Bez istotnego zwiększenia inwestycji prywatnych polska gospodarka nie przyśpieszy
Robert Lidke: Europejski Bank Inwestycyjny zaprezentował informacje pokazujące rekordową wielkość swojego zaangażowania w Polsce w 2025 roku. Jak istotne dla naszej gospodarki było to wsparcie?
Teresa Czerwińska: Zacznę od tego, że łączne zaangażowanie Grupy EBI w roku 2025 było rekordowe i wyniosło blisko 100 miliardów euro inwestycji w krajach Unii Europejskiej, a także poza nią. W Polsce również padł historyczny rekord, a nasze inwestycje osiągnęły 8 miliardów euro, co jest 40-procentowym wzrostem w stosunku do roku 2024.
Te 8 miliardów euro pozwoliło zmobilizować 21 miliardów euro inwestycji w Polsce, co odpowiada mniej więcej 2,5% Produktu Krajowego Brutto. Jest to więc istotny wkład w rozwój gospodarczy, w pobudzanie konkurencyjności, we wspieranie odporności polskiej gospodarki. Wśród nadrzędnych celów finansowania Grupy EBI w Polsce wyróżniłabym dwa filary. Pierwszy to konsekwentne wspieranie transformacji energetycznej. W tym obszarze zainwestowaliśmy w ub. roku 3,5 miliarda euro.
Drugi filar to duża infrastruktura, czyli drogi i koleje. Lepsza infrastruktura transportowa przyciąga przedsiębiorstwa, ułatwia handel i pomaga rozwijać się regionom, co z kolei wzmacnia całą gospodarkę.
A jak na tle innych krajów Unii Europejskiej wygląda Polska, jeżeli chodzi o korzystanie ze wsparcia Grupy EBI?
Polska jest piątym największym beneficjentem środków z Grupy EBI. Pierwsze cztery miejsca zajmują najwięksi akcjonariusze banku, czyli Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania.
Czytaj także: Współpraca EBI z NFOŚiGW w celu wykorzystania 288 mln euro z programu ELENA
Coraz ważniejszym obszarem wsparcia Polski i innych krajów UE przez Grupę EBI są nowoczesne technologie. W jakie jeszcze nowe obszary wszedł bank?
Jeśli chodzi o nowe technologie to w minionym roku Grupa EBI wprowadziła program TechEU w ramach którego zainwestujemy 70 miliardów euro w trzyletniej perspektywie.
W Polsce wsparcie Grupy EBI na rzecz badań, rozwoju i innowacji wyniosło w 2025 roku 0,5 mld euro. Ta wielkość wsparcia jest relatywnie nieduża w odniesieniu do potencjału polskiej gospodarki, ale mam nadzieję, że w związku z uruchomieniem programu TechEU będziemy mogli w najbliższych latach zwiększyć wartość finansowania innowacyjnych projektów w Polsce.
Pewną nowością w zeszłym roku było wsparcie przez bank inwestycji obronnych, w tym tych o charakterze czysto wojskowym. W tej dziedzinie to był także rekordowy rok, bo na finansowanie europejskiego przemysłu obronnego i projektów z sektora bezpieczeństwa przeznaczyliśmy w krajach UE 4 miliardy euro. To czterokrotnie więcej niż w roku 2024. I nie powiedzieliśmy tu jeszcze ostatniego słowa.
Dotychczas EBI finansował tylko projekty w obszarze podwójnego zastosowania cywilnego i wojskowego, tzw. dual-use,
W roku 2025 udostępniliśmy nasze środki dla projektów charakterze już czysto wojskowym, ale nadal nie finansujemy uzbrojenia, amunicji, projektów ofensywnych.
Finansujemy zarówno przedsięwzięcia dotyczące infrastruktury krytycznej, czyli np. infrastruktury drogowej, kolejowej, która ma służyć również mobilności militarnej, obiekty o znaczeniu militarnym takie jak budynki stacjonowania wojska, jak również wysokie technologie związane z sektorem obronnym, a używane np. do monitorowania granicy.
