Cytat tygodnia – 2014.12.22 – Francis Fukuyama
„Rozkład instytucji przejawia się w braku gotowości do spojrzenia prawdzie w oczy i eksperymentowania z nowymi rozwiązaniami.”
Francis Fukujama w rozmowie
z Andrzejem Lubowskim
GW 20 grudnia 2014r.
„Rozkład instytucji przejawia się w braku gotowości do spojrzenia prawdzie w oczy i eksperymentowania z nowymi rozwiązaniami.”
Francis Fukujama w rozmowie
z Andrzejem Lubowskim
GW 20 grudnia 2014r.
Wartość polskiego eksportu do większości państw bałkańskich rośnie, w przypadku niektórych krajów bardzo dynamicznie. W I poł. 2014 r., w porównaniu do I poł. 2013 r. wywóz wzrósł np. o 21 proc. do Serbii, o 44,3 proc. do Kosowa i aż 3,5 krotnie do Czarnogóry. W przyszłości powinno być jeszcze lepiej dzięki nowemu programowi „Aktywizacja eksportu na wybranych rynkach” Ministerstwa Gospodarki. Wśród 11 państw wytypowanych przez resort, 4 znajdują się właśnie na Bałkanach. Są to: Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Macedonia oraz Serbia.
Publikacja komunikatu z ostatniego posiedzenia FOMC, w którym zapowiedziano utrzymanie stóp procentowych na aktualnym poziomie do „odpowiedniego momentu”, sprzyjała poprawie nastrojów panujących wśród inwestorów – podczas wczorajszej sesji obserwowaliśmy kontynuację wzrostów na Wall Street, podczas gdy wartość amerykańskiego dolara sięgnęła najwyższego poziomu w tym roku.
Piątek przynosi kontynuację wyprzedaży złotego. W relacji do euro jest on najtańszy od września 2013, a do dolara od lipca 2012 roku. Perspektywy złotego pozostają wciąż złe. Zwłaszcza te oceniane przez pryzmat analizy wykresów.
Czwartek przyniósł kontynuację wyprzedaży złotego. W relacji do euro był on najsłabszy od lutego br., do franka od czerwca 2013, a do dolara aż od lipca 2012 roku. Ostatnia słabość złotego sugeruje, że to jeszcze nie koniec jego przeceny.
Na dwuprocentową zwyżkę S&P500 wycenili amerykańscy inwestorzy zamianę przez Fed zbyt już widać zużytego zwrotu o utrzymywaniu stóp przez dłuższy czas na niskim poziomie, deklaracją mówiącą o cierpliwości w dążeniu do normalizacji swej polityki. Zmiana nie wnosi wiele nowego, bo nadal w domyśle chodzi o te same kilka miesięcy, ale zadowoliła chyba wszystkich. Giełda poszła w górę, interpretując sprawę gołębio, a dolar się umocnił, dyskontując przyszłą podwyżkę.
Po silnej przecenie rubla na początku tygodnia, środa upłynęła pod znakiem korekty – kurs USD/RUB spadł w czasie wczorajszej sesji do poziomu 59.5600.
Świąteczna wyprzedaż ropy
Wykres cenowy amerykańskiej WTI zbliża się do wsparcia 52,50. W związku z tak dużymi spadkami należałoby się spodziewać choć lekkiego odreagowania strony popytowej na rynku tego surowca. Ceny czarnego złota są jednak zakładnikiem gry politycznej.
Ogłoszenie decyzji o podniesieniu stóp procentowych z poziomu 10.5% do 17% nie pomogło rublowi. W czasie wczorajszej sesji wartość rosyjskiej waluty spadła do najniższych poziomów w historii – popołudniu za dolara trzeba było zapłacić około 80 rubli, natomiast za euro – 100 rubli.
Nerwowość na rynkach widać było przez cały wtorek. Radykalna poprawa nastrojów w Paryżu, Frankfurcie i Londynie pod koniec dnia tylko potwierdza tę tezę. Parkiety te mogą mieć dziś kłopot w związku z zachowaniem Wall Street, gdzie entuzjazm nie tylko się ulotnił, ale przerodził w kolejny spadek. Zemścić się może także wczorajsze ignorowanie ostrzeżeń płynących z Rosji. Dziś dojdzie jeszcze niepewność przez posiedzeniem Fed.
Doniesienia z Rosji, wyniki posiedzenia Fed, ale też rodzime dane o listopadowej produkcji przemysłowej zdecydują dziś o losach złotego. W pewnych okolicznościach mogą nawet zdecydować, jak będzie wyglądać końcówka roku na złotym.
Rynki finansowe w Rosji doświadczają paniki, która w przypadku rubla najpewniej zakończy się wprowadzeniem kontroli kapitału. Rosyjska gospodarka coraz szybciej zmierza w kierunku dużego kryzysu finansowego. Te zawirowania rykoszetem uderzają w inne rynki. Obrywa m.in. złoty i GPW.
Początek tygodnia na rynku walutowym upłynął pod znakiem dalszego osłabienia rosyjskiej waluty – podczas poniedziałkowej sesji po raz pierwszy w historii za dolara płacono ponad 60 rubli.
Obawy o kondycję chińskiego sektora przemysłowego oraz o to, że polska gospodarka oberwie rykoszetem w przypadku zaostrzenia się kryzysu w Rosji, szkodzą we wtorek złotemu.
Dziś GUS opublikuje listopadowe dane o zmianie dynamiki cen konsumpcyjnych w Polsce. Oczekiwane jest zmniejszenie presji deflacyjnej. Gdyby było inaczej do odżyłyby spekulacje nt. cięć stóp procentowych. A to będzie prowadzić do osłabienia złotego.
Słabsze od prognozowanych dane napływające z chińskiej gospodarki, a także dalsze spadki cen ropy naftowej, sprawiły, że piątkowa sesja na Wall Street okazała się dla indeksu Dow Jones – osiągającego w ostatnim czasie nowe rekordy – najgorszą od ponad trzech lat.
Zbliżają się Święta i koniec roku. W tym okresie zwiększa się naturalna potrzeba zaciągnięcia kredytu. Konieczność zakupu świątecznych upominków, eleganckich kreacji sylwestrowych czy potrzeba realizacji marzeń np. wyjazdów do górskich kurortów czy też zakupu dóbr luksusowych powoduje więcej wydatków niż zwykle.
Przedstawiam komunikat prasowy podsumowujący spotkanie prasowe BofA Merrill Lynch „Year Ahead” dotyczące prognoz dla gospodarki światowej oraz rynków finansowych na rok 2015.
Rekordowo wysoki spadek cen ropy naftowej – za którą podczas wczorajszej sesji po raz pierwszy od pięciu lat płacono poniżej 60 USD za baryłkę – w negatywny sposób wpływa na kondycję i tak osłabionej rosyjskiej gospodarki.
Cena baryłki ropy, pierwszy raz od lipca 2009 roku, spadła poniżej granicy 60 USD. To kolejny poziom docelowy, który osiągnęła ropa. Dalsze spadki nie są wykluczone. Jednakże należy też mieć świadomość, że z każdym dniem spadków rośnie ryzyko wzrostowego odbicia.