Wstrząsy na rynku amerykańskich papierów skarbowych

Wstrząsy na rynku amerykańskich papierów skarbowych
Fot. stock.adobe.com / Grispb
Od dwóch tygodni trwa rwetes na rynku długoterminowego długu publicznego USA. Najpierw rentowność rządowych obligacji (Treasuries) 30-letnich po raz pierwszy od 20 lat wyskoczyła dobrze ponad 5 proc., a potem amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent zapowiedział interwencję w formie zwiększenia skupu tych obligacji z 2 mld do 4 mld dolarów miesięcznie, pisze Jan Cipiur.

Technicznie – interwencja, która ma zostać prowadzona w okresie od 9 września do 4 listopada ‘26 polegać ma na wykupie droższych w obsłudze obligacji 10-, 20- i 30-letnich i zasypywaniu dziury po nich emisją niżej oprocentowanych papierów o krótszym terminie wykupu.

Komunikat wieszczący ingerencję w rynek długoletniego długu USA odniósł tylko jednodniowy skutek. Po chwilowym spadku, rentowność, czyli bieżący koszt pozyskiwania chętnych na nowe transze długu federalnego, wrócił do stanu status quo ante, a nawet lekko przekroczył poprzedni pułap.

Ile rząd amerykański wyda, zanim się podda?

Komentatorzy z cenzusem uznali, że próbując pokryć wielką ranę postrzałową plastrem bez opatrunku Scott Bessent zapomniał nauki z lat, kiedy wodził rej w biznesie hedgingowym.

Taka ocena jest słuszna, ponieważ wyskok rentowności papierów skarbowych USA nie wiązał się z krótkotrwałymi zdarzeniami nadzwyczajnej natury, lecz jest rezultatem wybijania na powierzchnię szkodliwych procesów mocno już zakorzenionych w gospodarce kraju.

Miliarder Stephen Druckenmiller, który w latach 90. dwudziestego wieku pracował razem z Bessentem w funduszu słynnego pogromcy brytyjskiego funta George’a Sorosa, a potem zatrudniał w swojej firmie obecnego szefa Fed – Kevina Warsha, okrasił na łamach The Wall Street Journal obszerną krytykę interwencji zdaniem, że „rządy próbujące utrzymać ceny wbrew czynnikom fundamentalnym, zawsze przegrywają”.

Dodał, że „jedyną niewiadomą jest to, ile (rząd USA) wyda, zanim się podda”.

Po kilku dniach przyznał, że napisał tę opinię posługując się AI, ale nie czuje się z tym źle, ponieważ z pomocą AI pisze wszystko, na tej samej zasadzie, na jakiej sięga po kalkulator robiąc obliczenia.

Czytaj także: Niepomyślne dla rządu USA historyczne rekordy długoletnich obligacji amerykańskich

Treasuries rządu USA mniej atrakcyjne dla inwestorów

Potężny czynnik fundamentalny to zadłużenie publiczne państwa. Przekroczyło ono w tych dniach 40 bilionów (40 000 mld) dolarów. Jest to kwota niebotyczna, więc rynek zastanawia się, czy dalsze pożyczanie rządowi USA godzi się z rozsądkiem.

Inwestorzy stwierdzą wprawdzie, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma, ale za swoje przywiązanie do Treasuries zaczną wystawiać bardziej słone rachunki.  

Odsetki od długu uwierają budżet, ale w przypadku amerykańskiego ich wysokość nie stanowiła do tej pory problemu spędzającego sen z oczu. To się jednak zmienia.

Kilka dni temu ogłoszono, że w porównaniu do takiego samego okresu rok wcześniej, w ciągu 10 miesięcy roku finansowego 2026 odsetki wypłacone przez rząd USA wierzycielom krajowym i zagranicznym wzrosły z 846 mld dol. do 963 mld dol., czyli o 14 proc. Po 12 miesiącach ich suma wyniesie 1,1 bln (1 100 mld) dolarów.

Kolejny czynnik, psujący powab Treasuries po cenach sprzed miesięcy, jest związany z szalonym rozwojem możliwości sztucznej inteligencji AI. W rezultacie gwałtownie narasta od miesięcy popyt na pożyczki ze strony tzw. hyperscalers, czyli wielkich magazynierów danych, przechowujących je w tzw. chmurach. Konkurencja ze strony gigantów IT i AI psuje pozycję rząd USA na globalnym rynku długów.

Alphabet, macierzysta spółka koncernu Google, ujawniła np., że wyemitowała w sierpniu ’26 obligacje w dolarach australijskich o wartości 3,9 mld USD. Waga tej wiadomości polega także na rekordowej wysokości kuponu (oprocentowania) tych obligacji – wynoszącego aż 6,9 proc. – i o 2 punkty procentowe wyższego od rentowności 10-letnich australijskich papierów skarbowych.

Wojna z Iranem podnosi ceny nie tylko ropy, ale m.in. również nawozów i w konsekwencji zboża. Prezydent Trump koniecznie chce złamać Iran, więc zwiększa budżet na zbrojenia natomiast przemysłowcy próbują równolegle ocenić skalę zmian wywoływanych przez pochód sztucznej inteligencji, więc spada ich skłonność do inwestowania poza tym sektorem.

