Katalonia rozpoczyna procedury secesyjne
Rząd Katalonii jeszcze dobrze nie rozpoczął procedury, a już ma pierwsze kłody pod nogami. Bitcoin znów gwałtownie spadł. EBC rozważa zwiększenie skali interwencji.
Rząd Katalonii jeszcze dobrze nie rozpoczął procedury, a już ma pierwsze kłody pod nogami. Bitcoin znów gwałtownie spadł. EBC rozważa zwiększenie skali interwencji.
O tym, jak ważne jest zaangażowanie pracowników dla rozwoju firmy, nie trzeba chyba przekonywać nikogo. Nie każdy jednak docenia wagę zaangażowania pracowników w formy aktywności niezwiązane bezpośrednio z działalnością firmy. W Polsce wciąż mniej niż połowa przedsiębiorstw decyduje się na działalność charytatywną, rozumianą jako pojedyncze lub powtarzające się cyklicznie inicjatywy. A przecież nie chodzi tu tylko o jednorazowe akty dobroczynności, a spójną i długofalową strategię CSR.
Eksperci AKCENTY, instytucji płatniczej realizującej wymianę walut i przelewy zagraniczne dla firm, oceniają, że dla wszystkich przedsiębiorców, którzy chcą szukać swojej szansy w Azji, trafną decyzją mogą być kraje Azji Południowo-Wschodniej. Wśród nich warto zwrócić uwagę na Malezję, a w drugiej kolejności na Indonezję.
Dolar szaleje po piątkowych rewelacyjnych informacjach z amerykańskiego rynku pracy. Dane makro mogące zachwiać pewnością inwestorów co do grudniowej podwyżki stóp pojawią się dopiero w piątek. A zatem do piątku: hulaj dolarze, piekła nie ma.
Słabe dane z Chin nie zaszkodziły rynkom azjatyckim, a wręcz przeciwnie – tylko wzmogły spekulacje odnonie dalszej stymulacji ze strony banku centralnego, co oczywicie powinno pozytywnie wpływać na rynek akcji. Mocno zyskiwał także drugi istotny rynek azjatycki, czyli Japonia. W tym przypadku głównym motorem napędowym wzrostów jest osłabienie jena, który wybił się z wielotygodniowej konsolidacji. W tej chwili jenowi brakuje tylko kilka procent do wieloletnich minimów. W efekcie Nikkei225 zyskuje niemal 2%.
„Człowiek o wielkiej sile i energii, którego mocny, czasami prowokujący głos w szeroko pojętym środowisku energetyków miał swoją niebagatelną wagę”
Maciej Bando, prezes URE, żegnając zmarłego prof. Krzysztofa Żmijewskiego
Polska gospodarka wzrośnie w 2015 r. i w 2016 r. o 3,5 proc. – podała Komisja Europejska w swojej listopadowej prognozie.
Piątek będzie na rynkach finansowych dniem jednego wydarzenia. Będą nim miesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy. Tradycyjnie raport ten będzie analizowany pod kątem prawdopodobieństwa grudniowej podwyżki stóp procentowych przez Fed.
Członkowie Fed będą dzisiaj nie mnie aktywni niż w środę. Czy wyniknie z tego coś dobrego? Dla dolara pewno tak, jeżeli ich wypowiedzi utrzymają się w jastrzębiej konwencji, tak jak wczoraj szefowej Rezerwy Federalnej, Janet L. Yellen. W podobnym tonie, sugerującym podwyżkę stóp w grudniu, mówił William Dudley z Nowego Jorku, a także wiceprezes Fed Stanley Fischer. Dolar urósł, a dzisiejsza tura przemówień, wywiadów i oświadczeń reprezentantów Fed może mu jeszcze pomóc. Rynki powoli przygotowują się do piątkowych danych z rynku pracy, a dzisiejsze informacje na temat liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych potraktują jak rozgrzewkę.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego po tak długim okresie oczekiwania na rozstrzygnięcie niestety nie wpływa znacząco na pewność prawa i nie odbudowuje naruszonego zaufania do systemu emerytalnego. Zmiany o tak doniosłym charakterze – dotyczące umowy społecznej i długookresowych zobowiązań – powinny być wprowadzane w drodze pogłębionego dialogu ze wszystkimi interesariuszami systemu emerytalnego, zwłaszcza z ubezpieczonymi. Takiej formy konsultacji brakowało przed dokonaną w 2013 roku nowelizacją ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych.
