Forex powoli budzi się do życia
Okres świąteczny tradycyjnie przyniósł wyhamowanie zmienności i aktywności na rynku walutowym. Dziś forex powoli będzie budził się do życia po tym świątecznym letargu, żeby wrócić do normalnej aktywności.
Okres świąteczny tradycyjnie przyniósł wyhamowanie zmienności i aktywności na rynku walutowym. Dziś forex powoli będzie budził się do życia po tym świątecznym letargu, żeby wrócić do normalnej aktywności.
Środa okazała się kolejnym dniem tygodnia, który istotnie nie zmienił obrazu ani rynku euro/dolara, ani euro/złotego. Nominalnie główna para walutowa po nieudanym ataku na 1,38 USD zawróciła i już w pierwszych godzinach środowej sesji zdołała przełamać opór na 1,385 USD. Na silniejszy ruch nie starczyło już sił.
Trwająca trzeci rok obecna faza hossy na głównych giełdach, choć wciąż napędzana luźną polityką pieniężną, zaczęła zyskiwać uzasadnienie fundamentalne w postaci nadchodzącego ożywienia w gospodarce. Przesadnych nadziei inwestorów nie potwierdzają jednak oceny i nastawienie banków centralnych, a widoczne w ostatnich dniach spadki mogą oznaczać większą korektę rynkowego optymizmu.
Sentyment do złotego, a co się z tym wiąże również jego notowania, będą we wtorek kształtować licznie publikowane dane makroekonomiczne. Na drugi plan natomiast prawdopodobnie zejdzie sytuacja na Ukrainie.
Dziś dzień z inflacją. O 14.00 dane o inflacji za marzec w Polsce (konsensus: 0,8 proc., więcej na kolejnej stronie) a o 14.30 w USA (konsensus: 1,5 proc. dla ogólnego odczytu i 1,6 proc. dla inflacji bazowej). Ponad to, dla rynku ważny może być również odczyt indeksu ZEW w Niemczech o godz. 11.00 (konsensus: 45), który da odpowiedź, czy marcowe pogorszenie indeksu było początkiem jakiegoś silniejszego ruchu w dół pod wpływem wydarzeń na wschodzie Europy (raczej nie), czy też dobre nastroje w Niemczech utrzymują się. Jutro o godz. 6.00 poznamy dane o PKB Chin w pierwszym kwartale (konsensus: 7,3 proc.).
Euro (EUR) rozpoczęło trading od poziomu o 40 pipsów niższego wobec dolara amerykańskiego (USD) podczas sesji w tym tygodniu i obecnie notowane jest około poziomu 1.3850.
Sytuacja na wschodzie Ukrainy oraz ostatnie słabe zachowanie Wall Street psuje w poniedziałek nastroje na europejskich giełdach. Odciska to też niekorzystne piętno na notowaniach złotego.
Bieżący tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczynamy na poziomie lekko powyżej piątkowego zamknięcia, czyli w okolicach 1,385 USD. Za nami generalnie dobry tydzień dla euro, którego aprecjację wspierały topniejące tuż po jego rozpoczęciu oczekiwania, iż EBC w niedługim czasie zdecyduje się na wprowadzenie europejskiego odpowiednika QE Fed-u.
Piątek przyniósł kontynuację spadku rentowności papierów skarbowych na rynkach bazowych. Powodem były informacje prasowe o możliwym wsparciu rynku europejskich ABS przez EBC i BoE oraz oświadczenie M. Draghiego, że EBC jest gotowy, aby rozpocząć ilościowe luzowanie polityki monetarnej (QE).
Podczas czwartkowej sesji rynek euro/dolara wciąż żył publikacją minutes z marcowego posiedzenia FOMC. Nawet silnie rozczarowujące dane z Chin tylko chwilowo zdołały popsuć nastroje inwestorom.
Gorsze dane o wymianie towarowej z Chin oraz środowa publikacja minutes z USA zdominowały w czwartek rano zachowanie papierów skarbowych na rynkach bazowych.
Najważniejszym wydarzeniem środowej sesji na rynkach globalnych była prezentacja zapisków z marcowego posiedzenia Fed.
![]()
Na świecie jedynym wydarzeniem godnym dziś uwagi jest publikacja relacji z ostatniego posiedzenia Fed o godz. 20.00, która może dać wskazówkę, na ile zapowiedź Janet Yellen, że stopy procentowezaczną rosnąć ok pół roku po wygaszeniu QE, się potwierdza.
Euro/dolar wciąż pnie się na coraz wyższe poziomy. We wtorek już z rana wspólna waluta przełamała opór na 1,3775 USD i najprawdopodobniej wykorzystując niezdecydowanie EBC w kwestii QE zaczęła w kolejnych godzinach handlu kierować się ku 1,38 USD ostatecznie przełamując go.
Wtorek przyniósł zahamowanie spadków rentowności na rynkach bazowych. Przyczyną był brak nowych złych wiadomości z gospodarki i wynikające z ostatnich wypowiedzi J.Weidmann z Bundesbanku oraz prezesa EBC M. Draghiego ograniczenie spekulacji o możliwym uruchomieniu programu luzowania ilościowego przez EBC.
Miniony tydzień na rynku srebra należał do bardzo burzliwych. Notowania białego metalu nieustannie zmieniały kierunek. Ostatecznie jednak srebro zakończyło tydzień na plusie zaliczając prawie 0,9-procentowy wzrost ceny.
Euro (EUR) zyskało ponad 50 pipsów i wzrosło do poziomu 1.3748 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD).
Poniedziałek przyniósł kontynuację spadków dochodowości na bazowych rynkach długu. Wobec braku publikacji ważniejszych danych (za wyjątkiem info o produkcji przemysłowej w Niemczech, którą inwestorzy przyjęli z umiarkowanym optymizmem), rynek koncentrował się na spekulacjach wokół oczekiwanej akcji EBC.
Osłabienie złotego na bazie dalszych, niepokojących wydarzeń na Ukrainie okazało się krótkotrwałe. Kursy stabilnie, oscylują w okolicach z ubiegłotygodniowego zamknięcia. Na rynku EUR/USD korekcyjne wzrosty, ale spadkowa tendencja obowiązuje. Bank Japonii utrzymuje parametry polityki pieniężnej na dotychczasowym poziomie.