Sławomir S. Sikora: SNB zaskoczył rynek – to się nie powtórzy
Wypowiedź dla aleBank.pl: Sławomir S. Sikora – Prezes Zarządu, Bank Handlowy w Warszawie
Wypowiedź dla aleBank.pl: Sławomir S. Sikora – Prezes Zarządu, Bank Handlowy w Warszawie
We wtorek uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu przyciągnęły informacje napływające z rynku surowców, gdzie w ostatnim czasie obserwujemy znaczące spadki cen czarnego złota.
Prawdopodobnie już dziś amerykańskie władze monetarne zapowiedzą koniec ponad sześcioletniego okresu zerowych stóp procentowych. To byłaby najważniejsza od lat decyzja. Jak to wpłynie na wartość dolara? Większość banków inwestycyjnych przewiduje, że w tym roku będzie kosztował tyle, co euro. A może jeszcze drożej – wyjaśnia Marcin Lipka, analityk walutowy Cinkciarz.pl.
Bezpieczeństwo IT to dziś jeden z kluczowych elementów w funkcjonowaniu firmy. W tym roku o bezpieczeństwie informatycznym mówiono dużo podczas warszawskiej konferencji IBM Forum 2015 SolutionsConnect.
Środowy poranek przynosi stabilizację za rynku walutowym ze względu na to, że zdecydowana większość inwestorów przez cały dzień będzie oczekiwać na wieczorne wydarzenia. Mowa tu o nowych projekcjach makroekonomicznych, które przedstawi Komitet Otwartego Rynku (FOMC) oraz o konferencji prasowej Janet Yellen.
Wyniki posiedzenia amerykańskiego Fed-u, a w mniejszym stopniu seria danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki, zdecydują dziś o losach złotego. O tym, czy na koniec dnia umocni się, czy może jednak osłabi do głównych walut.
Wyniki posiedzenia amerykańskiego Fed-u, a w mniejszym stopniu seria danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki, zdecydują dziś o losach złotego. O tym, czy na koniec dnia umocni się, czy może jednak osłabi do głównych walut.
16 marca Rada Nadzorcza PZU SA powołała Andrzeja Klesyka w skład zarządu PZU SA nowej kadencji i powierzyła mu pełnienie funkcji prezesa zarządu. Powołanie nastąpiło na okres wspólnej kadencji, która obejmuje trzy lata obrotowe. Pierwszym pełnym rokiem obrotowym będzie rok 2016.
We wtorek rozpoczęło się comiesięczne posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Mieszane dane z USA, jakie w ostatnim czasie docierały na rynek (mocno pozytywnie zaskoczył rynek pracy, w pozostałych segmentach nie było już tak dobrze), silnie umacniający się dolar (EURUSD notowany na minimach sprzed 12 lat) wraz z wciąż niskim cenami ropy naftowej (wspierającymi deflację, która w lutym br. pojawiła się w gospodarce USA po raz pierwszy od 2009 roku) skłaniają do zastanowienia się nad zasadnością szybkich podwyżek stóp w USA, choć wciąż część graczy nie wyklucza zaostrzenia polityk Fed już w połowie br., po tym jak w środę Fed przestanie być „cierpliwy”.
Wtorek upłynął bardzo spokojnie na globalnych rynkach długu. Inwestorzy zamarli czekając na zapowiedzianą na środę konferencję Fed, ograniczając swoją aktywność na całej długości krzywej amerykańskiej i niemieckiej.
Dziś w Polsce o godz. 14.00 poznamy dane o produkcji przemysłowej (konsensus: 4 proc.), budowlanej (konsensus: -1 proc.), cenach produkcji (konsensus: -2,7 proc.) oraz o sprzedaży detalicznej (konsensus: 0 proc.). O 19.00 decyzja i komunikat Fed, wraz z cokwartalnym zestawem prognoz makroekonomicznych, a o 19.30 konferencja prezes Janet Yellen.
Miniony tydzień upłynął pod znakiem relatywnej słabości warszawskiego parkietu względem rynków europejskich.
Tomasz Piecha dołączył jako counsel do Zespołu Bankowości i Finansów w warszawskim biurze kancelarii Dentons. Od ponad 13 lat reprezentuje międzynarodowe instytucje finansowe oraz kredytobiorców w krajowych oraz transgranicznych projektach finansowania.
Prognozowanie co do zachowania inwestorów w stosunku do dolara trzeba odłożyć do zakończenia w środę posiedzenia FED. Tymczasem wysokie notowania złotego utrzymują się. Rano za dolara amerykańskiego płacono 3,9017 złotego, a przed godziną 14-tą 3,8979 złotego. W tym czasie staniał także funt brytyjskie.
Wczoraj złoty zyskiwał, a dziś traci na wartości przez nastroje dominujące na rynkach globalnych. Czynnik ten do końca tygodnia pozostanie wyznacznikiem kursu polskiej walut. Drugim czynnikiem będą dane z rodzimej gospodarki.
W Europie początek tygodnia na rynku akcji upłynął pod znakiem wzrostów większości głównych indeksów. Psychologiczną barierę na poziomie 12000 pkt przekroczył wczoraj niemiecki DAX, kończąc sesję z wynikiem 12217.07.
Złoty zniwelował nieoczekiwane mocne straty do dolara z piątku i jest gotowy dalej zyskiwać. W centrum uwagi dziś publikacja indeksu ZEW z Niemiec oraz danych z rynku nieruchomości w USA. Jeśli te ostatnie wpiszą się w serię słabszych odczytów z amerykańskiej gospodarki wspólna waluta będzie łagodnie aprecjonować.
Nowy tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczynamy od niewielkiego odreagowania zeszłotygodniowych spadków eurodolara. W poniedziałek podczas sesji europejskiej kurs EURUSD wzrósł do 1,062 po tym jak w ostatnich dniach testował wsparcie na 1,0456.
Głównym czynnikiem determinującym zmiany notowań na rynku stopy procentowej w tym tygodniu będzie środowe posiedzenie amerykańskiego banku centralnego. Chociaż nikt nie spodziewa się zmiany polityki pieniężnej w ciągu najbliższych miesięcy, to jednak ton komentarza FOMC po posiedzeniu, a także ton wypowiedzi prezes Fed J. Yellen będą miały istotne znaczenie dla perspektyw rynkowych.
Euforia na giełdzie we Frankfurcie nie budzi specjalnego zdziwienia. Tamtejsze byki mają silne wsparcie Mario Draghiego, więc mogą sobie pozwolić na wiele. Trudniej wyjaśnić powody radości ich amerykańskich kolegów, która już w środę może zostać poddana konfrontacji z szykującą się do utraty cierpliwości rezerwą federalną. Czyżby liczyli, że jednak to jeszcze nie ten moment?