Rynki Finansowe – komentarz tygodniowy, 08.09.2014
Miniony tydzień spowodował dynamiczne wybicie polskich indeksów akcji w górę. Jako impuls do wzrostów posłużyła nadzieja na wstrzymanie wojny na Wschodzie Ukrainy.
Miniony tydzień spowodował dynamiczne wybicie polskich indeksów akcji w górę. Jako impuls do wzrostów posłużyła nadzieja na wstrzymanie wojny na Wschodzie Ukrainy.
Podczas piątkowej sesji rynek stopy procentowej w Europie pozostawał jeszcze pod wpływem decyzji EBC. Od pierwszych godzin porannych widać było silne spadki rentowności obligacji skarbowych państw peryferyjnych, przy stabilnych notowaniach Bund-ów. Dodatkowo po południu amerykański Departament Pracy opublikował dane nt. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. Jak się okazało utworzono w sierpniu jedynie 142 tys. nowych etatów wobec oczekiwanych 230 tys. W reakcji na komunikat na rynku doszło do gwałtownego spadku rentowności Treasuries (o prawie 8 pb na dłuższym końcu krzywej).
Głównym wydarzeniem minionego tygodnia była niespodziewana obniżka stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny z 0,15 do 0,05 proc. oraz zapowiedź skupowania papierów wartościowych. Decyzje te będą mieć wpływ na rynki finansowe jeszcze przez dłuższy czas.
Kończący się tydzień okazał się przełomowy dla rynku walutowego. Wszystko za sprawą nieoczekiwanego wyniku wrześniowego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. W przyszłym tygodniu powinno być znacznie spokojniej. Kolejny przełom może mieć miejsce natomiast dwa tygodnie później, przy okazji posiedzenia Rezerwy Federalnej.
Wczorajszymi decyzjami Europejski Bank Centralny zaskoczył niemal wszystkich, co doprowadziło do dużych zmian przede wszystkim na rynku walutowym. Rodzi się więc pytanie co dalej?
EBC zaskakuje uruchomieniem programu skupu zabezpieczonych aktywów oraz cięciem stóp, co powoduje gwałtowne reakcje na rynkach. Euro traci do większości waluty, ale nie do złotego. Kurs EUR/PLN jest stabilny, USD/PLN mocno zwyżkuje wskazując na utrzymywanie słabości rodzimego pieniądza. Dziś kolejne ważne wydarzenie – publikacja danych z rynku pracy w USA.
Najważniejszym wydarzeniem czwartkowej sesji było posiedzenie EBC i zaskakująca znaczną część uczestników rynku decyzja o obniżeniu głównej stopy procentowej do 0,05% a dyskontowej do minus 0,20%. To kolejne już poluzowanie polityki monetarnej w strefie euro w tym roku. Ostatni raz EBC zdecydował się na takie działania w czerwcu, obniżając stopę refinansową z poziomu 0,25% do 0,15%, a depozytową z zera do minus 0,10%.
Choć w większości wczorajszych komentarzy przeważał pogląd, że decyzja EBC o obniżeniu stóp pomogła wszystkim giełdom, ostatecznie nie sprawdził się w przypadku amerykańskiego parkietu. Dziś może on być testowany na pozostałych parkietach. S&P500 już po raz trzeci z rzędu cofnął się po ustanowieniu w ciągu dnia kolejnego rekordu, a linia jego wykresu coraz wyraźniej kieruje się w dół.
Nieoczekiwana decyzja Europejskiego Banku Centralnego o obniżeniu stopy procentowej z 0,15 do 0,05 proc. spowodowała jedynie chwilową mini euforię na giełdach. We Frankfurcie jej skala była symboliczna. Z czasem inwestorzy przystąpili do realizacji zysków, martwiąc się stanem europejskiej gospodarki, który skłonił EBC do działania.
W czwartek w centrum uwagi znajdzie się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (ECB). Nie będzie ono jedynym wydarzeniem, ale będzie tym najważniejszym. Cały czas też na uwadze trzeba mieć sytuację na wschodzie Ukrainy.
Po wczorajszym wystrzale – tym razem pokojowym – indeksy mogą zatrzymać się dziś rano w oczekiwaniu na decyzję ECB i kolejne dane z USA.
Stopy w Polsce stabilne, choć już dziś wiadomo, że spadną w październiku. Czy deklaracje zawieszenia broni na Ukrainie przełożą się na faktyczne zaprzestanie działań zbrojnych? W centrum uwagi dziś M. Draghi na konferencji po posiedzeniu EBC. Zapewne przygotuje rynek na wznowienie działań łagodzących politykę pieniężną w IV kw. br.
Euro (EUR) spadło jeszcze niżej podczas wczorajszej sesji i osiągnęło nowe roczne minimum na poziomie 1.3109, po czym odbiło się do poziomu 1.3134 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Kurs euro umacnia się, ponieważ Europejski Bank Centralny (ECB) rozważa wprowadzenie nowych środków stymulacyjnych w związku z poprawą amerykańskiej gospodarki i potencjalnym podniesieniem poziomu stóp procentowych przez Fed wcześniej, niż spekulowano.
Wydarzeniem dzisiejszego dnia na rodzimym rynku walutowym miało być posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Nieoczekiwanie jednak uwaga rynków ponownie skoncentrowała się na Ukrainie. Jako, że doniesienia stamtąd były pozytywne, to złoty zyskał na wartości. Jest szansa, że jeszcze trochę zyska.
Kluczowe wydarzenia minionego tygodnia
Ostatnie dni na rynku FX przyniosły wyraźny spadek wartości złotego, szczególnie w stosunku do dolara amerykańskiego. Presja podażowa okazała się pochodną wielu czynników globalnych, choć śladowy wpływ na notowania miały także spekulacje dotyczące redukcji stóp procentowych przez RPP pod wpływem pogarszających się danych z polskiej gospodarki.
Na rynku głównej pary walutowej wtorkowa sesja nadal nie przyniosła większych zaskoczeń, kurs EUR/USD praktycznie przez cały dzień oscylował w okolicach zamknięcia pierwszej sesji wrześniowej.
Miniony tydzień rozpoczęliśmy świętem w Wielkiej Brytanii, co stanowiło raczej słaby impuls dla handlu. Niemniej jednak temperatura na rynkach szybko rosła, jak tylko inwestorzy wspomnieli o ostatnich komentarzach dwóch czołowych bankierów: Janett Yellen z FED oraz Mario Draghiego z EBC.
Inwestorzy mogą kupować akcje licząc na efekty rozmów władz Ukrainy z separatystami lub w nadziei na decyzje banków centralnych.
Przed ważnymi wydarzeniami drugiej połowy tygodnia złoty stabilizuje się w rejonie ubiegłotygodniowego zamknięcia. Niewielkie szanse na poważniejsze umocnienie polskiej waluty w krótkim terminie. W centrum uwagi wciąż konflikt we wschodniej Ukrainie. Z danych makro pod lupą odczyt indeksu ISM dla przemysłu USA.
Na tle ostatnich dni poniedziałkowy handel na rodzimym rynku walutowym przypominał niedzielny spacerek. Stosunkowo niewiele się dzieje. Większych emocji nie zdołała wywołać nawet publikacja indeksu PMI dla polskiego przemysłu. Należy jednak mieć na uwadze, że to klasyczna cisza przed burzą. Jeszcze będzie ciekawie.