Kredyty na mieszkania pod wynajem: może być trudniej
Czy osoby, które uzyskują dochody z najmu, albo zajmują się flippingiem dostaną kredyt hipoteczny? Jak banki oceniają ich zdolność kredytową? – sprawdziliśmy w kilku bankach.
Czy osoby, które uzyskują dochody z najmu, albo zajmują się flippingiem dostaną kredyt hipoteczny? Jak banki oceniają ich zdolność kredytową? – sprawdziliśmy w kilku bankach.
Kwiecień 2020 był trudnym miesiącem dla wynajmujących. Przedłużający się zakaz najmu na doby zmusił wielu właścicieli mieszkań do poszukiwania ratunku w najmie długoterminowym. To oczywiście przełożyło się na spadek cen.
Już prawie milion wniosków o zawieszenie płatności rat złożyły osoby prywatne i przedsiębiorcy w bankach – informuje Związek Banków Polskich. Ostatnie dwa tygodnie przyniosły spadek dynamiki składania nowych wniosków – przybyło ich niewiele ponad 50 tys.
Zwrot podatku to nowy pomysł rządu na wsparcie osób młodych, które wprowadzą się do swojego pierwszego mieszkania lub wybudowanego właśnie domu. Za mniejsze pieniądze możliwe byłoby stworzenie w Polsce programu gwarancji kredytowych, który rozwiązywałby realny problem osób młodych ‒ braku wkładu własnego przy ubieganiu się o kredyt.
W kwietniu 2020 r., w porównaniu do kwietnia 2019 r. banki i SKOK-i udzieliły mniej wszystkich rodzajów produktów kredytowych zarówno w ujęciu wartościowym, jak i liczbowym. W ujęciu liczbowym banki przyznały o (-68,0%) mniej limitów kredytowych i o (-67,3%) mniej kart kredytowych. Udzieliły także
o (-48,0%) mniej kredytów konsumpcyjnych oraz o (-23,0%) mniej kredytów mieszkaniowych. W ujęciu wartościowym banki i SKOK-i przyznały mniej o (-68,0%) limitów kartowych i limitów kredytowych o wartości (-58,4%) niższej niż przed rokiem. W przypadku kredytów konsumpcyjnych wartość udzielonych w kwietniu 2020 r. kredytów jest niższa o (-62,0%), a kredytów mieszkaniowych o (-14,6%).
NBP opublikował dane na temat cen transakcyjnych w I kwartale. Był to w większości okres jeszcze przed pandemią, więc nie powinno nikogo dziwić, że ceny niemal we wszystkich miastach ustanowiły nowe rekordy. W siedmiu największych miastach nowe mieszkania zdrożały o 11% r/r, a na rynku wtórnym o 10%. Co ciekawe ceny rosły, mimo że kupujący uzyskiwali bardzo wysokie rabaty.
Z końcem 2019 r. kiedy boom mieszkaniowy trwał w najlepsze, a banki udzielały rekordowych kwot kredytów hipotecznych, specjaliści powoli ostrzegali, że w 2020 r. nie będzie już tak łatwo o kredyt, a ceny mieszkań nadal będą rosły. Omawiane były różne scenariusze, ale nikt nie pomyślałby, że zmiany w tak krótkim czasie wywoła koronawirus.
Do zakupu mieszkania na kredyt potrzebny jest wyższy wkład własny, praca w stabilnej branży i pewna forma zatrudnienia – wynika z analizy Bartosza Turka, analityka HRE Investments.
O potrzebie uruchomienia wakacji kredytowych zaczęło się mówić w marcu. Część osób, która wtedy o nie zawnioskowała, już w czerwcu znów będzie musiała zacząć spłacać raty. Takie zawieszenie często obowiązuje bowiem jedynie 3 miesiące. Niestety w przypadku kredytów walutowych, raty będą dodatkowo podwyższone przez wysoki kurs franka czy euro. Co jednak, jeśli ktoś stracił pracę lub jego dochody nadal będą zdecydowanie niższe niż przed epidemią? Podpowiadamy co można zrobić, jeśli po okresie wakacji kredytowych, ktoś nadal będzie miał problem ze spłatą rat.
