To będzie spokojny dzień na forexie
Poniedziałek na rynku walutowym, podobnie jak na wielu innych rynkach, upłynie pod znakiem niewielkich obrotów i równie ograniczonej zmienności. Wszystko za sprawą braku inwestorów z USA i Wielkiej Brytanii.
Poniedziałek na rynku walutowym, podobnie jak na wielu innych rynkach, upłynie pod znakiem niewielkich obrotów i równie ograniczonej zmienności. Wszystko za sprawą braku inwestorów z USA i Wielkiej Brytanii.
Na warszawskim parkiecie giełdowa zasada, mówiąca, że po trzech obniżkach stóp nadchodzi hossa, wyraźnie się nie sprawdza. Nasz rynek ma swój schemat w wariantach na ostry kryzys i łagodne spowolnienie w gospodarce. Na razie trudno określić, jaki scenariusz właśnie przerabiamy.
Rynek bał się Fed-u, a przestraszyły go Chiny
Bezapelacyjnym wydarzeniem numer jeden na rynkach finansowych w mijającym tygodniu miało być wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej na forum jednej z parlamentarnych komisji, gdzie mówił o perspektywach amerykańskiej gospodarki oraz publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). I były.
Czwartek rozpoczął się od dramatycznej końcówki sesji na japońskiej giełdzie. Powodem załamania jest rosnąca rentowność obligacji dziesięcioletnich. Ich wskaźnik urósł do poziomu 1,0%, najwyższego od kwietnia 2012 roku.
Od zapaści z początku 2009 r. kredyty hipoteczne nie sprzedawały się tak źle jak w pierwszym kwartale 2013 r. Po raz pierwszy od tamtego czasu kwartalna sprzedaż nie przekroczyła 40 tys. sztuk.
Kwietniowy spadek sprzedaży detalicznej i mniejsza od oczekiwań poprawa na rynku pracy to kolejne argumenty przemawiające za obniżką stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Obecnie cięcie stóp na czerwcowym posiedzeniu jest już przesądzone.
Inwestorzy z dużym zniecierpliwieniem oczekiwali wczorajszego wystąpienia szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke przed Komitetem Ekonomicznym amerykańskiego Senatu. Przekonywał, że jest stanowczo zbyt wcześnie na ograniczenie programu stymulującego amerykańską gospodarkę, ponieważ sytuacja na rynku pracy jest nadal nie najlepsza. Bernanke potwierdził jednak, że w Fed toczą się dyskusje o ograniczeniu skali tej pomocy.
Postępujące spowolnienie w Chinach, zamiast oczekiwanego odbicia gospodarczego, budzi strach inwestorów, który miejscami przeradza się w panikę. W czwartek japoński indeks Nikkei spadł o 7,3%, a polski WIG20 rozpoczął sesję od przeceny o 1,8%.
Pierwsza w tym tygodniu sesja na japońskiej giełdzie zakończyła się wzrostem głównego indeksu o 1,47%. Po pokonaniu w minionym tygodniu bariery 15000 punktów przez indeks Nikkei 225, jak również trzydniowej konsolidacji w okolicach tego poziomu, dziś rynek otrzymał od inwestorów „zielone światło” do kontynuowania wzrostów.
Wydarzeniem środy na rynkach finansowych będzie wystąpienie szefa Fed nt. perspektyw amerykańskiej gospodarki oraz publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC. Cały dzień będzie podporządkowany tym wydarzeniom.
Rekordowo niskie stopy procentowe i stawki WIBOR coraz częściej kierują spojrzenia potencjalnych kredytobiorców w stronę kredytów ze stałą stopą procentową. Zaciągnięcie takiego kredytu w obecnych warunkach gwarantuje niską ratę przez lata, nawet gdyby stopy procentowe wzrosły.
Wiele w ostatnim czasie mówi się o przybierającym ostateczny kształt programie Mieszkanie dla młodych, który stanie się następcą wygasłej Rodziny na swoim. Analizując założenia programu można mieć wątpliwości, że pomoc Państwa trafi we właściwe ręce. Może okazać się, że asekuracja ze strony ustawodawcy spowoduje wzrost niezadowolenia licznych grup potencjalnych nabywców mieszkań, którzy nie będą mogli skorzystać z dobrodziejstw programu tylko dlatego, że nie mieszkają w dużym mieście.
Giełdowe spółki odczuwają skutki giełdowej dekoniunktury, choć nie są one dramatyczne. W pierwszym kwartale 2013 r. po raz pierwszy firmy wchodzące w skład WIG20 zanotowały spadek przychodów ze sprzedaży. Wciąż osiągają zyski, ale są one coraz mniejsze.
Marzec i kwiecień nie przyniosły oczekiwanego spokoju na rynkach europejskich. W ciągu minionych dwóch miesięcy każdy tydzień przynosił kolejne niepokojące informacje na temat sytuacji krajów wspólnoty.
Apetyt na ryzyko na rynku akcji idzie w parze z dużym umocnieniem dolara amerykańskiego i osłabieniem euro. Kurs powoli obsuwa się w stronę minimów z przełomu marca i kwietnia, jednak inwestorzy upatrują szansy dla odbicia na rynku EUR/USD w najnowszych danych o inflacji z Eurolandu.
Skoro, w ślad za obniżaniem stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, oprocentowanie lokat spada, klienci banków przypominają sobie o tradycyjnej alternatywie dla depozytów, czyli o funduszach inwestycyjnych. Przed podjęciem decyzji o wpłacie pieniędzy do funduszu, przyda się garść najważniejszych informacji.
WIBOR nieustannie spada już od 10 miesięcy, prawie każdego dnia ustanawiając nowy rekordowo najniższy poziom. Korzystają na tym osoby spłacające kredyty mieszkaniowe w złotych, które z każdą aktualizacją oprocentowania płacą niższe raty.
Czwartkowa sesja w Warszawie przyniosła korektę ostatnich wzrostów. Oparł się jej jedynie wskaźnik średnich spółek. WIG20 przez większą część dnia walczył o utrzymanie się powyżej 2400 punktów. Przychodziło mu to z trudem, choć podaż nie była zbyt agresywna.
Gorsze od oczekiwań wyniki I kwartału francuskiej i niemieckiej gospodarki podtrzymały obawy o ożywienie gospodarcze w strefie euro w drugiej połowie roku. Znalazło to przełożenie na osłabienie wspólnej waluty. Dane o PKB i zachowanie EUR/USD ciążą złotemu, który w środę rano traci na wartości.
Wczorajsza sesja nie pozwoliła zapomnieć inwestorom o kryzysie trawiącym Stary Kontynent. Niedźwiedzie nastroje na rynkach związanych z europejską walutą związane były z niepokojem, który wzbudził nowy raport Pew Research Center, obrazujący nastroje polityczne w Europie, które, delikatnie rzecz ujmując, są dalekie od ideału. Politycy, przyduszani kryzysem, od wielu miesięcy testują swoją cierpliwość.