RPP dostała kolejny pretekst do cięcia stóp
Koniunktura w polskim sektorze przemysłowym, po roku poprawy, ponownie się pogarsza. To tworzy dla Rady Polityki Pieniężnej kolejny mocny pretekst do cięcia stóp procentowych.
Koniunktura w polskim sektorze przemysłowym, po roku poprawy, ponownie się pogarsza. To tworzy dla Rady Polityki Pieniężnej kolejny mocny pretekst do cięcia stóp procentowych.
Pogorszenie nastrojów na rynkach akcji i silna realizacja zysków na rynku długu, przy wsparciu spadającego eurodolara i analizy technicznej, przełożyła się na mocą wyprzedaż złotego. W relacji do głównych walut był on najsłabszy od kilku miesięcy. A to jeszcze nie koniec jego deprecjacji.
Zaskakująco mocne odbicie gospodarcze w USA w II kwartale dało dolarowi przysłowiowego kopa. Amerykańska waluta jest coraz mocniejsza, co potwierdza zmianę średnio i długoterminowego nastawienia do niej.
Zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów, środowa sesja została zdominowana przez informacje docierające zza Oceanu, gdzie opublikowano dane obrazujące aktualną sytuację ekonomiczną w Stanach Zjednoczonych.
Według danych GUS, w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku wartość polskiego eksportu osiągnęła poziom 279,2 mld zł a importu – 278,9 mld zł. W maju różnica między eksportem a importem wyniosła 279,1 mln zł i zmniejszyła się w porównaniu do poprzedniego miesiąca ponad 10-krotnie. Majowe dane mogą zapowiadać koniec i tak już bardzo długiego okresu korzystnego bilansu handlowego dla Polski.
Mocne odbicie gospodarki USA w II kwartale br., stało się równie silnym wsparciem dla notowań dolara. Kurs USD/PLN wybił się powyżej 4,10 zł, testując poziomy nieoglądane od prawie pół roku. Kurs EUR/USD znalazł się natomiast na ponad 8. miesięcznym minimum.
Podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów przyciągnęły informacje docierające z Japonii, gdzie stopa bezrobocia wzrosła z 3.5% do 3.7%. Słabsze od prognozowanych okazały się również informacje na temat tamtejszej dynamiki sprzedaży detalicznej, która w czerwcu spadła do poziomu -0.6% r/r. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez agencje Reutera, większość ekonomistów uważa, że spowolnienie japońskiej gospodarki jest efektem podwyżki podatku VAT z 5% do 8%.
Europe has been adrift since the outbreak of the crisis. It goes from one project to another in pursuit of more benevolence for the Euro Area states, setting aside the good of the EMU as a whole. Neither reforms which were implemented within the monetary and economic field in last four years have been audacious enough to fully correct Euro Area’s problems, nor did these reforms accomplish the task of deepening EU integration. Such narrow attitude towards reforms in the EU is dubious and its results are good for nothing. Europeans fell bewildered and have ceased to value the idea of integration. It is up to the EU to offer them a new hope; however it will be able to do this only under a few circumstances.
Wtorek na rodzimym rynku walutowym niewiele powinien różnić się od poniedziałku. Przy braku nowych silnych impulsów złoty prawdopodobnie będzie podążał ścieżką wydeptaną wcześniej przez eurodolara.
Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, niewielka ilość publikacji makroekonomicznych sprawiła, że poniedziałkowa sesja na światowym rynku finansowym upłynęła wyjątkowo spokojnie.
Europa boi się deflacji, a tempo wzrostu gospodarczego wciąż jest niepokojąco niskie. Jednak notowania ropy naftowej znajdują się 15 proc. wyżej niż w 2007 r., czyli w szczycie gospodarczego boomu. Stany Zjednoczone są pod tym względem w odmiennej sytuacji. Gospodarka nabiera tempa, inflacja wynosi 2 proc. A ropa podrożała o zaledwie kilka procent. Być może to właśnie w cenach ropy tkwi klucz do poprawy w gospodarce.
Bieżący tydzień na rynkach finansowych
Początek nowego tygodnia nie zawiera impulsów mogących wpłynąć na notowania rynków finansowych. Nie oczekujemy zatem, aby złoty względem euro podlegał większym wahaniom.
Podczas piątkowej sesji zza Odry napłynęły informacje o spadku indeksu Ifo, obrazującego nastroje panujące wśród niemieckich przedsiębiorców, z 109.7 pkt w czerwcu do 108 pkt w lipcu, co było najgorszym wynikiem od października ubiegłego roku. Analitycy spodziewali się odczytu na poziomie 109.4 pkt. W efekcie, znacznie słabsze od prognozowanych dane docierające z największej gospodarki regionu przyczyniły się do wyraźnego osłabienia europejskiej waluty – kurs EUR/USD spadł w piątek do 1.3423.
W minionym tygodniu kurs EUR/USD przełamał wsparcia zlokalizowane wokół 1,35 dolara, wybijając się jednocześnie poniżej 2-letnie linii hossy. Obecny tydzień ma szansę przynieść kontynuację aprecjacji dolara.
Brak porozumienia europejskich polityków ws. nowych sankcji wobec Rosji zepchnął ten temat na dalszy plan. Jednak ostatecznie go nie zamknął. Wróci on w przyszłym tygodniu. O ile nie zostanie przyćmiony innymi wydarzeniami. A tych nie będzie brakować.
Czwartkowa sesja upłynęła pod znakiem publikacji przemysłowych i usługowych indeksów PMI dla największych światowych gospodarek. W Europie uwagę inwestorów przyciągnęły przede wszystkim lepsze od prognozowanych dane docierające z Niemiec, gdzie indeks PMI dla tamtejszego sektora przemysłowego wyniósł w lipcu 52.9 pkt, natomiast usługowego – 56.6 pkt, podczas gdy większość analityków spodziewała się odczytów na poziomie odpowiednio 52 pkt i 54 pkt.
W piątek uwaga rynku walutowego, również tego rodzimego, będzie się koncentrować przede wszystkim na publikacji niemieckiego indeksu instytutu Ifo oraz wstępnych danych nt. brytyjskiego PKB. Losy dnia rozstrzygną się więc jeszcze przed południem.
Nieudaną próbą spadku i wzrostowym odbiciem kończy się europejska część handlu na EUR/USD, podczas gdy na GBP/USD miała miejsce silna realizacja zysków. W obu przypadkach pierwszoplanową rolę odegrały publikowane dziś dane makroekonomiczne.
Lepsze od prognoz lipcowe odczyty indeksów PMI dla Niemiec i Eurolandu wzmocniły euro i obroniły EUR/USD przed wyprzedażą. W nocy natomiast nowozelandzki dolar zareagował przeceną na wyniki posiedzenia RBNZ.
Silnie zwyżkujący od początku roku indeks cen surowców, pod koniec czerwca gwałtownie zawrócił ze wzrostowej ścieżki. Ten ruch może być czymś więcej niż tylko korektą. Prawdopodobnie giełdy towarowe już zaczynają reagować na perspektywę umocnienia się dolara. Amerykańska waluta zyska na wartości dzięki poprawie w gospodarce i polityce Fed oraz EBC.