Trade finance ułatwia importerom relacje z kontrahentami
Rozwiązania bankowe z obszaru finansowania handlu pomagają polskim przedsiębiorcom w kontaktach handlowych za granicą, szczególnie w imporcie towarów.
Rozwiązania bankowe z obszaru finansowania handlu pomagają polskim przedsiębiorcom w kontaktach handlowych za granicą, szczególnie w imporcie towarów.
Żyjemy coraz dłużej i powinniśmy się z tego cieszyć. Poza oczywistymi plusami, długowieczność ma też słabsze strony. Podstawową jest to, z czego to dłuższe życie będziemy finansować. Możliwości jest kilka, ale tą, na którą mamy największy wpływ my sami, jest po prostu regularne oszczędzanie. Niestety, nic tego nie zastąpi.
Z roku na rok przybywa singli. Stawiają na karierę zawodową, stąd często dobrze zarabiają. Cenią wygodę i nie odmawiają sobie przyjemności: chętnie jadają poza domem, uprawiają sporty, podróżują, prowadzą bogate życie towarzyskie. Jako znacząca już grupa społeczna mają też wpływ na rynek nieruchomości: szukają apartamentów o wysokim standardzie i położonych w atrakcyjnych miejscach: blisko centrum, ale w kameralnej enklawie. Z ofertą dopasowaną do potrzeb tej grupy klientów wychodzi Eko-Park, wiodący deweloper z segmentu premium.
Według danych GUS, w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku wartość polskiego eksportu osiągnęła poziom 279,2 mld zł a importu – 278,9 mld zł. W maju różnica między eksportem a importem wyniosła 279,1 mln zł i zmniejszyła się w porównaniu do poprzedniego miesiąca ponad 10-krotnie. Majowe dane mogą zapowiadać koniec i tak już bardzo długiego okresu korzystnego bilansu handlowego dla Polski.
W II kwartale br. Bank Millennium zrealizował rekordowy obrót faktoringowy na poziomie 2,9 mld zł. Wynik ten pozwolił bankowi utrzymać wysoką, piątą pozycję w rankingu największych faktorów w Polsce.
Bieżący tydzień na rynkach finansowych
Początek nowego tygodnia nie zawiera impulsów mogących wpłynąć na notowania rynków finansowych. Nie oczekujemy zatem, aby złoty względem euro podlegał większym wahaniom.
Łącznie, w budowie jest obecnie ok. 794 000 mkw. nowej powierzchni handlowej, z czego 720 000 mkw. przypada na centra handlowe.
Małe miasta sięgają po nowe projekty i konsekwentnie rozszerzają swoją ofertę.
Korzystanie z klimatyzacji podczas upalnego miesiąca może w przeciętnym mieszkaniu podnieść rachunki za energię o około 100 – 150 złotych. Klimatyzację zamontowano już w 48 tys. domów i mieszkań w Polsce – wynika z szacunków Lion’s Banku opartych o dane GUS.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Nadchodzący tydzień będzie obfitował w liczne istotne dla rynków informacje i wydarzenia. Głównym wydarzeniem będzie posiedzenie Fed, które zakończy się w środę.
Dziś o 10.00 w Polsce dane o sprzedaży detalicznej, o których więcej piszę na kolejnej stronie. GUS poda również dane o bezrobociu – ze wstępnych informacji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w czerwcu 12,1 proc. Poza tym, dzień będzie spokojny pod względem publikacji makro.
Ministerstwo Finansów sprzeda dziś obligacje WZ0119 i PS0719 łącznie za 3-5 mld zł.
Spadek sprzedaży detalicznej – podyktowany w dużej mierze spadkiem sprzedaży samochodów – osłabił złotego. Natomiast dobre dane z rynku pracy poprawiły wizerunek naszej waluty i złoty odrobił straty z nawiązką. Dziś odczyty PMI ze strefy euro oraz USA.
