Brytyjski parlament odrzuci plan B. Co dalej z brexitem?
We wtorek 29 stycznia, w godzinach wieczornych, brytyjscy parlamentarzyści odrzucą plan B, który przedstawi im rząd. Wielka Brytania nie opuści UE wcześniej niż z końcem tego roku.
We wtorek 29 stycznia, w godzinach wieczornych, brytyjscy parlamentarzyści odrzucą plan B, który przedstawi im rząd. Wielka Brytania nie opuści UE wcześniej niż z końcem tego roku.
Polscy pracodawcy zastanawiają się, czy zatrudniani obecnie brytyjscy obywatele zachowają po brexicie prawo do legalnego pobytu i pracy w Polsce, a jeśli tak, to na jakich warunkach.
W obliczu politycznego chaosu w Londynie, Unia Europejska zwiększa wysiłki, aby uniknąć gwałtownego zerwania relacji na rynku finansowym, jeśli Zjednoczone Królestwo miałoby za dwa miesiące opuść Wspólnotę bez porozumienia. Komisja Europejska przypomniała unijnym ministrom finansów, że przygotowanie się do takiej sytuacji jest wspólną odpowiedzialnością.
Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii współpracuje m.in. z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) nad instrumentami wspierającymi polskie firmy działające w Wielkiej Brytanii, a które mogą mieć problemy przy ewentualnym „twardym” brexicie, poinformował wiceminister Marcin Ociepa. Resort jest także gotowy legislacyjnie wesprzeć brytyjskie firmy działające w Polsce.
Czwartek na rynku walutowym obfituje w publikacje danych makroekonomicznych z Unii Europejskiej, jednak w centrum uwagi inwestorów pozostaje odbywające się po południu posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Spadek ryzyka „hard brexitu” podbija notowania funta.
Brytyjczycy maja psychologiczną przewagę, ponieważ są bardziej skłonni do ponoszenia konsekwencji twardego brexitu, ale to Polska będzie jednym z państw, które najmocniej odczują skutki takiego scenariusza – ocenia ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych dr Przemysław Biskup. Zasady, na jakich Wielka Brytania opuści Wspólnotę, będą mieć zasadnicze przełożenie na polski eksport żywności i kondycję firm transportowych.
Rząd uważa, że uporządkowany brexit – oparty o umowę wyjścia – to najlepszy scenariusz dla naszego kraju. Rada Ministrów zapoznała się z informacją w sprawie stanu negocjacji umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, przedłożoną przez sekretarza stanu do spraw europejskich, podało Centrum Informacyjne Rządu.
Mimo, że we wtorek rusza Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, oczy inwestorów będą zwrócone raczej w stronę Wielkiej Brytanii. Warto też śledzić dane makroekonomiczne, które mogą świadczyć o ewentualnym spowolnieniu gospodarczym w Polsce i na kluczowych rynkach.
Stephen Jones, szef UK Finance, stwierdził, że nieuporządkowany brexit, czyli opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię oznaczać będzie możliwe „skurczenie” w stylu lat trzydziestych. Jako przedstawiciel banków i usług finansowych na Wyspach ostrzegł również, że będzie to katastrofa nie tylko dla jego sektora, ale wielki problem np. dla pożyczkodawców z uzyskaniem wsparcia finansowego.
Przy okazji brexitu, a zwłaszcza obrad parlamentu brytyjskiego nad umową pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią w sprawie wyjścia tej drugiej z tej pierwszej, oczy wielu Europejczyków zwróciły się ku Izbie Gmin (House of Commons). Jeden z najstarszych parlamentów europejskich jest godny uwagi, ale też ciekawy z uwagi na stosowane w nim rozwiązania proceduralne i panujące obyczaje.
Na ponad dwa miesiące przed datą wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wciąż nieznany jest jego scenariusz – czy kraj ten czeka tzw. twardy brexit, czy uda się jednak wypracować konsensus, od którego brytyjscy parlamentarzyści wydają się być bardzo dalecy. Niepewność ta powoduje wahania funta i ogranicza eksport do tego ważnego dla Polski partnera handlowego. W razie braku umowy polskie firmy ucierpią jeszcze bardziej.
Po dwóch latach miało dojść do brexitu, ale 29 marca Wielka Brytania nie opuści UE. Najwcześniej może dojść do tego z trzymiesięcznym opóźnieniem. W gospodarce europejskiej trwa niepewność, ale właśnie tego się spodziewano.
Polska przygotowuje się na wypadek tzw. twardego brexitu, nie wyklucza żadnego scenariusza, jeśli chodzi o wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, niemniej pracuje nad tym, aby nie doszło do bezumownego rozstania, poinformował minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.
Ceny towarów mogą wzrosnąć średnio o 20-25%, jeśli firmy z Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii będą zmuszone po tzw. twardym brexicie do handlu na zasadach Światowej Organizacji Handlu (WTO), podała Konfederacja Lewiatan.
Środowy poranek przynosi konsolidację notowań złotego wobec głównych walut na poziomach z wczorajszego zamknięcia. Dotyczy to również GBP/PLN, czyli najbardziej gorącej polskiej pary walutowej ostatnich dni. O godzinie 08:30 za euro na rynku walutowym trzeba było zapłacić 4,2930 zł, dolar kosztował 3,7645 zł, szwajcarski frank 3,8076 zł, a funt 4,8420 zł.
Brytyjska Izba Gmin nie poparła umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a opozycja złożyła wniosek o wotum nieufności dla rządu Theresy May.
Teoretycznie porozumienie rozwodowe zostało już podpisane, jednak nadal najbardziej prawdopodobny scenariusz to wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez żadnego porozumienia. 15 stycznia może się okazać decydującą datą, a dzień ten wstrząsnąć europejską gospodarką.
Brytyjczycy nie pozwolą rynkom walutowym zasnąć. Podczas, gdy złoty pozostaje bardzo stabilny, notowania głównych par walutowych ze złotym będą się istotnie zmieniać. Głównym katalizatorem zmienności cen jest aktualnie funt brytyjski.
We wtorek ma dojść do spotkania szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckera i premier Wielkiej Brytanii Theresy May. Rozmowa dotyczyć będzie oczywiście brexitu. Szef KE zapowiada jednak, że nie będzie żadnych renegocjacji umowy o warunkach wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
Miesiącami negocjowana umowa dotycząca warunków opuszczenia Unii Europejskiej nie będzie głosowana w brytyjskim parlamencie. Premier May będzie prawdopodobnie chciała renegocjować warunki porozumienia w Brukseli, by zwiększyć szansę przyjęcia go przez Izbę Gmin. Jeżeli ten proces zakończy się porażką, to poważnie wzrośnie ryzyko fatalnego dla funta scenariusza.