W Europie rządzi dzisiaj Purchasing Managers Index – PMI dla usług. Dwa dni temu strefa euro podała październikowy wskaźnik dla przemysłu – całkiem niezły, a przynajmniej lepszy od prognoz. Oczekiwania, że i w usługach nie będzie gorzej, są niemal powszechne. Żeby było jeszcze jaśniej, w jakim stanie jest gospodarka, Europa dorzuci inflację. Wszystko to wydarzy się przed południem, więc rynki będą miały dużo czasu na przemyślenia. Po południu swoje dane o usługach i handlu zagranicznym przedstawi Ameryka.
Pierwsza połowa dnia, za sprawą utrzymującego się dobrego klimatu inwestycyjnego na świecie, ma szanse upłynąć pod znakiem wzrostów na GPW i umocnienia złotego. O losach całego dnia zdecydują natomiast popołudniowe impulsy z USA. Inwestorzy natomiast powinni całkowicie zignorować Radę Polityki Pieniężnej, której dzisiejsze posiedzenie nie może w żaden sposób zaskoczyć.
Słabszy indeks z Polski spowodował, że po lepszych odczytach z głównych gospodarek złoty tracił na wartości. Inflacja w Polsce bez zmian. Dzisiaj ważny wyrok Trybunału Konstytucyjnego.
Poprawa klimatu inwestycyjnego na świecie będzie we wtorek wspierać zarówno ceny akcji notowanych na warszawskiej giełdzie, jak i notowania złotego. Od początku do końca dnia nastroje na GPW i złotym będą uzależnione od impulsów płynących z rynków globalnych.
Od tygodni kierowcy zastanawiają się, dlaczego ceny paliw są tak wysokie, skoro notowania ropy spadły 60 proc. Warto jednak wyjść z tego schematu i zwrócić uwagę na rynek hurtowy. Tam kryje się odpowiedź, dlaczego PB 95 przy dystrybutorze nie tanieje – podpowiada Marcin Lipka, analityk walutowy Cinkciarz.pl.
Jak przebiegają wybory na rynkach, gdzie partia utrzymuje się przy władzy – pokazał przykład Turcji. Złoty potrzebuje więcej czasu, gdyż analitycy cały czas kalkulują obietnice wyborcze. Dzisiaj dzień publikacji wskaźników PMI.
Październik został zakończony jako najlepszy miesiąc od wielu lat jeżeli chodzi o indeksy giełdowe. Sytuacja w Chinach uległa stabilizacji, a to oznacza solidne wzrosty; Europejski Bank Centralny dał kolejne powody do wzrostów na Starym Kontynencie, zaś gospodarka amerykańska pozostaje w niezłej kondycji. W ubiegłym tygodniu główną rolę odgrywały banki centralne, na czele z EBC i nie inaczej powinno być tym razem. Zanim jednak o bankach centralnych i danych makro, które poznamy w tym tygodniu, warto wspomnieć o wyborach w Turcji.
Na wczorajszym posiedzeniu Fed, amerykański bank centralny, szeroko otworzył sobie drzwi do pierwszej od 10 lat podwyżki stóp procentowych w USA jeszcze w tym roku (w grudniu). I prawdopodobnie to zrobi. Zła wiadomość jest tak, że za dolara już wkrótce trzeba będzie zapłacić powyżej 4 zł. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że…dolar będzie kosztował powyżej 4 zł!
Piątkowy poranek powinien przynieść próbę korekty wczorajszej przeceny na GPW oraz stabilizację notowań złotego. O tym jednak na jakich poziomach oba te rynki zakończą dzień zdecydują już czynniki globalne.
FED ponownie nie podniósł stóp procentowych. Zmienił za to treść komunikatu, co skłoniło inwestorów do zainteresowania się dolarem zamiast euro. Złotówka straciła gwałtownie zarówno wobec dolara, jak i funta brytyjskiego. Pierwsza część porozumienia budżetowego w USA została osiągnięta, teraz czekamy na Senat.