Szykujmy się na recesję
Wprawdzie gospodarka w krajach rozwiniętych rośnie w stabilnym, choć niezbyt wysokim tempie, ale coraz częściej pojawiają się ostrzeżenia o zbliżającej recesji.
Wprawdzie gospodarka w krajach rozwiniętych rośnie w stabilnym, choć niezbyt wysokim tempie, ale coraz częściej pojawiają się ostrzeżenia o zbliżającej recesji.
W ostatnich godzinach na rynkach lała się krew. Amerykańskie indeksy giełdowe straciły od 3 do 4 proc. wartości. Analogiczne spadki widziane były w Azji i prawdopodobnie zostaną powtórzone również w Europie. Powodów dramatycznej przeceny może być wiele, ale Donald Trump ma jedno z najciekawszych wytłumaczeń. To Fed, amerykański bank centralny „zwariował”.
Dlaczego Chiny przestały być dla niemieckich przedsiębiorców krajem marzeń? Taki ogromny i nienasycony rynek, który można było zalewać zachodnimi towarami. Do tego pracowici ludzie, którzy za niewielkie pieniądze harują w ogromnych fabrykach – pisze z Berlina Włodzimierz Korzycki
Ryzyko wybuchu wojny handlowej pomiędzy USA a Unią Europejską zostało uwydatnione przez wprowadzenie ceł na europejski eksport stali i aluminium do USA (odpowiednio 25% i 10%). Wspomniane ryzyko wyraźnie wzrosło po zapowiedziach Donalda Trumpa dotyczących wprowadzenia 25-procentowych ceł na unijny eksport samochodów do USA.
Amerykański prezydent Donald Trump i przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker we wspólnym komunikacie po rozmowach w Białym Domu zgodzili się działać na rzecz redukcji ceł, subsydiów i barier handlowych do poziomu stawek zerowych. Niewykluczone jednak, że jesienią USA wprowadzą cła na europejskie samochody.
Dziś przewodniczący KE Jean Claude Juncker i prezydent USA Donald Trump spotykają się w Waszyngtonie w sprawie barier celnych i taryfowych w handlu dwustronnym.
Szeryf Trump może nie sprawdzić się w swojej roli obrońcy interesów Stanów Zjednoczonych. W końcu czerwca jedna z firm będących ikonami amerykańskiego przemysłu, czyli Harley-Davidson wystawiła mu żółtą kartkę. Zaledwie kilka dni po tym, jak Unia Europejska wprowadziła odwetowe cła na amerykańskie produkty, zdecydowano o tym, aby przenieść część produkcji poza USA, tak aby nie utracić bogatych klientów.
Po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone nowej listy ceł na chińskie produkty o wartości 200 miliardów dolarów, Pekin szybko podjął działania odwetowe, nakładając cła na tę samą wartość towarów z USA, w tym soi i samochodów. – Ameryka, poprzez ten konflikt, sama strzela sobie gola – oceniają obserwatorzy
– To bardzo smutne, że Niemcy robią wielki deal na ropę i gaz z Rosją. Mamy was bronić przed Rosją, a Niemcy płacą Rosji miliardy i miliardy dolarów – mówił Donald Trump przed szczytem NATO w Brukseli.
W środowy poranek nasza waluta ponownie traci na wartości, wygląda na to że o umocnieniu złotówki możemy znów przynajmniej na chwilę zapomnieć.
Przed szczytem NATO w Brukseli (11 i 12 lipca) kanclerz Niemiec Angela Merkel obiecała zwiększenie wydatków na obronę, czego – jak zwracają komentatorzy nad Renem – coraz natarczywiej domaga się od niej prezydent USA Donald Trump. Obecnie Berlin wydaje na ten cel 1,24 proc. PKB. Na przyszły rok przewidziano w budżecie 42,9 mld euro, czyli 1,31 proc. PKB.
Chiński premier Li Keqiang w Niemczech. Podpisano kontrakty o wartości 30 mld dolarów. Ale nie wszystko idzie gładko – pisze z Berlina Włodzimierz Korzycki.
Spore poruszenie wywołał w Polsce niedawny tekst w „Washington Post” o możliwej dyslokacji oddziałów USA z Niemiec na wschód
Ostatni tydzień był dość zmienny dla euro i dolara amerykańskiego. Dolar umacniał się ze względu na ogarniającą rynki niechęć do ryzyka.
Prezydent USA miał wyrazić mniej agresywne stanowisko w sprawie ochrony amerykańskich technologii przed Chinami, ale nie poprawia to nastrojów na rynkach. Chińska waluta w spadkowej trajektorii. Dla Europy kluczowa pozostaje kwestia ceł na samochody. Doniesienia w tej sprawie nie napawają optymizmem.
Wyceny spółek notowanych na GPW zeszły już tak nisko, że analitycy zaczynają zwracać uwagę, iż ich wartości są znacznie zaniżone w stosunku do wartości księgowej. Niestety, rynkom akcji nie pomogły w poniedziałek zapowiedzi dotyczące ograniczenia przez USA dostępu Chin do amerykańskich technologii. Sprzeciw eksporterów zza oceanu może jednak pomóc w zakończeniu eskalacji wojen celnych.
Witold Gadomski uspokaja Donalda Trumpa pisząc, że prezydent USA powinien patrzeć nie na saldo wymiany towarowej, ale na wynik na rachunku bieżącym
Narastający konflikt między Chinami a Stanami Zjednoczonymi zaniepokoił inwestorów, skłaniając ich do wyprzedaży walut rynków wschodzących na rzecz bezpieczniejszych – franka szwajcarskiego i jena japońskiego.
Nastroje frankowiczów są znacznie gorsze. Frank szwajcarski zdrożał już do 3,75 zł. To skutek wojen handlowych, które niekorzystnie wpływają na polską walutę. Jak długo złoty będzie osłabiony wobec franka?
Obawy o gospodarcze skutki podnoszenia ceł w handlu międzynarodowym powodują, że globalni inwestorzy niechętnie angażują się w aktywa uważane za „ryzykowne”. Cierpi na tym GPW i polski złoty. Na notowania mogą też wpływać dzisiejsze publikacje GUS i doniesienia z USA.