Obawy o losy dolara sprawiają, że ceny złota są na drodze do powrotu do całkiem niedawnego rekordu w wysokości ponad 5000 dolarów za uncję, także bitcoin wygrzebuje się z dołka przekraczając dawno nie widziany poziom 80 000 dolarów za sztukę.

Wszystko to podtrzymuje inflację, a ogólny wzrost cen oznacza także wzrost cen pieniędzy pochodzących z długu.

Starcie dwóch gigantów decyzyjnych: Scott Bessent vs Kevin Warsh

W polityce gospodarczej USA może dojść do bezpośredniego zwarcia dwóch potężnych mocy. Scott Bessent, powodowany w dużej mierze listopadowymi (2026) wyborami połówkowymi do Kongresu usilnie stara się o zmniejszenie rentowności (yields) Treasuries, a więc o obniżenie kosztów zaciągania przez rząd nowych długów.

Z kolei amerykański bank centralny kierowany przez innego zaufanego nominata prezydenta – Kevina Warsha wysyła sygnały, że prawdopodobnie nie obniży stóp procentowych i zniweczy w ten sposób lub bardzo utrudni realizację planu obrony rentowności obmyślonego przez S. Bessenta.

Ocena ta znalazła w tych dniach potwierdzenie w wystąpieniu szefa Fed na dorocznej konferencji banków centralnych w Jackson Hole.

Kevin Warsh ostrzegł tam, że jeśli inflacja wynosząca obecnie 3,7 proc. nadal będzie znacząco wyższa od docelowych 2 proc., „to będziemy mieć (w Fed) robotę do wykonania”. Dodał jednocześnie, że inflacja niepokoi teraz bardziej niż stan rynku pracy.

Trzeba jednak z ostrożności podkreślić za ikonicznym ekonomistą, jakim był John Kenneth Galbraith, że „jedynym zadaniem prognoz ekonomicznych jest nadanie astrologii pozoru powagi”.

Co się dzieje na globalnym i lokalnych rynkach pożyczek państwowych?

Rosnące ceny pożyczek państwowych stały się obciążeniem globalnym. Świat stanął w miejscu po kryzysie finansowym z 2007-2009 oraz całkiem niedawnej pandemii Covid-19. Coś niby działo się stale w polityce i gospodarce, ale było to dreptanie bez pomysłu na przyszłość, po tym samym śladzie co przedtem.

Jest to fatalny skutek upowszechnienia natychmiastowej komunikacji między ludźmi z bardzo „przeciętnym” rozeznaniem, ale prawem głosu w sprawach, o których nie mają pojęcia. Daje to niesamowity napęd populizmowi i demagogii, odstręczając siły polityczne od działań koniecznych z potrzeby i rozsądku.

Tymczasem w RFN rośnie w siłę AfD, podczas gdy rentowność 30-letnich niemieckich papierów skarbowych wyniosła 28 sierpnia 2026 roku 3,78 proc. Tak wysoki yield dawały ostatnio aż 15 lat temu. Francuskie obligacje o tym samym terminie wykupu, zapewniają ponad jeden 1 punkt procentowy więcej, a brytyjskie nawet dwa więcej niż niemieckie.

Podczas lipcowego (2026) przetargu na polskie obligacje 20-letnie (tańsze od 30-latek) nabywcy wyznaczyli ich rentowność na wysokości 5,9 proc.

Na obsługę polskiego długu publicznego przeznaczono w tegorocznym budżecie 90 mld złotych, w przyszłym ma to być co najmniej 100 miliardów.

W okresie 2024-2027 suma deficytów budżetowych wyniesie 1 bilion (1 000 mld) złotych Już od dawna jest więc niedobrze, a zapowiada się, że będzie gorzej.

Stephen Druckenmiller albo w jego imieniu któryś z modeli AI napisał, że „Demokracje nie naprawiają swoich finansów tylko dlatego, że odpowiedni urząd opublikował tabelę z (ponurymi – JC) danymi.

Naprawiają je dopiero wtedy, gdy koszt bezczynności staje się widoczny i bezpośredni, gdy oprocentowanie kredytów hipotecznych zaczyna dawać się we znaki, gdy aukcje (papierów skarbowych – JC) przynoszą słabe wyniki, a polityczna cena rosnących rentowności długoterminowych obligacji przewyższa w końcu polityczną cenę.”

Gdyby te słowa były dziełem AI, byłoby nawet lepiej, ponieważ sztuczna inteligencja bazuje na wiedzy zgromadzonej przez lata przez ogół ludzi, a nie tę czy inną jednostkę ludzką…

Jan Cipiur

Jan Cipiur, dziennikarz i redaktor z ponad 40-letnim stażem. Zaczynał w PAP, gdzie po 1989 r. stworzył pierwszą redakcję ekonomiczną.

Twórca serwisów dla biznesu w agencji BOSS. Obecnie publikuje m.in. w Obserwatorze Finansowym.

Jest członkiem Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP).

Źródło: Portal Finansowy BANK.pl