Kolejny trudny dzień na giełdach
To będzie kolejny trudny dzień na rynkach akcji. Po wczorajszej przecenie w USA i dzisiejszej panice w Chinach, od mocnych spadków dzień rozpoczną również europejskie parkiety.
To będzie kolejny trudny dzień na rynkach akcji. Po wczorajszej przecenie w USA i dzisiejszej panice w Chinach, od mocnych spadków dzień rozpoczną również europejskie parkiety.
Oczekujemy, że globalny wzrost gospodarczy przyspieszy w 2016 r., wspierany cenami ropy naftowej. W przeciwieństwie do “niedźwiedzi”, nie uważamy wizji recesji w Stanach Zjednoczonych za realną. Uważamy również, że ożywienie w Europie wygląda lepiej oraz inwestorzy nie powinni być zbyt pesymistyczni wobec chińskiej gospodarki.
Dziura budżetowa Polski wyniesie w tym roku 50 mld zł, więc aby zrealizować wszystkie plany i zadania trzeba będzie te pieniądze pożyczyć. Jeśli w przypadku naszych prywatnych finansów, podobnie, jak w tych publicznych wydatki przekraczają dochody, najwyższa pora stworzyć plan bilansowania domowego budżetu i wychodzenia z długów. Za zarządzanie finansami warto zabrać się tym bardziej, gdy jesteśmy na plusie.
Inwestorzy i Fed dość istotnie różnią się w ocenie tego, jak często ten ostatni będzie podnosił w tym roku stopy procentowe w USA. Najbliższe posiedzenie Fed powinno przynieść rozmiękczenie stanowiska banku centralnego, a to będzie tworzyć podażową presję na dolara.
W ubiegłym tygodniu nareszcie pojawiła się nadzieja na przerwanie dramatycznej serii parkietów giełdowych, która trwa od początku roku. Mario Draghi ponownie rozbudził nadzieję inwestorów na rozszerzenie programu skupu aktywów lub inne niestandardowe działania. Rynek finansowy w ostatnich latach mocno przyzwyczaił się do systematycznej stymulacji ze strony banków centralnych i najwidoczniej nie potrafi się bez tego obejść.
W regionie CEE najlepiej zachowywał się węgierski forint, co można powiązać z oczekiwaniami związanymi z przyszłotygodniowym posiedzeniem banku centralnego (wtorek) w kontekście podejmowanych ostatnio działań mających zwiększyć atrakcyjność rządowych obligacji z dłuższym terminem zapadalności. Na rynku pojawiają się też spekulacje, że Węgrzy za sprawą przyzwoitych danych makro mają szanse na podwyżkę ratingu w najbliższych miesiącach.
Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA – European Banking Authority) 21 grudnia 2015 roku opublikował końcową wersję wytycznych (guidelines) dotyczących prawidłowej polityki wynagrodzeń, zgodnej z zasadami określonymi w art. 92-95 dyrektywy 2013/36/UE (znanej jako CRD IV). Wersja ta uwzględnia wyniki przeprowadzonych wcześniej konsultacji, w trakcie których istotne uwagi zgłosiła także jedna z największych reprezentacji europejskiego rynku kredytowego, EUROFINAS. Aktywnym Członkiem EUROFINAS jest Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych (KPF).
Potężne odbicie na rynku ropy, ale też wzrosty cen innych surowców i wczorajsze gołębie wypowiedzi prezesa Europejskiego Banku Centralnego (ECB) poprowadzą dziś w górę europejskie giełdy. W tym również parkiet przy ulicy Książęcej. Skala wzrostów będzie moderowana przez serię publikacji indeksów PMI.
Po listopadowym skoku o 7,8 proc., w grudniu ubiegłego roku produkcja przemysłowa wzrosła w porównaniu do grudnia 2014 r. o 6,7 proc., a więc wyraźnie mocniej niż się spodziewano. Tak wysokiej dynamiki z reguły nie udaje się utrzymać przez dwa miesiące z rzędu. W ostatnim miesiącu ubiegłego roku było to tym trudniejsze, że punkt odniesienia z 2014 r. był dość wysoki. Tendencja wzrostowa została jednak zachowana i nic nie wskazuje na to, by miała w najbliższym czasie ulec zmianie. W porównaniu do listopada, grudniowa produkcja była jednak niższa o 3,6 proc.
