Dolar mocny po Fed i danych z USA
W czwartek dolar kontynuował umocnienie do większości walut. W tym do złotego. Wspierała go retoryka Fed i dobre dane makroekonomiczne z USA.
W czwartek dolar kontynuował umocnienie do większości walut. W tym do złotego. Wspierała go retoryka Fed i dobre dane makroekonomiczne z USA.
Środowa sesja została zdominowana przez informacje docierające zza Oceanu.
Rynki gwałtownie zareagowały na wczorajsze wyniki posiedzenia Fed. Dolar się umocnił, akcje potaniały, a rentowności obligacji USA wzrosły. Czy dziś podobnie dynamicznie inwestorzy zareagują na wyniki posiedzenia SNB? Prawdopodobnie nie.
Złoty dziś lekko umocnił się do euro i szwajcarskiego franka, jednocześnie nieznacznie tracąc do dolara i nieco więcej do funta. To jednak jeszcze nie koniec emocji na rynku walutowym.
W Europie wtorkowa sesja została zdominowana przez informacje docierające zza Odry. W marcu indeks instytutu Zew, obrazujący nastroje wśród niemieckich inwestorów, spadł do poziomu 46.6 pkt, co było najsłabszym wynikiem od września 2013 roku.
Złoty rano lekko zyskuje dziś na wartości. O losach dnia zdecydują dane o produkcji przemysłowej w Polsce oraz wyniki posiedzenia Fed.
We wtorek, jak się wydaje już po raz ostatni, temat Krymu stał się ważny dla inwestorów, wpływając na nastroje na rynku walutowym. W tym również na polskim rynku walutowym.
Temat Krymu przestał się liczyć dla inwestorów. Od dziś nastroje na rynkach finansowych, w tym na rynku walutowym, będą kreować dane makroekonomiczne i inne wydarzenia rynkowe.
Inwestorzy w Europie rozpoczęli dzisiejszy dzień w fatalnych nastrojach, po wczorajszej wyprzedaży na Wall Street i dzisiejszej w Azji, obawiając się jednocześnie o spowolnienie w Chinach i o konsekwencje ukraińsko-rosyjskiego sporu o Krym. Jednak kolejny raz się okazało, że początek wcale nie przesądza o końcu, a wyprzedaż może okazać się dobrą okazją do wypracowania zysków. I to jest jedyne w tej chwili pocieszenie, bo pomimo obserwowanego odreagowania nastroje generalnie nie są dobre, a ryzyko dalszej ucieczki od ryzykownych aktywów spore.
Odreagowanie strachu związanego z sytuacją na Krymie w połączeniu z dobrymi danymi z amerykańskiej gospodarki stały się dziś pretekstem do silnego odbicia na europejskich i amerykańskich giełdach.
Jeszcze dziś sytuacja wokół Krymu może budzić jakieś emocje wśród inwestorów. Ich uwaga jednak powoli będzie się przesuwać się w kierunku tematów rynkowych, jak publikowane dane makroekonomiczne, czy środowe wyniki posiedzenia FOMC.
Gdy planujemy kupno telewizora, czy samochodu, myślimy najczęściej racjonalnie. Kupimy taki model, na jaki wystarczy nam pieniędzy. Podobnie z inwestowaniem. Oczekujemy, że osiągniemy w jego wyniku kwotę włożonego kapitału, powiększoną o ewentualny zysk. Gdy zastanawiamy się nad emeryturą, w naszym myśleniu zaczynają się pojawiać elementy magiczne.
W czwartek uwagę inwestorów z Europy przyciągnęło wystąpienie Mario Draghiego, podczas którego szef ECB po raz pierwszy wypowiadał się na temat kursu euro w kontekście aktualnej polityki monetarnej, zaznaczając, że aprecjacja europejskiej waluty może mieć znaczący wpływ na obniżenie inflacji, a nawet prowadzić do pojawienia się deflacji w strefie euro.
Godziny przedpołudniowe upłynęły na rynkach finansowych pod znakiem odreagowania porannych strat. Powoli do góry wspinają się indeksy giełdowe, euro zyskuje do dolara, odbija też złoty. Podaż nie powiedziała jednak jeszcze ostatniego słowa i nie jest wykluczone, że dziś jeszcze strach wróci.
Zasadniczą rolą informacji gospodarczej jest dostarczenie wiedzy na temat wiarygodności finansowej kontrahenta. System wymiany informacji o wiarygodności płatniczej stanowi efektywny mechanizm obniżenia ryzyka związanego z prowadzeniem biznesu, a tym samym zwiększa bezpieczeństwo finansowe firmy. Informacje gospodarcze pochodzące z wiarygodnych rejestrów wnoszą istotny element w budowę wizerunku przedsiębiorców godnych zaufania
Przez długie godziny rynki opierały się pesymizmowi, ignorując niepokojące dane jakie dziś napłynęły z Chin. Strach wziął górę dopiero w końcówce aktywnego handlu w Europie.
W Europie środowa sesja została zdominowana przez informacje obrazujące aktualną sytuację ekonomiczną w strefie euro. Jak wynika z danych opublikowanych przez Eurostat, w ostatnim miesiącu dynamika produkcji przemysłowej spadła o 0.2% m/m, natomiast w porównaniu do zeszłego roku wzrosła o 2.1% r/r.
Nastroje na rynkach globalnych w czwartkowy poranek pozostają mieszane z lekką przewagą tych pozytywnych. Mogło być gorzej, bo dane z Chin nie dają zbyt wielu powodów do optymizmu.
Od wielu lat banki polskie wykorzystują zasoby podmiotów zewnętrznych do realizacji swojej statutowej działalności. Powierzanie wykonywania czynności bankowych innym podmiotom uzasadniają dążeniem do minimalizowania kosztów, docieraniem do jak największej liczby klientów, wykorzystaniem już istniejących infrastruktury i technologii, wykorzystaniem doświadczeń z zakresu dziedzin specjalistycznych i profesjonalnego zarządzania wyspecjalizowanymi odcinkami, a przede wszystkim chęcią tworzenia przewagi konkurencyjnej. Coraz silniejszą pozycję na rynku finansowym zyskują firmy, które nazywają się operatorami bankowymi lub integratorami współpracy z bankami.
W drugiej połowie dnia złoty zdołał częściowo odrobić poranne straty, jakie były następstwem wzrostu awersji do ryzyka wywołanego obawami o sytuację w chińskiej gospodarce. W czwartek ponownie doniesienia z Państwa Środka będą odgrywać pierwszoplanową rolę.