W środę złoty kontynuował rozpoczęte dzień wcześniej wzrosty. Pomimo słabych krajowych danych makroekonomicznych para EUR/PLN przetestowała wsparcie przy 4,13. GUS podał, że w czerwcu sprzedaż detaliczna wzrosła jedynie o 1,2% r/r, przy spadku o 1,1% m/m. Wynik negatywnie zaskoczył biorąc pod uwagę prognozy rzędu 4,1% wskazując na utrzymujące się osłabienie nastrojów konsumpcyjnych. Słabe dane sprzedażowe, po niskiej dynamice wzrostu w przemyśle, są kolejnym sygnałem, że odbicie gospodarcze traci impet. Ekonomiści wciąż jednak liczą, że poprawiająca się sytuacja gospodarcza i niska inflacja skłonią konsumentów do większych zakupów w kolejnych miesiącach roku. Na słabe dane złoty zareagował jedynie chwilowym osłabieniem, a nominalnie kurs EUR/PLN nie przełamał nawet oporu na 4,14.
Wydarzenia z ostatniego tygodnia nie dały złotemu impulsów do dalszego umocnienia. Za sprawą zaostrzenia sankcji ekonomicznych wobec Rosji (tzn. wstrzymania krótkoterminowych kredytów i zamrożenia aktywów wobec niektórych rosyjskich koncernów) przez Stany Zjednoczone polska waluta traciła na wartości wracając do poziomu notowanego na początku lipca, czyli powyżej 4,15 PLN/EUR.
Na rynku walutowym wtorek okazał się udanym dniem handlu dla złotego. Pomimo osłabienia euro poniżej 1,35 USD już w pierwszych godzinach handlu para EUR/PLN praktycznie przez całą sesję europejską oscylowała wokół poziomu 4,145. Bez wpływu na notowania naszej waluty pozostały też niepokojące dane GUS dot. koniunktury w budownictwie, handlu, usługach i przemyśle w lipcu. Co więcej, podczas sesji amerykańskiej złoty zdołał nawet lekko umocnić się, sprowadzając kurs EUR/PLN do 4,133.
Dziś o 10.00 w Polsce dane o sprzedaży detalicznej, o których więcej piszę na kolejnej stronie. GUS poda również dane o bezrobociu – ze wstępnych informacji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w czerwcu 12,1 proc. Poza tym, dzień będzie spokojny pod względem publikacji makro.
Ministerstwo Finansów sprzeda dziś obligacje WZ0119 i PS0719 łącznie za 3-5 mld zł.
Dolar najmocniejszy do euro od 8 miesięcy. Inflacja w USA stabilna. Poprawa sytuacji na rynku nieruchomości. Złoty stabilny. Słabszy do dolara, mocniejszy do euro. Zyskuje rodzime obligacje. Dziś odczyty sprzedaży detalicznej i bezrobocia z Polski.
Wydarzeniem środy na rodzimym rynku walutowym będzie publikacja przez GUS danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia. Raporty te powinny pozytywnie zaskoczyć. Teoretycznie więc mają szansę wesprzeć złotego.
We wtorek kurs euro do dolara spadł wyraźnie poniżej dotychczas bronionego poziomu 1,35 i był najniższy od 8 miesięcy. Sytuacja na wykresie EUR/USD wskazuje, że to dopiero początek przeceny.
Wtorek na rodzimym rynku walutowym zapowiada się ciekawiej niż poniedziałek, gdy brakowało mocnych impulsów makroekonomicznych. Te pojawią się dziś po południu.
Produkcja sprzedana przemysłu, jeden z bardziej wiarygodnych wskaźników kondycji gospodarki, od jesieni ubiegłego roku sygnalizuje wyraźną poprawę. Ostatnio jednak wykazuje oznaki zadyszki. To jeszcze nie powód do niepokoju. Tendencja wzrostowa w przemyśle trwa zwykle kilkanaście miesięcy, a do jej odwrócenia pozostało jeszcze wiele czasu.