BEST II NSFIZ znów na zakupach
Grupa BEST będzie zarządzać kolejnym portfelem wierzytelności
Grupa BEST będzie zarządzać kolejnym portfelem wierzytelności
Obligacje korporacyjne stają się w Polsce coraz bardziej popularne. Nie bez powodu. Pozwalają one firmom pozyskiwać pieniądze na działalność i rozwój, a inwestorom dają okazję do korzystnego ulokowania posiadanego kapitału. Ich atrakcyjność dla obu tych grup ujawniła się w warunkach ograniczonego dostępu do kredytu bankowego z jednej strony, a z drugiej w malejącej atrakcyjności lokat bankowych.
Środa nie przyniosła zmiany trendu na bazowych rynkach długu. Rentowności niemieckich i amerykańskich obligacji rosły za sprawą publikacji dobrych wyników sprzedaży amerykańskich firm oraz lepszych danych makro z USA. Rynek całkowicie zignorował dane o spadku cen producentów w Europie. Popołudniowa publikacja, z grubsza zgodnego z oczekiwaniami, raportu ADP z rynku pracy oraz dobrych odczytów zamówień w przemyśle w USA wspierała obserwowane przez cały dzień wzrosty dochodowości obligacji skarbowych.
Pod względem oprocentowania oferowane przez Ministerstwo Finansów obligacje skarbowe wygrywają z większością dostępnych na rynku lokat. Warto jednak przemyśleć ich zakup, bo w kolejnych okresach odsetkowych prawdopodobnie będą już przegrywać z ofertą banków.
Rentowności obligacji na rynkach bazowych nieznacznie wahały się przez większą część wtorku. Poranna publikacja danych o nastrojach przedsiębiorców Ifo nie zrobiła większego wrażenia na inwestorach, podobnie jak wypowiedzi szefa Bundesbanku, sugerującego ujemne stopy jako lepszą strategię walki z deflacją niż skup aktywów.
Pozytywne dane z polskiej gospodarki oraz poprawa nastrojów na rynkach globalnych wsparły we wtorek złotego, który umocnił się do euro i szwajcarskiego franka, ale osłabił do dolara.
Pierwsze są słabiej oprocentowane, ale powszechnie uważane za bezpieczne. Drugie dają wyższy dochód za cenę podniesionego ryzyka. Sytuacja się zmienia, gdy pod uwagę weźmiemy fundusze obligacji skarbowych i firmowych.
Niekwestionowanym liderem wśród lutowych wzrostów na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych są indeksy blue chips.
Luty był kolejnym miesiącem dużej popularności obligacji skarbowych. W ubiegłym miesiącu inwestorzy zakupili papiery dłużne o łącznej wartości 474,7 mln złotych, czyli o ponad 85% większej niż w styczniu br. To drugi najlepszy wynik na przestrzeni ostatnich 5 lat, wyższą wartość sprzedaży osiągnięto w listopadzie 2013 r. przy emisji Listopadowej 13-tki (1 146,4 mln zł). Na tak dobry rezultat lutowej oferty wpływ miała sprzedaż nowej, siedmiomiesięcznej obligacji tzw. Lutowej 7-ki.
Na rynku długu od początku piątkowej sesji obserwowaliśmy stabilne notowania obligacji skarbowych. Stabilizacja utrzymywała się aż do publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. Jak się okazało przyrost nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych był wyższy od oczekiwań rynkowych i w rezultacie rentowności papierów amerykańskich o dłuższych terminach wykupu wzrosły o prawie 10 pb. Był to już czwarty z rzędu wzrost stawek. Aktualnie dochodowość US Treasuries przekroczyła 2,80%, a dla porównania jeszcze na początku tygodnia wynosiła 2,60%.
Oprocentowanie lokat zaczęło wreszcie rosnąć. Z danych zebranych przez Expandera wynika, że w ciągu ostatnich pięciu miesięcy średnie oprocentowanie rocznych depozytów wzrosło z 2,47% do 2,64%. Nadal jest więc bardzo niskie. Wiele wskazuje na to, że w tym roku średnia dla krótkoterminowych lokat raczej nie przekroczy 3%. W 2015 powinno być już wyraźnie lepiej.
