Bezpieczeństwo to największy atut
Płatności mobilne dokonywane za pomocą smartfonów stały się hitem polskiego rynku. Jednak ten sukces ma dwie strony.
Płatności mobilne dokonywane za pomocą smartfonów stały się hitem polskiego rynku. Jednak ten sukces ma dwie strony.
Zgodnie z naszymi prognozami, a mocniej niż prognozował rynek, wzrost gospodarczy w Polsce przyspieszył w I kwartale do 3,5%. Dane te wsparły złotego. Pomogło też uspokojenie nastrojów na rynku długu i lepsze nastroje na świecie.
Wypowiedź dla alebank.pl: Krzysztof Pietraszkiewicz – Prezes Związku Banków Polskich
Jak wynika z informacji opublikowanych wczoraj przez GUS, dynamika inflacji CPI w Polsce wzrosła w kwietniu o 0.4% m/m, co jest najlepszym wynikiem od dwóch lat. W dalszym ciągu tempo wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych pozostaje jednak znacznie wolniejsze niż zakładano – w ujęciu rocznym dynamika inflacji CPI nadal utrzymuje się na ujemnym poziomie, wynosząc -1.1% r/r.
Pomimo dobrych danych z rynku pracy dolar wciąż traci do euro, nie przeszkadza to jednak giełdom rosnąć. W Polsce deflacja niższa od oczekiwań. Poznaliśmy bardzo dobre dane z Czech. Hiszpanie sprawdzają, jak to jest mieć prawdziwie grecki kryzys, właśnie poczynili duży krok w tym kierunku.
Po silnej dwudniowej przecenie złotego skutkującej nawet testem oporu 4,11 na parze eurozłoty środowa sesja przyniosła chwilowe odreagowanie. Kurs EURPLN spadł w okolice 4,064. Tak jak wcześniej przyczyn przeceny złotego doszukiwaliśmy się w spadających cenach polskich obligacji, tak i teraz impuls do skracania pozycji na EURPLN nadszedł z rynku długu w postaci spadających, ale rentowności. Po południu popyt na złotego dodatkowo nasiliły słabsze od oczekiwanych dane z USA.
Wczorajsza sesja przyniosła zdecydowaną poprawę nastrojów na światowych parkietach, przede wszystkim na Wall Street. Indeks S&P500 po raz kolejny zaatakował historyczny szczyt, a blisko swoich maksimów znajduje się również DJIA i NASDAQ Composite. Podstawowym pytaniem w przypadku indeksów amerykańskich jest to na jak długo wzrosty powrócą na tamtejszy rynek. Od kilku miesięcy główne indeksy Wall Street znajdują się w konsolidacji i po kilku dobrych sesjach zazwyczaj następuje seria spadkowa. Dodatkowo sytuację mogłoby pogorszyć potencjalne umocnienie dolara, choć na to na razie się nie zanosi. Kolejne dane ze Stanów Zjednoczonych potwierdzają słabość gospodarki amerykańskiej i odsuwają podwyżkę stóp procentowych w czasie. Dziś poznamy dwa istotne odczyty, które powinny mieć wpływ na notowania amerykańskiej waluty. O 15:15 opublikowane zostaną dane o kwietniowej produkcji przemysłowej, zaś 45 minut później poznamy wstępny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan.
„Niech prawo zawsze prawo znaczy” – tę maksymę Juliana Tuwima godzi się przypomnieć w kontekście wczorajszego wyroku Sądu Najwyższego w sprawie pozwu grupowego, wytoczonego przez kredytobiorców mBankowi. Uchylając wcześniejszy werdykt łódzkiego sądu apelacyjnego, SN przekazał zarazem całemu polskiemu wymiarowi sprawiedliwości bardzo ważny sygnał: ani złożoność sprawy, ani jej precedensowy charakter nie może w żadnym razie stanowić usprawiedliwienia dla odstąpienia od dogłębnej i wszechstronnej analizy dowodów.
Około procent na uncji zyskali w minionym tygodniu posiadacze złota, przerywający tym samym niemal miesięczną serię spadków. Kruszec wyceniany jest jednak wciąż poniżej 1200 dolarów uncję. Udana dla inwestorów była zwłaszcza druga połowa tygodnia, mimo (teoretycznie) zgodnych z oczekiwaniami danymi z amerykańskiego rynku pracy.
Mimo rekordowo niskich stóp procentowych i wprowadzania programów pomocowych dla młodych ludzi („Rodzina na Swoim”, „Mieszkanie dla Młodych”), akcja kredytowa w Polsce spada już od 2011 roku. W związku z podwyższeniem poziomu wymaganego wkładu własnego do 10% (Rekomendacja S KNF) od 1 stycznia 2015 roku, ostatnie miesiące 2014 roku dla wielu osób były ostatnią szansą na zaciągnięcie kredytu na starych warunkach. Mimo to jednak zainteresowanie kredytami nie wzrosło, a wyniki akcji kredytowej w roku 2014 (zarówno pod względem liczby – 174 tys., jak i wartości kredytów – 36,8 mld zł) były słabsze nawet od uzyskanych w najtrudniejszym dotychczas, kryzysowym roku 2009 (189 tys. kredytów na łączną kwotę 38,7 mld zł).
