Komentarz do danych z rynku pracy
Dane z rynku pracy potwierdzają, że polska gospodarka zwalnia. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło w marcu o 0,1 proc. w porównaniu z lutym, zaś roczny wzrost wyniósł 0,5 proc.
Dane z rynku pracy potwierdzają, że polska gospodarka zwalnia. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło w marcu o 0,1 proc. w porównaniu z lutym, zaś roczny wzrost wyniósł 0,5 proc.
Opublikowany dzisiaj przez GUS komunikat o zmianach cen (inflacji) w marcu br. może niepokoić zarówno przedsiębiorców jak i gospodarstwa domowe. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2012 r. wzrosły o 0,5 punktu procentowego (pp) w porównaniu do poprzedniego miesiąca, natomiast w ujęciu rocznym inflacja wyniosła 3,9% – podał GUS. W lutym było to 4,3%.
Zgodnie z przewidywaniami rynku inflacja w marcu powinna spaść poniżej 4 proc. Jednak ostatnie wypowiedzi członków RPP, sugerujące możliwość podniesienia stóp procentowych, mogą wskazywać na niespodziankę – uważa Paweł Cymcyk z ING TFI.
3 proc. – w takim tempie według OECD w tym roku będzie rozwijać się polska gospodarka. – To nieźle, ale nie zadowala nas to – uważa prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club. By zmniejszyć bezrobocie i dogonić rozwinięte kraje UE potrzebujemy co najmniej 4-procentowego wzrostu.
Sprzedaż detaliczna wzrosła w lutym o 13,7 proc. rok do roku. To bardzo wysoki wynik, biorąc pod uwagę wysoką bazę odniesienia z zeszłego roku. Może być to sugestia, że popyt konsumpcyjny w I kwartale będzie nieco silniejszy niż w pod koniec ubiegłego roku. Warto jednak pamiętać, że dane o sprzedaży detalicznej wysyłają czasami mylące sygnały.
W lutym produkcja przemysłowa wzrosła o 4,6 proc. rdr, co jest wynikiem znacznie słabszym od oczekiwań. Jest to pierwsze wyraźne potwierdzenie, że polska gospodarka zwalnia w reakcji na osłabienie gospodarki strefy euro. Ale te dane, choć wzbudzają ostrożność, to nie powinny wzbudzać nadmiernych obaw. Po uwzględnieniu czynników sezonowych, wzrost wyniósł 6 proc., wobec 9,1 proc. w styczniu.
Inflacja w lutym wyniosła 4,3 proc. Dane te są nieco zaskakujące w stosunku do oczekiwań i potwierdzają obawy Rady Polityki Pieniężnej, że w najbliższych miesiącach inflacja może pozostać na wysokim poziomie. Nie wydaje się jednak, żeby informacja ta mogła wpłynąć na nadchodzące decyzje RPP. Różnica 0,2 pkt proc. między faktyczną inflacją a prognozami nie jest czymś, co powinno zmienić nastawienie polityki pieniężnej.
Rekord z poprzednich lat został pobity. W ciągu dwóch miesięcy podatnicy złożyli ponad 4 mln różnych e-deklaracji. Najnowsze dane Ministerstwa Finansów pokazują, że Polacy coraz chętniej rozliczają się z fiskusem przez internet. Nie tylko indywidualni podatnicy, ale również pracodawcy.
Zeszłotygodniowa sprzedaż udziałów w Polskiej Grupie Energetycznej zaskoczyła inwestorów. – Staramy się zachowywać jak każdy uczestnik rynkowy, czyli wykorzystywać momenty na rynku – podkreśla Paweł Tamborski, wiceminister skarbu państwa.
Dzisiejsze dane o PKB za IV kwartał 2011 r. potwierdzają, że pod koniec ubiegłego roku polska gospodarka utrzymała wysokie tempo wzrostu. Ważny jest fakt, że był to wzrost zrównoważony, czyli opierający się zarówno na popycie wewnętrznym jak i zewnętrznym, z coraz większym udziałem inwestycji.