Wartość BIK Indeksu – Popytu na Kredyty Mieszkaniowe (BIK Indeks – PKM) informuje o rocznej dynamice wartości wnioskowanych kredytów mieszkaniowych. Czwarty w tym roku – kwietniowy odczyt Indeksu wyniósł -27,6%, co oznacza, że w kwietniu 2020 r., w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę niższą o 27,6% w porównaniu z kwietniem 2019 r.
Zaostrzanie polityki kredytowej przez banki ma być kontynuowane w II kwartale br., a skala tego zaostrzenia będzie znaczna, szczególnie w segmencie kredytów dla przedsiębiorstw. Banki spodziewają się przy tym spadku popytu na większość kategorii kredytu, głównie na kredyt konsumpcyjny, wynika z ankiety Narodowego Banku Polskiego (NBP) skierowanej do przewodniczących komitetów kredytowych banków pn. „Sytuacja na rynku kredytowym II kwartał 2020 r.”
Koronawirus, COVID-19, pandemia – nowe w naszych słownikach określenia odmieniane na wszelkie możliwe sposoby wpłynęły nie tylko na organizację naszego życia codziennego, ale i całą gospodarkę.
Sektor bankowy zapowiada, że w wyniku pandemii i związanych z nią skutków w ciągu najbliższych miesięcy polityka kredytowa banków będzie się zaostrzała, w tym w segmencie kredytów konsumpcyjnych może się ona zmienić istotnie wraz z oczekiwanym dużym spadkiem popytu – wynika z ankiety przeprowadzonej wśród największych banków.
Banki udzieliły w marcu kredytów na nieruchomości mieszkaniowe o wartości 5.445 mln zł wobec 4.925 mln zł w lutym – podał NBP.
Mieszkanie w mieście czy dom pod miastem, kupić czy wynajmować, mieszkanie z TBS-u czy od dewelopera – stare pytania, ale może nowe odpowiedzi w czasie pandemii koronawirusa.
Wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych w marcu wzrosła w Polsce o 17,6 proc. rdr, z kolei kredyty konsumpcyjne spadły o 30,7 proc., karty kredytowe o 47,6 proc., a limity kredytowe o 25,8 proc. – podało Biuro Informacji Kredytowej (BIK).
Kolejny tydzień lockdownu przyniósł powiew optymizmu w zapytaniach kredytowych. Wzrosła liczba zapytań kierowanych z banków do BIK o kredyty gotówkowe, ratalne i mieszkaniowe w okresie 13-19 kwietnia br. Pomimo, że ten poświąteczny tydzień był o jeden dzień krótszy niż analogiczny tydzień rok temu, to był lepszy dla każdego typu produktu kredytowego.
Ceny w ofertach sprzedaży mieszkań zatrzymały się na poziomie z lutego. Niewielkie spadki zaobserwowaliśmy jedynie w 5 z 16 badanych miast. Wiele wskazuje jednak na to, że ceny transakcyjne będą spadały. Kluczowe dla rynku będzie to, jak wiele osób straci pracę i jak długo taki stan będzie się utrzymywał.
Pandemia koronawirusa i wstrzymana gospodarka zmuszają nas do zastanowienia się, jakie pociągnie to za sobą skutki. To, że czeka nas kryzys, jest wręcz pewne, ale jego rozmiary są ciężkie do przewidzenia.
Pandemia koronawirusa ma swoje następstwa w zmianach na rynku kredytów hipotecznych. Zaciągnięcie kredytu nie jest tak łatwe i szybkie, jak przez kilkoma tygodniami. Przedstawiamy odpowiedzi na pytania dotyczące zmian na rynku, które najbardziej nurtują przyszłych kredytobiorców.