W Polsce, EBI zapewnił m.in. środki w wysokości 300 mln złotych na tworzenie infrastruktury satelitarnej wzmacniającej bezpieczeństwo, komunikację oraz innowacyjność gospodarki. Najnowszą umową w tym zakresie jest podpisane już w 2026 roku finansowanie dla Wojskowych Zakładów Lotniczych nr1 (WZL1) na rozwój kompetencji serwisowych i zaplecza technicznego dla najnowocześniejszych pojazdów wojskowych w służbie Sił Zbrojnych.
Polskie firmy dronowe też korzystały z finansowania EBI?
Mamy projekty dronowe, chociaż akurat nie w portfelu polskim.
Podczas niedawnej monachijskiej konferencji bezpieczeństwa w Monachium ogłosiliśmy drugi już pakiet finansowani dla Quantum Systems, która jest światowym potentatem w dziedzinie systemów bezzałogowych. Długoterminowy kredyt z EBI w wysokości 70 mln euro wesprze inwestycje spółki w technologię, zdolności przemysłowe i rozwój organizacyjny. Dzięki temu europejska firma z kluczowego sektora bezpieczeństwa i obronności będzie mogła zwiększać skalę działalności w oparciu o europejski kapitał.
Jako ciekawostkę dodam, że istotną rolę w tej transakcji odegrał polski kolega pracujący w banku, który oferuje bogate ścieżki międzynarodowej kariery i rozwoju.
Jeżeli Polska ma piątą pozycję w Unii Europejskiej pod względem korzystania z funduszy Grupy EBI, a w roku ubiegłym finansowanie przyznane wzrosło o 40 procent – czyja to jest zasługa? Różnych instytucji państwa polskiego, polskich firm, czy też ekspertów Grupy EBI?
Ten sukces jest wypadkową wielu czynników. Kiedy obejmowałam funkcję w Grupie EBI sześć lat temu zastałam fantastyczny zespół odpowiedzialny za inwestycje w Polsce. Udało nam się rozwinąć bardzo dobrą współpracę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, który jest naszym największym klientem, i to nie tylko w Polsce, ale największym klientem Grupy EBI w ogóle. Pomijając oczywiście same państwa członkowskie.
Udało nam się wypracować komplementarność finansowania w stosunku do funduszy unijnych z Ministerstwem Finansów, a w stosunku do pożyczek z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Przecież ogromne finansowanie budowy dróg przechodzi przez Krajowy Fundusz Drogowy, czyli fundusz umiejscowiony w BGK.
Dobra współpraca z PKP pozwoliła nam przekazać spółkom z grupy ponad 3 miliardy euro w ostatnich sześciu latach na rozwój i modernizację sieci kolei.
Jak widać, Polska wykazuje bardzo dużą sprawność w pozyskiwaniu taniego, wieloletniego kapitału z Grupy EBI.
Co równie ważne, rozwinęliśmy bliską współpracę z polskim sektorem banków komercyjnych, z którymi wypracowujemy nowe, złożone instrumenty finansowe, jak na przykład sekurytyzacje.
Nasze pierwsza transakcje sekurytyzacyjne w Polsce zwarliśmy w 2024 roku, m.in. z Santander Bank Polska. Teraz sukcesywnie dołączają kolejne banki.
Mamy bardzo dobrych partnerów w Polsce – bez ich wsparcia, bez świetnej współpracy z BGK, bez mocnego zespołu Grupy EBI na miejscu nie udałoby się osiągnąć tego sukcesu.
Tu, gdzie rozmawiamy, na Placu Piłsudskiego w Warszawie, znajduje się obecnie największe biuro Grupy EBI w całej Europie poza centralą banku w Luksemburgu.
Jestem dumna, że z tak fantastycznym zespołem osiągamy od wielu lat wymierne efekty.
Czy może Pani zdradzić plany Grupy EBI dotyczące wsparcia naszej gospodarki w kolejnych latach? Czy zmienią się priorytety?
Na pewno będziemy konsekwentnie wspierać transformację energetyczną, ponieważ koszt energii jest kluczowy dla polskiej gospodarki. Przypomnę, że tylko w ubiegłym roku bank przeznaczył 2 mld euro na finansowanie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Grupa EBI przeznaczyła na ten cel najwięcej środków ze wszystkich instytucji finansowych zaangażowanych w dynamiczny rozwój tego sektora w naszym kraju.
