Dzień prawdy dla EBC
Koncyliacyjna retoryka prezydenta Putina przed Dniem Zwycięstwa pozytywnie wpłynęła na złotego. Kursy spadły do najniższych poziomów od kilku tygodni. W centrum uwagi jest dziś posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC).
Koncyliacyjna retoryka prezydenta Putina przed Dniem Zwycięstwa pozytywnie wpłynęła na złotego. Kursy spadły do najniższych poziomów od kilku tygodni. W centrum uwagi jest dziś posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC).
Środowa sesja na rynku głównej pary walutowej przebiegała bardzo spokojnie, a kurs EUR/USD przez jej większą część notował poziomy 1,391-1,393 do których dotarł dzień wcześniej. Widocznej w ostatnim czasie niechęci do dolara nie zmniejszyły nawet opublikowane wczoraj bardzo słabe dane z Niemiec.
![]()
Wtorkowa sesja została zdominowana przez publikacje usługowych indeksów PMI dla największych światowych gospodarek. Uwagę inwestorów z Europy przyciągnęły informacje napływające z pogrążonych do tej pory w recesji krajów południa, w tym Hiszpanii, gdzie wskaźnik obrazujący kondycję tamtejszego sektora usługowego wzrósł w ostatnim miesiącu do poziomu 56.5 pkt, co było najlepszym wynikiem od marca 2007 roku.
Dziś ok. godz. 12-13 Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzje w sprawie stóp procentowych, a o 16.00 pojawi się komunikat RPP i rozpocznie konferencja prezesa NBP Marka Belki. Na pewno nie należy oczekiwać zmian stóp, a komunikat również powinien być dość neutralny. O 16.00 prezes Fed Janet Yellen wystąpi w Kongresie, co potencjalnie może mieć wpływ na kurs dolara.
Pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych ma niekorzystny wpływ na złotego, który rano traci na wartości. Tendencji tej nie odwróci RPP, której majowe posiedzenie jest tylko wydarzeniem pozornym.
Bazowe rynki długu pozytywnie zareagowały na lepsze niż marcowe, opublikowane w pierwszej części dnia, dane PMI dla sektora usługowego w Eurostrefie.
Mocne spadki na giełdach w Azji i USA. Zyskują obligacje, z których największym powodzeniem cieszą się nadal papiery peryferyjnych krajów strefy euro. Beneficjentem tych zmian jest wspólna waluta. Rośnie presja na Europejski Bank Centralny by podjął konkretne działania powstrzymujące, szkodliwą dla gospodarki i realizacji celu inflacyjnego, aprecjację euro.
W pierwszym dniu maja eurodolar zwiększył swoją wartość za sprawą pozytywnego odczytu HICP ze strefy euro, który wywołał spekulacje dotyczące odroczenia terminu wprowadzenia programu łagodzenia polityki monetarnej przez EBC pod wpływem silnych danych.
Ze względu na zbliżające się posiedzenie ECB, podczas poniedziałkowej sesji uwagę inwestorów przyciągały wiadomości docierające ze Starego Kontynentu. Jak wynika z danych opublikowanych przez grupę badawczą Sentix, wskaźnik obrazujący zaufanie europejskich inwestorów spadł z 14.1 pkt w kwietniu do 12.9 pkt w maju.
Świąteczny poniedziałek w Wielkiej Brytanii, brak danych z gospodarek oraz nastrój wyczekiwania przed decyzją w sprawie stóp procentowych w Europie, sprzyja stabilizacji notowań na rynkach. Dla złotego kluczowe są doniesienia z Ukrainy. Dziś ponownie powinno być względnie spokojnie. EUR/PLN wokół 4,20, USD/PLN w pobliżu 3,03. EUR/USD może testować 1,39, raczej nieskutecznie.
Brak świętujących inwestorów z Londynu sprawił, że w poniedziałek na krajowym rynku walutowym wiało nudą. Niewiele się działo zarówno jeżeli chodzi o obroty, jak i zmienność.
