Małego Cypru niemały cień
Zgodnie z oczekiwaniami długi koniec polskiej krzywej rentowości nie pozostał obojętny na lukę otwarcia na wykresie Bunda i lukę finansowania w portfelu cypryjskiego rządu.
Zgodnie z oczekiwaniami długi koniec polskiej krzywej rentowości nie pozostał obojętny na lukę otwarcia na wykresie Bunda i lukę finansowania w portfelu cypryjskiego rządu.
Na rynku głównej pary walutowej od poniedziałkowego otwarcia poniżej 1,30 USD za euro niewiele się zmieniło. Wczorajszą sesję zdominowały dyskusje i spekulacje na temat przyznanej w weekend warunkowej pomocy finansowej dla Cypru. Planowane obciążenie kosztami ratowania kraju także zwykłych obywateli (chodzi o „podatek” od depozytów bankowych) jest bowiem pierwszym takim przypadkiem w historii UE.
Posiada je niemal każdy klient banku, niektórzy nawet kilka – przy jednym, drugim koncie, przy karcie kredytowej. Dwie trzecie osób nie ma jednak pojęcia lub nie pamięta, że dzięki „bankowemu” assistance może za darmo skorzystać z pomocy hydraulika, elektryka, czy holowania samochodu.
Sprawa cypryjska nabierała siły rażenia w ciągu ostatniego tygodnia, aby ostatecznie wzmocnić falę awersji do ryzyka. Pakiet pomocowy dla Cypru został uzgodniony przez EU/MFW i wyniósł 10 mld EUR, ale został dopełniony warunkiem nałożenia podatku na cypryjskie depozyty w bankach i jest rozwiązaniem bezprecedensowym, odzwierciedlającym próbę zaangażowania sektora prywatnego w proces ratowania krajowego sektora bankowego. Obok wzrostu opodatkowania przedsiębiorstw o 2,5%pp. do 12,5% i podniesienia dochodów państwowych z tytułu prywatyzacji, UE/MFW zażądały jednorazowej opłaty od depozytów. W przypadku depozytów do 100 tys. euro ma ona wynosić 6,75%, a powyżej 100 tys. euro – 9,9%.
Kolejny miesiąc w bankach nie pożyczają ani gospodarstwa domowe, ani przedsiębiorstwa – wynika z danych NBP na temat podaży pieniądza. Jeśli taka sytuacja się utrzyma, to już za trzy, cztery miesiące ma szansę spełnić się jedno z marzeń bankowców – wartość depozytów gospodarstw domowych zrówna się z ich zadłużeniem.
Najlepsze lokaty zakładane w lutym 2012 r. dały realnie zarobić powyżej 4 proc. To nawet więcej niż wynosi przeciętne nominalne oprocentowanie obecnie zakładanych depozytów.
Rozpalająca społeczeństwo dyskusja o związkach partnerskich nie przekłada się na rynek kredytów mieszkaniowych. Banki równie chętnie pożyczą pieniądze na dom małżeństwu jak i związkom nieformalnym i to nawet wówczas, gdy partnerzy są tej samej płci.
Nie było z punktu widzenia polskiego rynku stopy procentowej nic ważniejszego wczoraj niż publikacja inflacji CPI. Skala umocnienia polskiego długu i spadku krzywej IRS była bardzo duża jeszcze przed publikacją danych o CPI (w tym stawki 2Y IRS, która biła rekordy podążając za a nawet ponownie wyprzedzając spadek stopy referencyjnej RPP i testowała okolice 3,29% tuż po publikacji CPI, podczas gdy papiery skarbowe zapadające w tym toku notują rentowności poniżej 3,0%).
Mario Monti powiedział mniej więcej rok temu, że „gdzieś we Włoszech jest ukryta potrzeba nudnego rządu, który będzie próbował mówić prawdę nie używając politycznego żargonu”. Ten rok pokazuje, że najprawdopodobniej „prawda Montiego” jest ukryta naprawdę głęboko, ponieważ, nie odbierając nikomu należnej czci i chwały z powodu palmy zwycięstwa w ostatnich wyborach, Włochy okazują się krajem, w którym komik staje się gigantem politycznym. Nie używa politycznego żargonu, ale na pewno nie zapewnia tak potrzebnej włoskiej nudy. Owa potrzeba włoska głęboko się więc skryła.
