Okres bezprecedensowego przełomu

Okres bezprecedensowego przełomu
Fot. Chor muang/stock.adobe.com
Polska gospodarka nie odniesie sukcesu bez użycia dźwigni finansowej. Oprócz funduszy unijnych, środków publicznych, inwestycji zagranicznych potrzebny jej jest kredyt z polskich banków. Choć państwo – nie tylko polskie – przyjęło rolę strategicznego inwestora pod wpływem geopolitycznych wyzwań i napięć, samo nie da rady. Tymczasem kredyt płynie do przedsiębiorstw wciąż ograniczonym strumieniem. W przyszłości to się jednak zmieni.

Światowa gospodarka weszła w okres bezprecedensowego przełomu, porównywalnego z czasami industrializacji, której początek dało wynalezienie maszyny parowej. Technologie, w tym sztuczna inteligencja, obiecują wzrost produktywności. Równocześnie zakłócone zostały smarowane przez dekady globalne łańcuchy wartości. Podziały geopolityczne i geoekonomiczne spowodowały, że państwa zaczęły chronić swoje rynki, dyktować warunki inwestycyjne i wyznaczają gospodarce strategiczne cele. W Polsce, podobnie jak w wielu krajach, jest to obronność, niezależność energetyczna i cyfrowa, solidna infrastruktura, w tym transportowa, oraz cyfryzacja i automatyzacja.

Nie jesteśmy w epoce wielkiej zmiany, tylko zmiany epok – mówił podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie dr hab. Grzegorz Kołodko, profesor Akademii Leona Koźmińskiego, były wicepremier i minister finansów.

Równocześnie nowa epoka wymaga zmiany modelu rozwoju opartego do tej pory na konkurencyjności kosztowej dzięki taniej pracy, postępującej integracji ze wspólnym rynkiem, co pozwoliło rozbudowywać w Polsce ogniwa globalnych łańcuchów wartości i otworzyło szanse dla eksportu oraz wysokiej absorpcji funduszy europejskich, będących dźwignią dla inwestycji publicznych i prywatnych.

Kapitałochłonne inwestycje

Transformacja energetyczna i cyfrowa, infrastruktura transportowa, konieczna odpowiedź na presję demograficzną powodującą zmiany na rynku pracy, obronność i bezpieczeństwo w warunkach rosnących napięć geopolitycznych wymagają kapitałochłonnych inwestycji. Wiele analiz ekonomicznych (w tym np. raport Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju) wskazuje, że zrównoważenie niekorzystnego wpływu procesów demograficznych na rynek pracy możliwe jest poprzez zwiększenie produktywności wskutek bardziej efektywnego łączenia pracy i kapitału (czyli wzrostu całkowitej produktywności czynników produkcji, TFP). Mówiąc w uproszczeniu – skoro gospodarka będzie cierpieć na brak rąk do pracy, powstałą lukę muszą zasypać nakłady kapitałowe.

Nakłady kapitałowe i dostępność kapitału są więc nie tylko kluczowe dla strategicznych inwestycji publicznych, ale dla każdego przedsiębiorstwa produkcyjnego i znaczącej części sektora usług. Tymczasem generalnie polskie przedsiębiorstwa mają szczupłe kapitały własne, a presja demograficzna jest tak silna, że nasza gospodarka zaczyna walkę nie tylko o to, by utrzymać wysokie jak na Europę tempo wzrostu, ale by nie utracić konkurencyjności, którą charakteryzowała się w poprzedniej epoce.

Tymczasem nakłady brutto na środki trwałe w Polsce wynoszą wciąż ok. 17% PKB, czyli w okolicach 660 mld zł rocznie, a kluczowym inwestorem – od lat – są państwo i samorządy. W ub.r. stopa inwestycji w Unii Europejskiej wyniosła 21,1%, co i tak oznaczało lekki spadek, a inwestycje sektora prywatnego okazały się najniższe od dekady. W Polsce jednak jest wciąż odwrotnie. Według ubiegłorocznego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego (opartego na danych za 2024 r.) inwestycje sektora publicznego w naszym kraju są niemal półtora razy wyższe niż średnia w Unii, natomiast sektora prywatnego – stanowią zaledwie 70% unijnej średniej. Żeby inwestycje osiągnęły unijną średnią, powinny być wyższe rocznie o ok. 160-170 mld zł, czyli o ok. jedną czwartą. Żeby znalazły się na poziomie liderów w naszym regionie, wśród których stopa inwestycji sięga 28% PKB, w Polsce powinny być one wyższe o ok. 350-400 mld zł rocznie.

Czy państwo potrzebuje banków tylko do tego, żeby je finansowały bezpośrednio (wyższy podatek) lub pośrednio (zakup papierów dłużnych), czy też do partnerstwa w inwestycjach strategicznych? W takich inwestycjach, w których kosztorysy opiewają na dziesiątki miliardów złotych, banki jako partner państwa wydają się niezbędne.

Władze publiczne były u nas i tak od dekad głównym inwestorem, często wykorzystując do tego wyjątkowo duży sektor państwowych spółek. Teraz – pod wpływem napięć geopolitycznych – rola państwa rośnie jeszcze bardziej. Wyznacza ono obszary strategicznych inwestycji, w tym w sektor zbrojeniowy, gdyż zwiększa się prawdopodobieństwo agresji ze strony Rosji. Według wyliczeń przedstawionych w raporcie przygotowanym w ub.r. na zlecenie Warszawskiego Instytutu Bankowości przez prof. dr. hab. Mariusza Radło z SGH, skala inwestycji strategicznych w perspektywie 2035 r. może sięgnąć 4 bln zł. To ok. 400 mld zł rocznie, czyli nieco ponad 10% aktualnego PKB.

Zmiana miejsca banków w gospodarce

Tymczasem polskie państwo, wprowadzając w 2016 r. podatek od aktywów, zmieniło strukturalne miejsce sektora bankowego w gospodarce. Mocno zmalała jego rola pośrednika dostarczającego kapitał na przedsięwzięcia, które ocenił jako efektywne i mające akceptowalny poziom ryzyka, a zaczął być dostawcą prywatnych oszczędności dla państwa przez to, że kupował jego obligacje. To całkowicie zmieniło w ciągu dekady strukturę aktywów sektora bankowego, w których papiery dłużne mają już wyższy udział niż kredyt dla sektora niefinansowego. ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Źródło: Miesięcznik Finansowy BANK