Poniedziałek na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach 1,388 USD za euro i 4,205 PLN za euro. Choć mieliśmy bardzo „poprzerywany” tydzień to tak jak oczekiwaliśmy ruch na rynku krajowym nie zanikł. Wręcz przeciwnie, niższa płynność zwiększała zmienność notowań złotego. Nie zapominajmy, że znaczący udział w polskim rynku mają inwestorzy zagraniczni, którzy normalnie handlowali naszą walutą, a do tego na rynek napływały kolejne publikacje danych z rynków bazowych (w tym tak istotne jak dane z rynku pracy w USA).
Za nami długi majowy weekend. Handel na polskim rynku walutowym powoli będzie wracał do normy. Bardzo powoli, bo z uwagi na dzisiejsze święto w Wielkiej Brytanii i nieobecność tamtejszych inwestorów, obroty na złotym w dalszym ciągu mogą być świąteczne.
Kluczowe wydarzenia minionego tygodnia
Dane ekonomiczne opublikowane w zeszłym tygodniu po obu stronach Atlantyku w większości należy ocenić pozytywnie. Wyjątkiem są odczyty związane z rynkiem nieruchomości w USA; mam tutaj na myśli liczbę sprzedanych nowych domów w marcu.
Około procent zyskali w minionym tygodniu posiadacze złota, jednak nie obyło się bez nerwów. Zwłaszcza w czwartek – kurs w ciągu niespełna godziny spadł do 1270 dolarów za uncję, by po chwili odrobić całą stratę. Ostatecznie w piątek na rynku zagościły dużo lepsze nastroje (a raczej niestety gorsze, chodzi bowiem o napiętą sytuację za naszą wschodnią granicą) i metal otwiera nowy tydzień na poziomie ponad 1300 dolarów.
Dziś kalendarz po brzegi wypełniony jest ważnymi publikacjami i wydarzeniami. Zaczynamy o 11.00 ze wstępnym odczytem inflacji w strefie euro (oczekiwania: 0,7 proc.). O 14.15 pojawi się raport ADP o zatrudnieniu w sektorze prywatnym USA (konsensus: +210 tys.), czyli przystawka przed piątkową publikacją danych oficjalnych. O 14.30 pierwszy odczyt PKB USA za pierwszy kwartał (konsensus: 1,2 proc.). A o 20.00 decyzja Fed w sprawie stóp procentowych i skupu aktywów.
Euro (EUR) odbyło rajd z poziomu 1.3813 do wysokiego poziomu 1.3879 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD).
Dziś kluczowe są wstępne dane o inflacji w Niemczech o godz. 14.00, z konsensusem na poziomie 1,3 proc. w przypadku inflacji HICP (czyli mierzonej metodą Eurostatu) i 1,4 proc. w przypadku inflacji CPI. Więcej o inflacji w strefie euro piszę poniżej. Ponad to, o 11.00 pojawi się indeks nastrojów gospodarczych w strefie euro mierzony przez Komisję Europejską (konsensus: 103), a o 16.00 indeks nastrojów konsumentów w USA (konsensus: 83). Warto zwrócić uwagę, że Wielka Brytania jako pierwszy kraj z grupy G7 poda wstępne dane o PKB za pierwszy kwartał (godz. 10.30, konsensus: 0,9 proc. kdk).
Poniedziałek nie przyniósł znaczących rozstrzygnięć na rynku głównej pary walutowej pomimo widocznej już w pierwszych godzinach handlu silnej aprecjacji euro wobec dolara. W rezultacie kurs EUR/USD nadal znajduje się poniżej kwietniowego maksimum na poziome 1,3905 którego przełamanie otworzyłoby drogę ku wyższym poziomom. Niemniej wyraźnie widać, że presja na osłabienie dolara jest silna pchając euro już do 1,388 USD – poziomu najwyższego od dwóch tygodni.