Za mieszkanie płacimy coraz więcej
Prawie 572 złote – tyle na utrzymanie dachu nad głową wydaje już przeciętna polska para. Koszty te rosną coraz szybciej wraz z przyspieszającą inflacją.
Prawie 572 złote – tyle na utrzymanie dachu nad głową wydaje już przeciętna polska para. Koszty te rosną coraz szybciej wraz z przyspieszającą inflacją.
W tym tygodniu odbyło się posiedzenie EBC. Ze względu na to, że nie oczekiwano zmian w założeniach polityki pieniężnej, uwaga rynku skupiła się przede wszystkim na bieżących prognozach makroekonomicznych.
Wczoraj złoty zareagował umocnieniem do dolara po (oczekiwanej) decyzji Fed o podwyżce stóp procentowych w USA. Dziś o polityce monetarnej będzie decydował Europejski Bank Centralny, Bank Anglii i Narodowy Bank Szwajcarii. Jak zachowa się złoty? Nie ma prostej odpowiedzi. Niewątpliwie jednak rynek walutowy może cechować się ponadprzeciętną zmiennością.
Zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem tygodnia będzie spotkanie FED w środę wieczorem. Rynek w pełni wycenia podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych, w związku z czym sama decyzja nie będzie miała wpływu na USD, amerykańska waluta może się po niej nawet osłabić.
Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 0,9% r/r w listopadzie 2017 r. w ujęciu rocznym wobec 0,8% r/r w październiku 2017 r. – podał Narodowy Bank Polski.
Inflacja konsumencka w grudniu ukształtuje się na poziomie 2,2% r/r (wobec 2,5% r/r w listopadzie) – prognozują eksperci Ministerstwa Rozwoju (MR). Według resortu, inflacja w całym roku powinna wynieść 2% r/r.
Tempo wzrostu PKB w 2017 r. wyniesie 4,5% r/r wobec wcześniej przewidywanych 4,1%, a w 2018 r. będzie równe 3,8% i w 2019 r. spowolni do 3,3% – prognozuje bank Credit Agricole.
Potwierdziły się wstępne szacunki GUS mówiące o 2,5 proc. wzroście cen towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie. Tym samym po raz pierwszy od pięciu lat inflacja osiągnęła poziom określony przez NBP jako cel inflacyjny.
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI) – prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych – w grudniu 2017 roku wzrósł o 0,4 pkt miesiąc do miesiąca, podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w raporcie. Oznacza to nasilenie presji inflacyjnej w gospodarce.
W 2018 r. żywność będzie drożała znacznie słabiej niż w tym roku, wskazują eksperci. To oznacza nie tylko, że jej ceny mniej „uderzą nas po kieszeni”, ale także nie spowodują znaczącego wzrostu inflacji.
W tym tygodniu nie poznaliśmy zbyt wiele danych dla polskiej gospodarki, dlatego najwięcej uwagi poświęcono posiedzeniu Narodowego Banku Polskiego. Zgodnie z oczekiwaniami utrzymał on politykę pieniężną bez zmian.
Tak kosztownego świątecznego stołu nie było od pięciu lat. Za znajdujące się na nim dobra zapłacić będziemy musieli prawie 6 proc. więcej niż rok temu. To efekt inflacji, która przekroczyła nawet prognozowane granice.
Rada Polityki Pieniężnej (RPP) utrzymała stopy procentowe bez zmian, co oznacza, że główna stopa referencyjna wynosi nadal 1,5% – podał bank centralny.
Profesor Stanisław Walukiewicz z Wydziału Inżynierii Zarządzania Politechniki w Białymstoku w rozmowie z aleBank.pl tłumaczy dlaczego już nie będzie w Polsce wysokiej inflacji. Rozmawia Robert Lidke, redaktor aleBank.pl.
Wzrost gospodarczy w Polsce wyniesie 4,4% w 2017 roku, a następnie spowolni do 3,6% w 2018 i do 3,2% w 2019 roku, podał Fitch Ratings. Oznacza to podwyższenie prognoz wobec oczekiwań z października br. o 0,4 pkt proc. na 2017 r i na 2018 r oraz podtrzymanie prognoz na 2019 r.
Inflacja wzrosła do poziomu 2,5% wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Oznacza to, że nasze oszczędności tracą na wartości najszybciej od 5 lat. Niestety, bardzo trudno jest się przed tym bronić.
Wraz ze zbliżaniem się 2018 roku trzeba zadać cztery kluczowe pytania: Czy wzrost gospodarczy ma solidne podstawy? Czy inflacja kiedykolwiek powróci? Czy należy obawiać się wyższych rentowności obligacji? Gdzie może powinąć się noga?
Inflacja wyniosła 2,5% w ujęciu rocznym w listopadzie 2017 r., wobec 2,1% inflacji r/r w październiku – podał Główny Urząd Statystyczny.
Inflacja w Polsce dopiero w 2019 r. przekroczy cel inflacyjny wyznaczony przez Radę Polityki Pieniężnej. Jednak już wcześniej wzrost cen może wpłynąć na to, że będziemy bardziej oszczędni, ograniczając konsumpcję.
We wtorek złoty umacnia się do euro i franka, jednocześnie tracąc do zyskującego na rynkach globalnych dolara. Inwestorzy czekają na przesłuchanie Jerome Powella, przyszłego szefa Fed.