Europa chce odzyskać kontrolę nad płatnościami
Rosnące napięcia geopolityczne sprawiają, że zależność od zagranicznej infrastruktury finansowej zaczyna budzić niepokój europejskich polityków i bankowców. Jak informuje Bloomberg, w Europie coraz głośniej mówi się o konieczności budowy własnych systemów płatniczych, które ograniczyłyby wpływ Stanów Zjednoczonych na kluczowy element gospodarczej infrastruktury kontynentu.
Obawy nie są wyłącznie teoretyczne. Europejczycy pamiętają skutki amerykańskich sankcji wobec Iranu po wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego w 2018 roku. Wiele europejskich firm zostało wówczas zmuszonych do ograniczenia działalności, aby nie utracić dostępu do amerykańskiego rynku finansowego.
Podobnie było po rosyjskiej agresji na Ukrainę, gdy Visa i Mastercard niemal natychmiast zawiesiły działalność w Rosji. Dla wielu europejskich polityków jest to dowód, że kontrola nad systemami płatniczymi może stać się narzędziem nacisku politycznego.
Czytaj także: Płatności bez paszportu
Europejska niezależność: projekt cyfrowego euro EBC, European Payments Initiative
Od 2020 roku Europejski Bank Centralny analizuje projekt cyfrowego euro. Cyfrowa waluta miałaby umożliwić dokonywanie płatności bez konieczności korzystania z infrastruktury kontrolowanej przez podmioty spoza Europy. Problem w tym, że projekt rozwija się wolno i najwcześniej mógłby zostać uruchomiony pod koniec dekady.
W tej sytuacji inicjatywę przejmują europejskie banki. Najbardziej zaawansowanym przedsięwzięciem jest European Payments Initiative, wspierana przez szesnaście instytucji finansowych.
Jej głównym produktem jest portfel cyfrowy Wero, który umożliwia natychmiastowe przelewy między rachunkami bankowymi. Usługa działa już w Niemczech, Francji i Belgii, a liczba użytkowników przekroczyła 53 miliony. W kolejnych latach ma zostać rozszerzona na następne kraje i rodzaje płatności.
Jeszcze bardzo daleko do rezygnacji z kart Visa i Mastercard
Zwolennicy takich rozwiązań podkreślają, że europejska konkurencja mogłaby nie tylko zwiększyć niezależność kontynentu, ale także obniżyć koszty dla handlowców i klientów.
Obecnie sprzedawcy nie mogą łatwo zrezygnować z akceptowania kart Visa i Mastercard, ponieważ oznaczałoby to utratę części klientów. To daje operatorom silną pozycję negocjacyjną przy ustalaniu opłat.
Według opinii Bloomberga droga do uniezależnienia się od amerykańskich gigantów będzie jednak długa.
Visa i Mastercard przez dziesięciolecia budowały globalne sieci akceptacji, inwestując miliardy dolarów w technologie, bezpieczeństwo i relacje z bankami. Efekt skali sprawia, że nowym konkurentom bardzo trudno zdobyć podobną pozycję.

Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje.
Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.