Rośnie się liczba osób wymieniających walutę online, a wraz z nimi liczba kantorów internetowych. Z danych zebranych przez Expandera wynika, że ich spready dla franka szwajcarskiego wynoszą od 1 gr. do 7 gr. podczas gdy w bankach jest to przeciętnie aż 21 gr. W rezultacie kantory internetowe pozwalają obniżyć ratę kredytu nawet o 81 zł.
Obecnie najwygodniej i najtaniej można zlecić wykonanie przelewu przez Internet. Wiele osób starszych składa jednak wszystkie dyspozycje w bankowych placówkach. Takie osoby mogą jednak zaoszczędzić czas i pieniądze korzystając z bankowości telefonicznej. Z informacji zebranych przez Exandera wynika, że przelewy telefoniczne są kilkukrotnie tańsze niż te zlecane w oddziałach.
Niewidzialna ręka rynku po raz kolejny dała o sobie znać, tym razem w sektorze finansowym. Od pewnego czasu rośnie w Polsce liczba parabanków i instytucji pożyczkowych pozostających poza kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego. Po raz pierwszy od 2008 roku znacząco zwiększyła się również liczba klientów korzystają z usług parabanków. Dlaczego tak się dzieje? Czy klienci w sposób świadomy rezygnują z kredytu konsumenckiego w banku udając się po pieniądze do parabanku? Czy w tego typu instytucjach jest taniej, bezpieczniej i czy ich produkty budzą większe zaufanie klientów? Odpowiedzi na te pytania przyniosą zapewne najbliższe miesiące.
Niedługo może zostać obniżona opłata, którą bankom płacą sklepy, w których dokonujemy płatności kartami. W rezultacie istnieje szansa, że wzrośnie liczba punktów, w których będziemy mogli płacić bezgotówkowo. Zmartwią się jednak osoby, które korzystają ze usług polegających na tym, że bank oddaje im część pieniędzy wydanych kartą. Expander przewiduje, że banki mogą wycofać takie oferty.
Debata i głosowanie nad podatkiem od wydobycia miedzi i srebra odbędzie się najwcześniej 29 lutego. Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak nie ma wątpliwości, że projekt ustawy zostanie przyjęty przez Sejm.
Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie, główna stopa NBP wynosi 4,5 proc. Wydźwięk komunikatu RPP wciąż jest umiarkowanie jastrzębi i wskazuje na tzw. warunkową gotowość do podnoszenia stóp procentowych, to znaczy uwarunkowaną pogorszeniem perspektyw inflacyjnych.
Ustawa o odnawialnych źródłach energii jest na etapie konsultacji społecznych, ale już budzi duży sprzeciw w branży energetycznej i wśród inwestorów. Przedstawiciele sektora alarmują, że nowe przepisy zahamują rozwój odnawialnych źródeł energii.
Ostatni zestaw wskaźników koniunktury mógłby wskazywać, że w tym roku wzrost PKB w Polsce znacząco przekroczy 3 proc. Lepsza prognoza może opierać się przede wszystkim na dwóch wskaźnikach – indeksie PMI oraz indeksie CLI (OECD). Pierwszy z nich zanotował w styczniu trzeci najwyższy wzrost w historii – o 3,4 pkt., do 52,2 pkt.
Wzrost cen na stacjach benzynowych wyhamował. Ostatnie umocnienie złotego wobec dolara obniżyło ceny hurtowe paliw: benzyny 95 o 15 gr, a oleju napędowego o 29 gr na litrze. Delikatne spadki obserwowane są również na światowych rynkach surowców.
Ostatnio pojawia się sporo komentarzy, które wskazują, że różnica w sytuacji gospodarczej Polski i Węgier może wspierać złotego względem forinta i być dobrą okazją inwestycyjną. Spójrzmy zatem na historię kursu złotego do forinta od 2006 r., kiedy na Węgrzech rozpoczął się kryzys polityczno-gospodarczy.