Dane makro wesprą złotego
Poniedziałek 26 stycznia 2015 roku przyniósł wzrosty kursu eurodolara (z ok. 1,12 do 1,13) oraz eurozłotego (z ok. 4,20 do ok. 4,21).
Poniedziałek 26 stycznia 2015 roku przyniósł wzrosty kursu eurodolara (z ok. 1,12 do 1,13) oraz eurozłotego (z ok. 4,20 do ok. 4,21).
Mimo wzrostu ryzyka politycznego w Grecji po wyborach parlamentarnych i zaostrzenia sytuacji na Ukrainie na rynku stopy procentowej poniedziałkowa sesja nie przyniosła istotniejszych zmian notowań. Na krótkim końcu krzywej kontrakty IRS 1Y i 2Y utrzymywały się blisko 1,60%, czyli w okolicach piątkowego końca sesji.
Dziś w centrum uwagi wstępne odczyty indeksów PMI. Między 9.00 a 10.00 pojawią się indeksy we Francji, Niemczech i całej strefie euro. Oczekiwania rynkowe wskazują na niewielkie wzrosty indeksów. O 15.45 pojawi się wstępny odczyt indeksu PMI dla przemysłu w USA. Konsensus wskazuje na jego stabilizację. O 16.00 dane o sprzedaży
domów na rynku wtórnym w grudniu (konsensus: 5,06 mln).
Po gwałtownym wzroście kursu franka raty kredytów w tej walucie są obecnie o ponad 20% wyższe niż przed miesiącem. Istnieje jednak sposób, dzięki któremu obniżymy je do poziomu z grudnia. Z wyliczeń Expandera wynika, że można to osiągnąć w trzech krokach – uwalniając się od bankowego kursu, czekając na spadek oprocentowania i wydłużając pozostały okres spłaty z 22,5 roku do 25 lat. Jeśli natomiast rozciągniemy okres spłaty do 35 lat, to rata spadnie z obecnego poziomu 2 070 zł do 1 224 zł.
Jarosław Przybył, Manager Inwestycyjny z Biura Doradztwa Inwestycyjnego Citi Handlowy, komentuje wydarzenia na rynku towarowym. Rynek towarowy w 2014 roku dostarczał nam wiele emocji. Taką sytuację spowodowały umacniający się dolar amerykański oraz gorszy od oczekiwań wzrost gospodarczy. Przyszły rok może przynieść pewne odreagowanie na większości rynków jednak przy jednocześnie utrzymującej się wysokiej zmienności, szczególnie na początku roku
Dziś w centrum uwagi wstępne odczyty indeksów PMI. Między 9.00 a 10.00 pojawią się indeksy we Francji, Niemczech i całej strefie euro. Oczekiwania rynkowe wskazują na niewielkie wzrosty indeksów. O 15.45 pojawi się wstępny odczyt indeksu PMI dla przemysłu w USA. Konsensus wskazuje na jego stabilizację. O 16.00 dane o sprzedaży
domów na rynku wtórnym w grudniu (konsensus: 5,06 mln).
Dziś w centrum uwagi decyzja EBC o godz. 13.45 (oczekiwane utrzymanie stóp procentowych bez zmian) oraz konferencja prezesa EBC, na której poznamy szczegóły programu skupu obligacji skarbowych o godz. 13.45 (patrz następna strona).
Rynek czeka na uruchomienie programu skupu obligacji w strefie euro. Wydaje się, że decyzja jest już podjęta przez Europejski Bank Centralny, a rynki już od jakiegoś czasu dyskontują tę informację.
Dziś w centrum uwagi dane o produkcji przemysłowej i budowlanej w Polsce (konsensus odpowiednio: 5 proc., 3,5 proc.) oraz cenach producentów (konsensus: -2,1 proc.). Najważniejsza będzie dynamika produkcji, która może mieć wpływ na Radę Polityki Pieniężnej i decyzje o stopach procentowych. Moja prognoza jest wyższa od rynkowej i wydaje mi się, że dzisiejsze dane mogą wypaść bardzo pozytywnie. O 14.30 dane z rynku mieszkaniowego w USA – pozwolenia na budowę domów (konsensus: 1,058 mln) oraz nowe budowy (konsensus: 1,04 mln). Dane mogą mieć niewielki wpływ na kurs dolara.
