Forex – pułapka dla „nieprzeciętnie uzdolnionych”
Międzynarodowy rynek walutowy Forex jest największym rynkiem świata. Sięgające bilionów dolarów dzienne obroty czynią go jednym z najpoważniejszych graczy globalnej gospodarki.
Międzynarodowy rynek walutowy Forex jest największym rynkiem świata. Sięgające bilionów dolarów dzienne obroty czynią go jednym z najpoważniejszych graczy globalnej gospodarki.
Za nami tydzień będący kontynuacją negatywnych tendencji na najważniejszych giełdach świata. Wydaje się, że dalsza słabość indeksów akcji wynika z braku argumentów w rękach byków. Tak, jak wspominaliśmy w ubiegłym tygodniu, skończyła się gra pod wybory w Stanach Zjednoczonych, a zaczęły się obawy związane ze zbliżaniem się tzw. fiskalnego klifu, czyli momentu wejścia w życie drastycznych podwyżek podatków i automatycznych cięć budżetowych.
Po wyborach prezydenckich wygranych przez Baracka Obamę wartość amerykańskich akcji spadła o 806 miliardów dolarów. Dało to największy spadek indeksów giełdowych w USA od równie pokaźnego spadku w maju tego roku. Kombinacja spadających wycen spółek oraz rosnących zysków podawanych w raportach kwartalnych sprawiło, że aktualnie jesteśmy świadkami najniżej wycenianego „rynkiem byka” od 1962 roku.
Patrząc na wyniki spółek wchodzących w skład WIG20, trudno dostrzec skutki gospodarczego spowolnienia. Być może to jest głównym powodem dobrego zachowania się indeksu w ostatnim czasie.
50 tys. zł dopłaty będzie można uzyskać budując na kredyt najbardziej energooszczędny dom. W przypadku zakupu eko-mieszkania dopłata wyniesie 16 tys. zł. Wszystko wskazuje na to, że o pieniądze będzie można wnioskować w pierwszym kwartale 2013 roku.
Kiedy pod koniec lata odwiedziłem jedną ze znaczących dla PSL-u postaci, usłyszałem „Waldek nie ma już serca dla rolnika…”. Pomyślałem wówczas, Że coś jest na rzeczy. Kiedy Marek Sawicki został nakłoniony do dymisji po tzw. „aferze taśmowej” wydawało się, że odtąd nikt nie zakwestionuje przywództwa Waldemara Pawlaka.
Od czterech lat rośnie liczba upadających w Polsce firm. W tym roku może przekroczyć 900, czyli wzrost o ponad jedną czwartą, w porównaniu do 2011 roku. Z jeszcze większym nasileniem tego zjawiska będziemy mieć do czynienia w przyszłym roku.
Japońska gospodarka uzależniona jest od eksportu. Ten traci na silnej walucie, co w efekcie zagraża wzrostowi gospodarczemu. W długim terminie jen nadal pozostaje silny, chociaż widać symptomy powolnego odwrotu.
Ponad 800 mln zł przepłacają Polacy za prąd tylko dlatego, że pozostawiają urządzenia w trybie stand-by. A źródeł obniżenia rachunków jest dużo więcej. Większość z nich nie wymaga poświęceń, a jedynie nabrania pewnych nawyków.
Za nami tydzień zdominowany wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych. Dosyć powszechna w ostatnich miesiącach była opinia inwestorów, że przed elekcją nie dojdzie do żadnych poważnych spadków na amerykańskich giełdach. W tym duchu również oceniane były działania zarządu FED-u o uruchomieniu programu QE3, jako pomoc dla rynków aktywów ryzykownych, a przez to pośrednia pomoc urzędującemu prezydentowi w reelekcji.
Z racji powinności służbowych w niedzielne przedpołudnie opuściłem Warszawę. Już jednak wczesnym popołudniem tego dnia żona odwożąca córkę na lotnisko Okęcie, powiadomiła mnie o gorszących zajściach z udziałem przedstawicieli obozu narodowo-radykalnego. Owi jak mówi Artur Zawisza rycerze niepodległości, którzy od rana zjeżdżali się z całej Polski przybyli, by zaprotestować przeciw: „Żydom, pedałom i liberałom”.
Rynki surowcowe dostarczają dowodów, że zawsze gdzieś jest hossa i zawsze gdzieś jest bessa. W wielu przypadkach jest tak, że niedawne gwiazdy, obecnie znajdują się w gronie największych spadkowiczów.
Rada Europejskiego Banku Centralnego nie zmieniła stóp procentowych, ale stawka EURIBOR notuje najniższe poziomy w historii, co sprawia, że i raty kredytów w euro uwierają mniej.
Ceny ropy naftowej pozostają od wczoraj w okolicach czteromiesięcznych dołków. Wprawdzie po publikacji danych z Chin dało się zauważyć na rynku niewielkie poruszenie, za wcześnie jest jednak, aby mówić o trwałym odbiciu.
Schemat, wskazujący że łagodzenie polityki pieniężnej powoduje hossę na giełdzie, sprawdza się niemal zawsze. Nie ma powodu sądzić, by tym razem było inaczej. Na zbyt wiele trudno jednak liczyć.
Październik nie był pomyślnym miesiącem dla inwestorów warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Mocno tracił sektor telekomunikacyjny.
RPP obniżyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. To dobra wiadomość dla kredytobiorców, bo wszystko wskazuje na to, że to początek cyklu obniżek, co wpłynie na oszczędności w portfelach.
Urzędujący prezydent właśnie przemawia w Chicago, gdy piszę te słowa. Wcześniej wysłuchałem przegranego. Ani jego mimika, ani wypowiedziane słowa, ani tzw. body language nie znamionowały porażki. Pomimo gorzkiej świadomości przegranej pogratulował wygranej Barrackowi Obamie, bo przecież – stwierdził – skoro Naród wybrał, to należy mu życzyć powodzenia. God bless America nadal obowiązuje!
Rentowność 2-letnich, niemieckich obligacji spadła poniżej zera pierwszy raz w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy, a rentowność 10-letnich obligacji, noszących miano „Bund”, spadła do najniższego poziomu w ciągu czterech tygodni. Głównym czynnikiem, który wpływał na taki obrót sytuacji, jest przygotowanie się greckiego rządu do głosowania w sprawie przyjęcia kolejnych cięć budżetowych.
Choć sondaże wskazują na niewielką przewagę Obamy, wynik wyborów za oceanem będzie inwestorów trzymał w napięciu do samego końca. W takich warunkach trudno silić się na przewidywanie zachowania rynków.