Coraz słabsze informacje napływające zza Oceanu, gdzie w kwietniu dynamika sprzedaży detalicznej wyniosła 0.0% m/m wobec 1.1% m/m w marcu, są kolejnym dowodem świadczącym o trwałym spowolnieniu amerykańskiej gospodarki. W reakcji na publikację danych podczas wczorajszej sesji obserwowaliśmy znaczące osłabienie amerykańskiego dolara – kurs EUR/USD wzrósł w środę o 1.16%, sięgając poziomu 1.1380.
Instytut Badań i Analiz Finansowych działający przy Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie (WSIiZ) oraz Katedra Finansów WSIiZ zapraszają wszystkich zainteresowanych na ostatnie w tym semestrze seminarium z cyklu „Kariera w Bankowości”.
Komisja Europejska zdjęła w końcu z Polski procedurę nadmiernego deficytu. Rynki zareagowały korzystnie na tą wiadomość. Otwartym pozostaje pytanie na co wydamy te pieniądze, bo to, że w ostatnich miesiącach przed wyborami deficyt rośnie to już właściwie reguła. Kolejne gorsze od oczekiwań dane z USA nie powinny nikogo zadziwić, a jednak doprowadziły do 1,5% przeceny dolara względem euro.
Na rynku stopy procentowej początek środowej sesji rozpoczął się od publikacji danych makroekonomicznych w Europie. Publikowane były zarówno wskaźniki PKB za I kw. jak również dane nt. inflacji w kwietniu. Generalnie dane były zbliżone do oczekiwań rynkowych, stąd ich neutralny wpływ na notowania. Jedynie w przypadku Bundów nieco niższa od oczekiwań dynamika wzrostu gospodarczego mogła krótkoterminowo wesprzeć rynek. Warto zwrócić uwagę (chociaż z punktu widzenia rynkowego było to mniej istotne), że w zakresie wskaźników PKB nieco wyższe od oczekiwań dynamiki odnotowano w przypadku państw naszego regionu (Słowacja, Węgry, Rumunia). Potwierdza to relatywną siłę państw Europy Środkowo-Wschodniej. W kontekście inflacji zwracał też uwagę fakt, że nieco wyższe niż w ostatnich miesiącach (chociaż zgodne z prognozami) okazały się odczyty inflacji w przypadku większości państw w Europie, co potwierdza wygasający wpływ części trendów dezinflacyjnych.
Ile razy już słyszeliśmy: tyle całe życie płacę na emeryturę do ZUS, a emerytura wcale wysoka nie jest? No i dopóki nie uświadomimy sobie, że składki do tego przysłowiowego już ZUS-u to nie tylko składki płacone na emeryturę, to zawsze będziemy mieli ból głowy na co one idą.
Wyprzedaż polskich obligacji, co jest tendencją obserwowaną również na globalnych rynkach długu, tworzy w ostatnim czasie presję podażową na złotego. Perspektywy dla polskiej waluty pozostają jednak dobre, a obecne osłabienie należy traktować w kategoriach korekty.
EUR/USD
Po kilku dniach spadków na EUR/USD od wczoraj znowu byki są w natarciu. Dzisiaj stronie popytowej pomogły słabsze dane o sprzedaży detalicznej ze Stanów i wyższy niż rok temu odczyt wstępnego PKB za pierwszy kwartał w Strefie Euro, choć trzeba przyznać, że odczyty były nieco niższe niż prognozy. Kurs przełamał poziom oporu w okolicach okrągłych 1,13 i zmierza sukcesywnie w kierunku 1,15 – 1,16. W tym miejscu również przebiega bardziej nachylona linia trendu wzrostowego. Należy pamiętać, że mniej nachylona znajduje się w okolicach 1,19 – 1,20; więc oczywiście za wcześnie, żeby świętować zmianę trendu, ale ewidentnie euro ma swój czas.
Na przestrzeni ostatniego roku rubel przeszedł długą drogę od statusu jednej z najsłabszych walut w 2014 roku, do wejścia do czołówki najsilniejszych walut w pierwszych miesiącach 2015 roku.
Decyzją Rady Nadzorczej Spółki nowy Zarząd ELEKTROBUDOWY SA uległ pomniejszeniu o trzy osoby. Zamiast sześciu, jak dotychczas, będzie liczył 3 członków – dwóch dawnych oraz jednego nowego.
EBC zwiększył limit środków, które jest skłonny pożyczać greckim bankom. Jest to nagroda za postępy w negocjacjach. Przypomnijmy – negocjacjach, które już wielokrotnie miały się skończyć. Poznaliśmy wstępne dane o wzroście PKB z Niemiec i Francji.