Europejski Bank Centralny nie rozczarował inwestorów, bo po grudniowej wpadce oczekiwania nie były wielkie, ale szeroko otworzył im drzwi do spekulacji. Mario Draghi, który wczoraj wlał trochę optymizmu w serca inwestorów, to mistrz niedomówień i zgrabnych sugestii, więc rzucone lekko oświadczenie, że EBC jest gotowe do działania, i może to robić przy pomocy wielu różnych narzędzi, dało rynkom asumpt do rozważań, co to takiego może być i co konkretnie bank eurostrefy mógłby zrobić.
2016 przejdzie do historii jako najgorszy początek dla indeksów giełdowych w historii. Tuż po noworocznej przerwie za sprawą niekorzystnych danych giełda w Chinach rozpoczęła nową odsłonę swojego krachu, ponownie stając się kulą u nogi dla światowych parkietów. Za nami już 2/3 stycznia, a większość sesji wygląda podobnie: najpierw spadki w Azji, później próba odrobienia strat w Europie, a na koniec dosyć mocne otwarcie w USA i oddawanie pola niedźwiedziom przez resztę dnia. Dziś sytuacja uległa zmianie i już podczas sesji azjatyckiej były bardzo dobre.
Produkcja przemysłowa była wyższa w grudniu 2015 r. o 6,7 proc. r/r., sprzedaż detaliczna wzrosła natomiast o 4,9 proc. r/r (w cenach bieżących) – podał GUS.
Dzisiaj pilota trzyma w rękach Mario Draghi, szef EBC, ale jedyne, co może nam zaproponować, to co najwyżej opera mydlana, nic więcej. Żaden Frank Underwood, Freddy Krueger czy Hannibal Lecter, nic z tych rzeczy. Zresztą oczekiwania inwestorów przed posiedzeniem EBC nie są wygórowane, i mało kto spodziewa się, że Mario Draghi zaproponuje coś, co wstrząśnie rynkami. Dane makro są takie, że powodów do gwałtownej stymulacji nie widać, choć nikt jej całkowicie nie wyklucza, jednak co najwyżej w ograniczonym zakresie. EBC poczeka raczej na marzec, by zaproponować coś mocniejszego.
Można się nie zgadzać z partią rządzącą, ale w jednym trzeba jej przyznać rację – gospodarczo na pewno nie zasłużyliśmy na to co się teraz dzieje na złotówce. Rodzima waluta traci przez zawirowania polityczne, ale gospodarka ma się dobrze.
Ustawą z dnia 25 września 2015 r. o zmianie ustawy prawo bankowe i niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1854), która weszła w życie z dniem 27 listopada 2015 r., zmieniono m.in. ustawę prawo bankowe (Dz. U z 2015 r., poz. 128), uchylając m. in. artykuły 96-98 tego aktu.
Dane GUS za grudzień ubiegłego roku potwierdzają kontynuację korzystnych tendencji na rynku pracy. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w porównaniu do grudnia 2014 r. o 1,4 proc., zwiększając stosunkowo wysoką dynamikę, sygnalizowaną już w listopadzie. Skala zwyżki była najwyższa od 2011 r. Przy tym w ciągu ostatnich czterech lat przeciętne zatrudnienie w firmach zwiększyło się o prawie 123 tys. osób.
Nastroje na rynkach globalnych pozostają złe. Kontynuacja wyprzedaży ropy wywołuje strach na giełdach, powodując jednocześnie większe zainteresowanie inwestorów bezpiecznymi aktywami, jak niemieckimi i amerykańskimi obligacjami, japońskim jenem, czy też złotem.
Początek nowego roku to okres pełen zamieszania dla Polski. Wydarzenia związane zarówno z polityką wewnętrzną jak i międzynarodową, dodatkowo niekorzystna sytuacja związana z obniżeniem ratingu Polski z poziomu A- do BBB+ przez agencję Standard & Poor’s. Szczególnie ta ostatnia decyzja agencji jest bardzo głośno komentowana przez wielu ekspertów, polityków, ale także zwykłych obywateli. Istnieją jednak wątpliwości co do zasadności tej obniżki.
W 2015 roku chińska gospodarka rozwijała się w najwolniejszym tempie od 25 lat. Wzrost PKB był jednak zgodny z oczekiwaniami, co może zmniejszyć strach przed twardym lądowaniem tamtejszej gospodarki, poprawiając nastroje na rynkach globalnych.
Zgodnie z planowanymi przez rząd zmianami stawka VAT na kursy i lekcje w szkołach językowych ma wzrosnąć z 0 do 23 procent. Może to przyczynić się do spadku liczby uczniów uczących się w polskich szkołach językowych, a co za tym idzie, do obniżenia poziomu znajomości języków obcych w Polsce i poszerzenia szarej strefy.