Majówka 2019: co z cenami paliw podczas długiego weekendu?
Ceny ropy naftowej zaliczyły bardzo zmienny ostatni tydzień kwietnia. Jednak podczas majówki nie zauważymy tego na polskich stacjach paliw, gdzie ceny będą nadal wysokie.
Ceny ropy naftowej zaliczyły bardzo zmienny ostatni tydzień kwietnia. Jednak podczas majówki nie zauważymy tego na polskich stacjach paliw, gdzie ceny będą nadal wysokie.
Okres świąteczny minął inwestorom na GPW pod znakiem złych doniesień z europejskiej gospodarki, które napłynęły w czwartek. Dzisiejsze notowania dodatkowo mogą skomplikować najnowsze zwyżki cen ropy naftowej. Warto też zwrócić uwagę na publikowane dziś wyniki sprzedaży detalicznej w Polsce.
Benzyna bezołowiowa na polskich stacjach jest ponownie droższa i kosztuje najwięcej od ponad 4 lat. Co się dzieje na rynku paliw i czy sytuacja w Polsce jest wyjątkowa?
Popyt na ropę i gaz ziemny w skali światowej będzie rósł i osiągnie szczyt zużycia w okolicy 2030 r. Z analiz przeprowadzonych przez ekspertów Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) wynika, że w dłuższej perspektywie rola ropy będzie jednak malała, wzrośnie natomiast zapotrzebowanie na gaz.
Powrót inicjatywy amerykańskiego Kongresu dotyczącej NOPEC wywołuje przerażenie wśród krajów eksportujących ropę naftową i przedstawicieli branży zajmujących się wydobyciem tego surowca. Czy z powodu NOPEC drastycznie spadną ceny paliw?
Polska jest jedynym państwem w Unii Europejskiej, gdzie cena detaliczna oleju napędowego wzrosła zarówno w odniesieniu do poprzedniego tygodnia, jak i miesiąca. Paliwa w naszym kraju, pomijając podatki, są droższe niż przeciętnie w Unii.
Tegoroczne ceny ropy naftowej są rekordowo niskie. Ropa brent kosztuje w okolicach 60 USD za baryłkę. W skrajnym scenariuszu może spaść do 40 USD. Do końca br. ceny na stacjach paliw powinny spadać.
O ile w krótkim czasie na rynek hurtowy nie powrócą gwałtowne podwyżki, to możemy się spodziewać większych zmian cen na stacjach w dół. Warto podkreślić, że zdecydowanie więcej miejsca jest na obniżki cen benzyny niż oleju napędowego. Pierwsze obniżki na stacjach możemy zaobserwować jeszcze w ten weekend, wynika z komentarza rynkowego analityków Biura Maklerskiego Reflex.
W miesiąc ceny benzyny na rynku europejskim spadły o 40 gr za litr i są najniższe od kwietnia. Jeszcze w listopadzie na polskich stacjach możliwe są obniżki do poziomu 4,7-4,8 zł za litr. Dlaczego jednak olej napędowy nie ulega tym trendom i nadal utrzymuje się blisko wieloletnich szczytów?
Ceny benzyny na stacjach będą nadal spadać w nadchodzącym tygodniu, podczas gdy ceny oleju napędowego ustabilizują się lub lekko wzrosną, wynika z komentarza rynkowego analityków Biura Maklerskiego Reflex.
Na świecie ceny ropy naftowej spadają trzeci tydzień z rzędu. Na polskich stacjach paliw zaczną spadać dopiero po świętach rozpoczynających listopad. Czyli będziemy płacić znacznie więcej niż przed rokiem.
Spadki hurtowych cen paliw powinny przynieść kilkugroszowe obniżki cen benzyny w detalu, przy stabilizacji cen oleju na stacjach. Ponadto powinny ustabilizować się ceny autogazu, który jest obecnie najdroższy od grudnia 2014 r., wynika z komentarza rynkowego analityków Biura Maklerskiego Reflex.
Ceny benzyny na stacjach paliw mogą spaść o kilka groszy, podczas gdy ceny oleju napędowego będą nadal rosnąć, wynika z komentarza rynkowego analityków Biura Maklerskiego Reflex.
Cena baryłki ropy naftowej przekroczyła 85 dol. Zmartwieniem kierowców są jednak nie tylko rosnące koszty surowca, ale również siła amerykańskiej waluty. Można się spodziewać, że w ciągu kilku najbliższych dni cena oleju napędowego wzrośnie o 15-20 gr za litr i osiągnie poziomy niespotykane od 4 lat.
Cena ropy naftowej w ostatnich dniach spadała. Jednak duża niepewność będzie się utrzymywać do 3 listopada. Wówczas poznamy nowe skutki międzynarodowych wojen handlowych.
Ceny ropy naftowej ustabilizowały się. Jednak jej wydobycie w USA osiągnęło właśnie historyczny rekord. Czy to wpłynie na obniżenie cen, które odczujemy także na polskich stacjach paliw?
Obserwowany spadek cen ropy naftowej powinien zatrzymać podwyżki cen paliw w kraju i może otworzyć drogę do pierwszych, dawno nieobserwowanych obniżek, wynika z komentarza rynkowego analityków Biura Maklerskiego Reflex. Hurtowe ceny benzyny i diesla spadły w ostatnich kilku dniach o blisko 6 gr/l.
Chociaż amerykańskie sankcje na eksport ropy naftowej z Iranu jeszcze nie weszły w życie, irańska gospodarka już przeżywa kryzys, co najlepiej odzwierciedla dramatyczna słabość lokalnej waluty. Eskalacja napięć ekonomicznych w Iranie to również ryzyko niezwykle poważnych reperkusji na rynku ropy.
Jesteśmy na froncie. Jeżeli nie przetrwamy tych lat i upadniemy, to trzeba będzie iść w skład jakiegoś państwa lub będą o nas wycierać nogi – powiedział do swoich pobratymców kilka dni temu prezydent Białorusi. Wskutek podwyżki ceny rosyjskiej ropy białoruski budżet może stracić 20 proc. rocznych dochodów.
Grozi nam gwałtowny wzrost napięcia na rynku surowców energetycznych. Stany Zjednoczone chcą ograniczenia eksportu irańskiej ropy do zera. W odpowiedzi Teheran wysyła sygnały o możliwości blokady cieśniny Ormuz. Gdyby tak się stało, ceny ropy mogą natychmiast skoczyć o kilkadziesiąt procent.