Dzięki tym inwestycjom do 2030 roku ponad jedna trzecia polskich gospodarstw domowych będzie mogła być zasilona czystą energią elektryczną wytworzoną przez polskie morskie farmy wiatrowe.
Jest bardzo ważne, żeby kontynuować wieloaspektową transformację energetyczną w Polsce i Grupa EBI na pewno będzie konsekwentnie inwestować w nowe moce z OZE, w rozbudowę i modernizację sieci energetycznych, w magazynowanie.
Inwestycje w energetykę są istotne nie tylko ze względu na dążenie do obniżenia cen energii, ale także ze względu na konieczność wzmacniania odporności Polski i uniezależnienia jej od zewnętrznych dostawców.
Ważne pozostaną również inwestycje w rozbudowę i modernizację dużej infrastruktury społecznej, w tym mieszkalnictwa, i transportowej. Polska dzisiaj może dziś poszczycić się nie tylko wysokim wzrostem gospodarczym, ale też bardzo dobrą siecią połączeń, która stanowi bazę do rozwoju firm i biznesu, do przyciągania do kraju inwestycji zagranicznych.
Jeśli chodzi zaś o mieszkalnictwo: pracujemy już nad nową umową, której celem jest budowa przystępnych cenowo mieszkań. Mamy nadzieję ogłosić pierwsze rezultaty już w połowie roku.
Z całą pewnością Grupa EBI będzie poszerzać zaangażowanie w wysokie technologie – od projektów badawczych aż do komercjalizacji. Absorpcja wysokich technologii w gospodarce Polski nie jest najwyższa, a w zakresie inwestycji prywatnych widzimy niestety dużą lukę.
Bez znaczącego zwiększenia inwestycji prywatnych polska gospodarka nie będzie mogła wejść na wyższy bieg. Dzisiaj inwestycje prywatne w Polsce są na poziomie 2019 roku, czyli sprzed pandemii.
Trzeba zrobić wszystko, żeby zmobilizować inwestycje prywatne, ponieważ za tym stoi również wzrost produktywności.
Jest to problem nie tylko polskiej gospodarki. Jeśli porównamy produktywność w Unii Europejskiej z produktywnością w Stanach Zjednoczonych i w Chinach na przestrzeni ostatnich 20 lat, to widać, że pozostajemy w tyle.
W związku z tym powinniśmy pobudzić inwestycje prywatne w określonym kierunku, tam, gdzie widzimy największe możliwości wzrostu produktywności. To są wysokie technologie, to jest AI, to jest w Polsce na przykład elektronika, przemysł maszynowy.
Jak w czasie Pani kadencji wiceprezeski zmieniły się priorytety Grupy EBI? Pani kadencja zaczęła się w czasie pandemii Covid-19, a kończy się w chwili, kiedy bank zmienia swoje podejście do wydatków obronnych. Jak by Pani podsumowała te mijające 6 lat?
Moja kadencja się rozpoczęła 1 marca 2020 roku. To było dokładnie dwa tygodnie przed ogłoszeniem lockdownu.
Czas, w którym dołączyłam do zarządu Grupy EBI był bardzo wymagający. Zarówno dla indywidualnych ludzi i całych społeczeństw, dla gospodarek – ale też dla banku i dla mnie samej rozpoczynającej współpracę w nowej instytucji w warunkach całkowitej pracy zdalnej.
Dzisiaj wszyscy dużo lepiej funkcjonujemy, łącząc się za pomocą Webex i Teams, wykorzystujemy wiele narzędzi cyfrowych, ale wtedy to była nowość na tak dużą skalę.
Pomimo niełatwego początku, 6 lat spędzonych w banku było dla mnie bardzo dobrym doświadczeniem, ponieważ EBI jest wyjątkową instytucją z co najmniej kilku powodów.
Nie tylko dlatego, że jest własnością 27 krajów członkowskich UE, nie tylko dlatego, że ma najwyższą ocenę ratingową, nie tylko dlatego, że dostarcza do gospodarki państw UE taniego, cierpliwego kapitału, i nie tylko dlatego, że inwestując patrzy przede wszystkim na społeczny i ekonomiczny efekt dodany swoich działań, a nie tylko na stopę zwrotu.
