Prywatne akademiki coraz bardziej atrakcyjne dla inwestorów

Prywatne akademiki coraz bardziej atrakcyjne dla inwestorów
Fot. stock.adobe.com/Elnur
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Pralnia z piłkarzykami i jacuzzi na dachu zamiast piętrowych łóżek i współdzielonych toalet. Do 2021 roku w Polsce może przybyć nawet 10 tys. miejsc do spania w akademikach prywatnych, co oznacza wzrost podaży o 150% w ciągu zaledwie trzech lat.

Prywatne #domystudenckie #akademiki kolejnym sposobem na #inwestycje w #nieruchomości

Według analityków z Savills, prywatne domy studenckie to w dalszym ciągu nisza na rynku nieruchomości, ale coraz bardziej pożądana wobec chęci dywersyfikacji portfeli inwestycyjnych przez fundusze i rosnących oczekiwań studentów.nie nie będzie?

Według Głównego Urzędu Statystycznego w roku akademickim 2017/2018 w Polsce studiowało ok. 1,3 mln osób. Oznacza to, że prawie co druga osoba w wieku 19-24 uczyła się na wyższej uczelni. Liczba studentów spada systematycznie od roku akademickiego 2007/2008 i obecnie jest najniższa od przełomu 1999 i 2000 roku. Rośnie jednak liczba obcokrajowców studiujących w Polsce, których do 2021 roku będzie aż 100 tys.

Zgodnie z danymi Savills, w Polsce znajduje się blisko 450 akademików publicznych oferujących ponad 120 tys. łóżek oraz 35 akademików należących do niepaństwowych uczelni z niespełna 4 tys. łóżek. Domy studenckie będące własnością prywatnych inwestorów niepowiązanych z żadną konkretną uczelnią oferują ok. 6500 łóżek. Oznacza to, że tylko 15% studentów może liczyć na zakwaterowanie w akademiku.

Coraz mniej akademików państwowych

– Liczba akademików należących do państwowych i niepublicznych uczelni maleje, zatem redukcji ulega również liczba dostępnych łóżek. Wynika to m.in. z rosnących wymagań studentów dotyczących warunków, w jakich chcieliby mieszkać. W konsekwencji zamykane są obiekty o najgorszym standardzie i zmniejszana jest maksymalna liczba studentów kwaterowanych w wieloosobowych pokojach. Alternatywą dla akademików są mieszkania na wynajem, z którymi pod względem standardu konkurować mogą najczęściej jedynie prywatne domy studenckie. Prywatne inwestycje charakteryzują się wieloma udogodnieniami i rozwiązaniami architektonicznymi czerpiącymi z kultury co-livingu – mówi Wioleta Wojtczak, dyrektorka działu badań i analiz, Savills.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Savills na grupie 250 osób studiujących w Polsce, najbardziej pożądanymi udogodnieniami w domach studenckich jest sklep i siłownia. Prawie 75% studentów preferuje zakwaterowanie w pokojach jednoosobowych, które należą do rzadkości w uczelnianych akademikach. Deweloperzy prywatnych domów studenckich stawiają nie tylko na pojedyncze pokoje z łazienką, ale również na powierzchnie wspólne, o atrakcyjnym designie, które umożliwiają wspólne spędzanie czasu. Do najciekawszych rozwiązań należy m.in. jacuzzi na dachu w projekcie LivinnX Kraków (Golub GetHouse) czy wspólna pralnia ze stołem do gry w piłkarzyki w Base Camp Łódź. Koszt zakwaterowania w wysokiej jakości prywatnym akademiku w Polsce, w pokoju jednoosobowym waha się od 1300 zł do 2000 zł miesięcznie.

Akademiki jako inwestycja

Zainteresowanie studentów ofertą prywatnych akademików przekłada się na wzrost atrakcyjności tych nieruchomości dla podmiotów chcących zakupić je jako produkt inwestycyjny. W 2018 roku całkowity wolumen transakcji inwestycyjnych w sektorze prywatnych domów studenckich na świecie przekroczył 17 miliardów dolarów. Średnia pięcioletnia dla wartości transakcji w latach 2014-2018 była trzy razy wyższa, niż wynik odnotowywany pomiędzy 2009 a 2013 rokiem, co pokazuje silny trend wzrostu zainteresowania inwestorów tą klasą aktywów.

– Polska znajduje się na bardzo wczesnym etapie rozwoju segmentu prywatnych domów studenckich. Sprzyjają nam jednak globalne preferencje inwestorów, którzy chcą lokować kapitał w tym sektorze nieruchomości, dywersyfikując swoje portfele i tym samym zmniejszając ryzyko za pośrednictwem produktów odporniejszych na krótkoterminowe wahania koniunktury. Popyt na tę klasę aktywów przekracza podaż, zarówno ze strony inwestorów, którzy oczekują większej liczby projektów, które mogliby zakupić, jak i ze strony samych studentów, dla których brakuje miejsc w tego typu obiektach. W ślad za wysokim obłożeniem pierwszych prywatnych domów studenckich zrealizowanych na naszym rynku, już niedługo możemy być świadkami pierwszych dużych transakcji na rynku inwestycyjnym, których przedmiotem będą akademiki zlokalizowane w Polsce – mówi Kamil Kowa, członek zarządu Savills w Polsce.

W Polsce stopniowo zwiększa się podaż prywatnych domów studenckich. Obecnie na różnym etapie planowania są projekty, które łącznie zaoferują 10 tys. łóżek, w tym po trzy akademiki w Warszawie i Krakowie, dwa w Gdańsku i jeden we Wrocławiu, które są w trakcie budowy. Najbardziej aktywnymi inwestorami są m.in BaseCamp i Student Depot. Również publiczne uczelnie planują podnieść standard zakwaterowania swoich studentów, m.in. Uniwersytet Warszawski planuje nowy akademik w kampusie UW na Służewcu, który ma powstać w 2021 roku. Kluczowe dla sukcesu komercyjnego prywatnych domów studenckich jest usytuowanie ich blisko uczelni. Ze względu na ograniczoną podaż gruntów w takich lokalizacjach rośnie popularność projektów rewitalizacyjnych. W Polsce przykładem takiej inwestycji jest budynek biurowy przy ul. Solec w Warszawie zakupiony przez Zeitgeist AM w celu zmiany jego funkcji na akademik.

– Pomimo, że liczba studentów w Polsce maleje, to perspektywy dla rozwoju rynku prywatnych domów studenckich są bardzo dobre. Studenci chcą mieszkać w jak najlepszych warunkach i coraz częściej ich na to stać. Wielu z nich ceni sobie również połączenie prywatności, jaką zapewnia pokój jednoosobowy z atmosferą wspólnej nauki i spędzania wolnego czasu w specjalnie do tego celu zaprojektowanych przestrzeniach. A takiego przeżycia nie dostarczy wynajęte mieszkanie – dodaje Wioleta Wojtczak z Savills.

Źródło: Savills