Prezes mBanku proponuje ulgę dla banków finansujących wydatki obronne
Obecnie, udzielając kredytu na rozbudowę polskiej fabryki zbrojeniowej, bank z miejsca płaci podatek od przyrostu aktywów. Ten koszt jest z góry uwzględniany w cenie finansowania. W efekcie kredyt dla firmy zbrojeniowej staje się droższy.
Jego punktowe zniesienie automatycznie obniży koszt kredytowania strategicznych inwestycji nawet o około 0,5 punktu procentowego, czytamy w informacji prasowej mBanku.
Wymiar tej zmiany najlepiej obrazują liczby. Przy wieloletnich projektach to realna różnica: przy inwestycji wartej 1 miliard złotych, realizowanej przez rok, obniżenie kosztu kapitału oznacza około 5 milionów złotych oszczędności, które zostają bezpośrednio w kasie przedsiębiorstwa.
To pieniądze, które pozwoliłyby kupić około tysiąca dronów FPV albo zainwestować te środki w dodatkowe moce produkcyjne – budowę nowych linii montażowych czy zatrudnienie inżynierów – dodano.
Czytaj także: Finansowanie obronności to domena państwa. Czy jest miejsce dla banków?
Wyzwanie na miarę budowy Gdyni i COP
Polska stoi przed wyzwaniem, które skalą przypomina największe projekty modernizacyjne II Rzeczypospolitej, takie jak budowa Gdyni i Centralnego Okręgu Przemysłowego.
Samo ogłaszanie kontraktów nie wystarczy, bo realizacja zamówień wymaga potężnego kapitału obrotowego i inwestycyjnego, bo żeby plany budowy armii powiodły się w wymiarze gospodarczym, firmy zbrojeniowe potrzebują dostępu do stabilnego i efektywnego kosztowo finansowania, czytamy w informacji prasowej.
„Zależy nam na tym, aby to wybrzmiało jasno: te zaoszczędzone środki nie zostaną w bankach, ale będą pracować w polskich fabrykach. Wojsko kupuje bezpieczeństwo, ale to nasza gospodarka musi zamówiony sprzęt najpierw sprawnie wyprodukować. Polskie firmy potrzebują kontraktów, to prawda, ale bez dostępu do kapitału na preferencyjnych warunkach i bez odpowiedniej płynności nie powstanie ani jeden dron i ani jeden czołg więcej – mówi Cezary Kocik, prezes mBanku.
Propozycja prezesa mBanku nawiązuje do zastosowanego już z powodzeniem rozwiązania, w którym wyłączono z podatku bankowego obligacje skarbowe, aby obniżyć koszt obsługi zadłużenia kraju.