Teoretycznie obligacje o stałym oprocentowaniu powinny zapewniać wyższą przewidywalność zwrotu z inwestycji. W praktyce naszego rynku, ryzyko dalszego spadku stóp jest zastępowane przez podwyższone ryzyko emitenta.
Początek tygodnia przyniósł nieznaczny spadek rentowności obligacji skarbowych w Polsce. W związku z faktem, że wspomniane zmiany były bardziej widoczne w przypadku instrumentów o krótszych terminach wykupu, to jednocześnie doszło do wystromienia się krzywej dochodowości.
Wzrost zysku netto o 21% w porównaniu do roku 2012, utrzymanie przychodów ze sprzedaży na stabilnym poziomie oraz pozytywne efekty procesów optymalizacyjnych w obszarze kosztów – tak Grupa Kapitałowa EGB Investments podsumowała ostatnie cztery kwartały w opublikowanym dziś raporcie okresowym.
Dziś dane o inflacji w Polsce, które mogą mieć znaczenie dla wyceny ścieżki stóp procentowych i obligacji. Prezes NBP Marek Belka powiedział niedawno, że to zmiany inflacji – a nie przyspieszający PKB – będą kluczowym czynnikiem decydującym o stopach procentowych, chłodząc nieco oczekiwania na szybsze podwyżki kosztu pieniądza. A inflacja wciąż jest bardzo niska. Konsensus prognoz dotyczących inflacji w styczniu wynosi 0,9 proc., moja prognoza to 0,7 proc. Patrząc na rozkład prognoz, widać, że większe ryzyko rynek widzi po stronie niższego niż wyższego odczytu w stosunku do mediany.
Jeśli dysponujemy nadwyżką środków finansowych i chcemy je gdzieś ulokować, powinny nas zainteresować dwie kwestie: ile chcemy zyskać i na jak długo możemy powierzyć komuś nasze środki. Warto zapoznać się również z zasadami dotyczącymi wyboru formy oszczędzania.
W perspektywie rozpoczęcia cyklu zacieśniania polityki pieniężnej, czyli podwyżek stóp procentowych, lokowanie oszczędności w funduszach obligacji może nie być najlepszym pomysłem.
Na rynku walutowym mamy spokojny początek tygodnia bez istotnej zmiany obrazu technicznego euro/dolara. Stabilizacji notowań sprzyjał nie tylko poniedziałkowy kalendarz makroekonomiczny, ale też oczekiwanie na dzisiejsze, inauguracyjne w roli szefowej Fed, wystąpienie J.Yellen. W pierwszych godzinach wczorajszej sesji kurs EUR/USD zdołał jeszcze wzrosnąć w okolice 1,365 (co było reakcją na silniejsze dane ze strefy euro), po czym zawrócił konsolidując się praktycznie do końca sesji amerykańskiej w okolicach piątkowego zamknięcia. Niewiele działo się też na Wall Street, co dodatkowo stabilizowało nastroje. Pierwsza sesja tygodnia na amerykańskich giełdach toczyła się w rytm falowania indeksów, ostatecznie kończąc się 0,05% wzrostem Dow Jonesa i 0,16% S&P. Większość analityków spodziewa się, że J.Yellen zasygnalizuje dalsze ograniczanie zakupu aktywów przez Fed mimo ostatnich słabszych danych z rynku pracy, stąd ta ostrożność na rynku. Niemniej nocne godziny handlu podniosły notowania euro o jeszcze kilka punktów.
Na rynku długu od początku roku obserwujemy duży rozdźwięk pomiędzy oczekiwaniami a rzeczywistym zachowaniem rynków. Wszyscy zakładali, że rentowności obligacji na świecie będą szły do góry. Taki scenariusz jednak nie do końca się realizuje – przez znaczną część stycznia obserwowaliśmy spadek rentowności m.in. amerykańskich i niemieckich papierów skarbowych. Początek zeszłego tygodnia przyniósł ruch w przeciwną stronę, ale już w drugiej części tygodnia popyt na obligacje powrócił.
W 2014 roku inwestorzy będą głównie śledzić wyniki spółek, odwracając swoja uwagę od banku centralnego. Obligacje rządowe oraz korporacyjne nie przyniosa wielkich zysków. Złoto będzie raczej w stagnacji. Dlatego należy rozdrobnić swoje inwestycje, tak aby w spokoju przetrwały nieoczekiwane wydarzenia.