjnych rosła dziś po informacjach płynących z Grecji. Porozumienie kredytodawców oraz greckiego rządu powinno wspierać wzrost gospodarczy dzięki wspólnej, wzmocnionej polityce fiskalnej, co dało pozytywny impuls na sesji na europejskich parkietach, otwierającej kolejny tydzień na rynkach finansowych. Taki obrót spraw przełożył się na azjatyckie rynki akcji, które rosły nawet o 1,5% na zakończonej już sesji, a także na wycenę kontraktów terminowych na giełdach amerykańskich, co sygnalizuje pozytywne otwarcie sesji w USA.
Tylko do końca grudnia tego roku będzie można składać wnioski o kredyty hipoteczne z rządowymi dopłatami w ramach programu Rodzina na Swoim. Jednocześnie cały czas spadają ceny mieszkań. Wielu klientów zadaje sobie pytanie, czy lepiej dziś zaciągnąć kredyt z dopłatami, czy może zaczekać na dalszy spadek cen, ale stracić szansę na rządowe dopłaty.
Kiedy w Kostrzynie nad Odrą – tym, za sprawą nieocenionego Jurka Owsiaka, polskim Woodstock, dziesiątki i setki tysięcy młodych ludzi śpiewało 100lat zaskoczonemu takim obrotem sprawy i wyraźnie uradowanemu -odpowiednio-Joachimowi Gauckowi i Bronisławowi Komorowskiemu, pomyślałem, że jest nadzieja dla wspólnej Europy. Europy wartości, solidarności, przyjaznej przybyszom i świadomej swoich korzeni.
Wygórowane oczekiwania względem Europejskiego Banku Centralnego (ECB) i związane z nimi rozczarowanie po braku jakichkolwiek konkretnych informacji w wypowiedzi szefa tej instytucji, Mario Draghiego, przyczyniły się wczoraj to drastycznej przeceny cen surowców, w tym metali szlachetnych. Złoto, które trzy wcześniejsze sesje kończyło na minusie, również wczoraj zniżkowało – o ponad 0,7%.
Rynki znajdują się niedaleko lokalnych maksimów. Wypłaszczenie trendu z jednej strony jest naturalną reakcją na zeszłotygodniowe wzrosty, z drugiej zaś rynek oczekuje w niepewności, jakie decyzje zapadną na dzisiejszym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Ten tydzień stanął pod znakiem działań banków centralnych, chociaż wczorajsze posiedzenie amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) nie przyniosło przełomu.
Gospodarka słabnie, a inflacja nie odpuszcza. Wszystkiemu winne ceny surowców rolnych i energetycznych. Ich wzrostu podwyżkami stóp okiełznać się nie da. Na czynniki polityczne i pogodowe nie ma rady.
Choć miesiąc do miesiąca Indeks Dostępności Kredytowej wzrósł o prawie 0,8 proc., w ujęciu rocznym znów traci, tym razem 1,17 proc.