O 11.00 indeks ZEW w Niemczech (konsensus: 40). O 14.00 dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw w Polsce (konsensus odpowiednio: 3,2 proc. i 1 proc. rok do roku). Dane bez wpływu na rynek, ale mogą mieć znaczenie dla oceny stanu gospodarki.
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach zamknięcia ubiegłego, po tym jak piątek (16 stycznia) przyniósł dalszą deprecjację kursu EUR/USD (z około 1,16 na 1,15) oraz stabilizację EUR/PLN w okolicach 4,31 i wzrost CHF/PLN z około 4,25 (kurs z końca 15 stycznia) do około 4,37.
Czwartek 15 stycznia przyniósł względny spadek kursu eurodolara z około 1,17 na 1,16 oraz osłabienie kursu złotego wobec euro z około 4,25 do około 4,30 na koniec dnia choć w jego trakcie eurozłoty był nawet na poziomie 4,34.
Wydarzeniem dnia był oczywiście największy od upadku systemu Bretton Woods jednorazowy ruch na franku szwajcarskim. EUR/CHF jednego dnia spadł o 20 proc. Wpływ na kurs EUR/PLN był ograniczony – złoty osłabił się wyraźnie wobec euro, ale nie było oznak paniki. To jednak wystarczyło, by złoty był najsłabszą walutą wśród rynków wschodzących. Ponieważ frankowy szok zwiększa ryzyko dla polskiej gospodarki, ceteris paribus oznacza to słabszego złotego. Wpływ na stopy procentowe jest niejednoznaczny.
Wtorek przyniósł spadek eurodolara (z ok. 1,1830 do ok. 1,1750) oraz wzrost eurozłotego (z ok. 4,27 do 4,28).
Na rynku stopy procentowej przed posiedzeniem RPP doszło do spadku na krótkim i na długim końcu krzywej. Powodem umocnienia rynku były spadki rentowności na rynkach bazowych (w konsekwencji spadających cen ropy naftowej i po publikacji słabszych od oczekiwań danych nt. sprzedaży detalicznej w USA), a także oczekiwanie na łagodny ton komentarza Rady. Naszym zdaniem w czwartek dodatkowy impuls do spadku krzywych przyniesie publikacja danych nt. grudniowej inflacji w Polsce. Spodziewamy się spadku cen w ujęciu rocznym o przynamniej 1,0% (oczekiwania rynkowe: minus 0,9% r/r).
Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe bez zmian, ale w jej komunikacie nastąpiła zmiana, która sugeruje gotowość do obniżenia kosztu pieniądza w najbliższych miesiącach. Do tej pory RPP wskazywała w komunikacie, że obniży stopy jeżeli wzrost gospodarczy osłabnie. Teraz dodano drugi warunek – przedłużającą się deflację. To oznacza, że Rada szykuje się do cięcia stóp, wiadomo bowiem, że deflacja będzie dłuższa od tego, co można było oczekiwać jesienią.
Krajowy rynek walutowy żyje dwudniowym posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej, które dzisiaj właśnie rozpoczyna się. Rynkowy konsensus zakłada, że stopy pozostaną bez zmian. Jednak w naszej ocenie nie można do końca wykluczyć obniżek, zwłaszcza przy utrzymującej się deflacji oraz wyhamowaniu wzrostu gospodarczego. Gdyby mimo wszystko rada nie obniżyła głównej stopy procentowej już jutro, prawdopodobnie dojdzie do takiej obniżki w lutym lub marcu.
Na rynku stopy procentowej podczas poniedziałkowej sesji widać było silne spadki rentowności i to zarówno na krótkim jak i na długim końcu krzywej. Niewykluczone, że część inwestorów zajmuje długie pozycje przed środową decyzją RPP.
Złoty był w piątek wyraźnie mocniejszy, spadając poniżej dolnej granicy pasma wahań z poprzednich dni – 4,28 zł za euro. Trudno zidentyfikować jednoznaczną przyczynę.
„Dzisiaj na skutek sztywnych przepisów prawa bankowego mamy problem z dostępem do informacji. Wielu spadkobierców nie wie, że ich najbliżsi mieli pieniądze na koncie, a banki mimo wezwania Komisji Nadzoru Finansowego nie wdrożyły procedur aktywnego poszukiwania spadkobierców”
Mieczysław Augustyn
przewodniczący senackiej komisji rodziny i polityki społecznej
dla Gazety Prawnej 9 stycznia 2015r.