Deklaracja wicepremiera Rostowskiego w sprawie zagwarantowania 60 proc. całości kredytu obrotowego dla MŚP to krok w dobrym kierunku. Środowisko małych i średnich firm rzadko wykorzystuje tego typu narzędzia w finansowaniu swojej działalności.
Mieszane nastroje oznaczają najczęściej nieznacznie mocniejszego Bunda. Tak działo się również w czasie wtorkowej sesji. Rentowność niemieckiej obligacji spadła do poziomu 1,48% po tym jak w poniedziałek testowane były okolice 1,52%. Podwyższone poziomy rentowności amerykańskiej 10-latki również wzbudziły popyt inwestorski. Rentowności UST 10Y sięgnęła w najsilniejszym momencie dnia poziomu 2,01%, niwelując cały wzrost rentowności 10-letniego benchmarku, który miał miejsce po publikacji silnych piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy.
Nadszarpnięty nie musi oznaczać korekcyjny – przynajmniej nie w przypadku USA i nie (niekoniecznie jeszcze) w czasie poniedziałkowej sesji, choć poza USA nastroje inwestorów okazały się nie tak odporne. Pakiet informacji jest rzeczywiście dość mieszany. Chiński rynek wciąż trawi weekendowe publikacje. Obniżkę włoskiego ratingu rynek europejski zniósł całkiem dobrze, ale nie oznacza to, że problemy włoskie mamy już za sobą. W piątek zbierze się włoski parlament i dojdzie do próby tworzenia rządu.
Amerykańskie dane skupiają uwagę inwestorów i przenoszą punkt ciężkości w globalnych oczekiwaniach na powrót na wzrostową ścieżkę światowej koniunktury za Ocean. Publikacje z rynku pracy zaskoczyły inwestorów przekraczając w piątek oczekiwania o ponad 60 tys. osób – szacowano bowiem, że w lutym w gospodarce amerykańskiej stworzono 170 tys. nowych miejsca pracy, a ostatecznie w sektorze pozarolniczym przybyło 236 tys. zatrudnionych.
Nowa Rekomendacja T trafiła już w tryby bankowych departamentów i tam zamienia się w nową bardziej liberalna politykę kredytową. Bankowcy nie chcą zdradzać, kiedy klienci zobaczą efekty ich pracy. Zapewniają jedynie, że nie każą im czekać do ostatniej chwili, czyli do końca lipca.
W czwartek doszło do dalszego dostosowywania się stawek na rynku stopy do decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Zgodnie z oczekiwaniami efekt ten objął mocniej krótki koniec krzywej rentowności, co powodowało jej stromienie. Niemniej jednak wzrosty cen papierów skarbowych widać było w czasie trwania europejskiego czasu kwotowań również w przypadku długoterminowych papierów skarbowych.
Pomysł MKOL, by z programu olimpijskiego wyrzucić zapasy – te klasyczne i tak zwany styl wolny, odbił się szerokim echem. Sprawa zbulwersowała medalistę olimpijskiego Andrzeja Suprona, który w geście protestu odesłał swój srebrny medal.
Przybywa ofert kredytów mieszkaniowych o stałej stopie procentowej. Proponuje je już co czwarty bank, bierze jednak najwyżej co 15-20 klient.
Przeciętne oprocentowanie rocznych depozytów od październikowego szczytu spadło o 1,41 pkt proc. do 4,01 proc. Trzy- i sześciomiesięczne lokaty dają średnio zarobić już mniej niż 3,9 proc. w skali roku.
Po spokojnym poniedziałku na rynku stopy procentowej zagościła nerwowość. Doszło do wzrostów rentowności i stawek IRS wzdłuż krzywych. Rentonwość DS1023 powędrowała powyżej poziomu 4,0%, podczas rentowności 2-letniego benchmarku przebiła testowany w ciągu ostatnich sesji poziom 3,50% – najwyższy od końca listopada 2011 roku. Rynek oczekuje w napięciu na decyzje Rady Polityki Pieniężnej.
Zalety Jarosława Gowina znamy od lat. Nie dziwota więc, że w porannej rozmowie z Bogdanem Rymanowskim nie dał się sprowokować do triumfalizmu, a tym bardziej do ujawniania treści rozmów w cztery oczy z premierem.