EBI jest wyjątkową instytucją przede wszystkim dlatego, że zatrudnia doskonałe kadry.
Są to bankowcy i eksperci z różnych dziedzin technicznych. To jest coś zupełnie unikalnego w sektorze bankowym, że bank zatrudnia fachowców, którzy znają się na technologiach cyfrowych, AI, na energetyce, na rolnictwie, na bioekonomii, farmacji.
To jest ogromny kapitał tego banku, który pozwala na kompleksową analizę zgłaszanych projektów.
Wracając do pytania: co się zmieniło w banku w tym czasie? – ten ogromny statek, którym jest Europejski Bank Inwestycyjny i Europejski Fundusz Inwestycyjny, skorygował swój kurs i pokazał, że w kryzysowej sytuacji pandemii potrafimy działać antycyklicznie i szybko dostarczać środki na krótkoterminowe potrzeby kapitału obrotowego, żeby ratować firmy, które przeżywały trudności z powodu lockdownu i z powodu pandemii.
Uruchomiliśmy wówczas m.in. European Guarantee Fund, który był wykorzystywany jako elastyczne narzędzie do gwarantowania zobowiązań przedsiębiorców po to, żeby mogli funkcjonować i pozyskiwać kapitał obrotowy. To był nasz ogromny sukces.
Dzisiaj mówimy o tym, że znowu ten nasz ogromny statek koryguje swój kurs w związku z napiętą sytuacją geopolityczną. Odpowiadając na potrzeby państw członkowskich UE, udostępniamy coraz więcej kapitału w obszarze bezpieczeństwa i obronności.
Grupa EBI zatrudnia blisko 5 tysięcy osób i mimo tak wielkiej skali jest w stanie sprawnie i elastycznie działać, czym bardzo mi imponuje.
Bank chcąc działać jeszcze szybciej i sprawniej, być bliżej projektów i klientów w ostatnich latach uruchomił kolejne biura w stolicach państw członkowskich. Mamy nawet biuro na małej Malcie, dzięki czemu możemy lepiej rozumieć lokalne uwarunkowania i lepiej zaspokajać potrzeby naszych klientów.
W Polsce 6 lat mojej pracy w Grupie EBI przełożyło się na łączne inwestycje o wielkości 30 mld euro. To rząd wielkości kosztów budowy pierwszej polskiej elektrowni atomowej. I tym dziś mogę się pochwalić.
Odwołując się do Pani doświadczeń z pracy w EBI – jak Polska może zdobyć jeszcze lepszą pozycję, jeżeli chodzi o pozyskiwanie środków?
Finansowanie Grupy EBI odpowiada na popyt. W przypadku Polski ważne jest, żeby pojawiało się zapotrzebowanie nie tylko na pojedyncze projekty, ale też na całe programy rozwojowe. Jesteśmy naturalnym partnerem dla strony rządowej w takich przedsięwzięciach jak np. program kosmiczny, mieszkalnictwo, budowa elektrowni jądrowych.
Podam przykład polskich miast, których inwestycje finansowaliśmy w ostatnich 6 latach.
Wśród nich znalazły się te największe, m.in. Warszawa, Kraków, Wrocław, Łódź; ale też miasta mniejsze, na przykład Kielce i Radom.
Ten przykład pokazuje, że i duzi i nieco mniejsi gracze mogą przyjść do nas z przemyślanym, wieloletnim programem inwestycyjnym, który rozpisuje inwestycje na najbliższe 10 lat.
Grupa EBI jest dużą instytucją, jednym z największych wielostronnych banków rozwoju na świecie, w związku z czym dużo łatwiej jest nam dostarczać finansowanie, jeśli jest ono skalowalne.
Natomiast małe, drobne projekty, takie jak np. kierowane do małych i średnich przedsiębiorstw, są przez nas finansowane za pośrednictwem sektora bankowego i komercyjnych instytucji finansowych. Grupa EBI podpisuje umowę np. z Santander Bank Polska czy też z Bankiem Pekao SA lub innym bankiem, który udostępnia MŚP pozyskane od nas środki.
Wynik dla Polski za rok 2025 jest naprawdę rekordowy i byłoby świetnie, gdyby udało się utrzymać zbliżony poziom w kolejnych latach.
