Ile kosztują najtańsze mieszkania u deweloperów?
W jakiej cenie oferowane są najtańsze mieszkania na rynku deweloperskim? Jaką mają powierzchnię? W których osiedlach je znajdziemy? Prezentujemy wyniki sondy.
W jakiej cenie oferowane są najtańsze mieszkania na rynku deweloperskim? Jaką mają powierzchnię? W których osiedlach je znajdziemy? Prezentujemy wyniki sondy.
Znaczne wzrosty cen gruntów inwestycyjnych, materiałów budowlanych oraz kosztów pracy stanowią dziś jedne z większych wyzwań branży nieruchomości. Aby zoptymalizować wydatki, deweloperzy tworzą wewnątrz swoich struktur własne firmy wykonawcze, do których poszukują specjalistów potrafiących zarządzać budżetem i dobrze znających branżę budowlaną.
Ceny nowych mieszkań powinny się ustabilizować w drugim półroczu, gdy przez pierwszych sześć miesięcy 2019 r. będą nadal rosły. Kondycja finansowa deweloperów jest dobra, nie mają większych problemów ze sprzedażą obligacji korporacyjnych.
Ceny mieszkań w ubiegłym roku rosły w niesamowitym tempie. W części miast są już wyższe niż w 2007 r. Pytanie jednak czy są już przesadnie wysokie? Z obliczeń Expandera wynika, że zakup mieszkania o powierzchni 60 m2 w największych miastach Polski pochłania dochód z okresu 6-10 lat. W porównaniu do innych miast na świecie jest to wartość zbliżona do średniej. Co ciekawe w 2007 r., w szczycie bańki na rynku, w Warszawie było to aż 18 lat.
Wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych w 2019 r. to rekord dekady. W latach wcześniejszych więcej kredytów udzielono tylko w 2007 i 2008 r. Czy znów padnie rekord? Dynamikę rynku ogranicza wzrost cen i koncentracja akcji kredytowej: pięć banków udziela 90 proc. kredytów.
W przypadku takiego kraju jak Polska, małe mieszkania od deweloperów czasem budzą kontrowersje. Najmniejsze lokale często postrzega się jako wybór wymuszony brakiem większych środków na zakup „M”. Niektóre analizy sugerują, że w ofercie deweloperów wciąż brakuje mieszkań o powierzchni nieprzekraczającej 40 mkw.
Istotne wzrosty cen mieszkań, kontynuacja mody na inwestowanie na rynku nieruchomości oraz rekordowa akcja kredytowa. Pod wieloma względami 2018 rok był przełomowy. Trendy minionego roku omawiają eksperci Metrohouse, Expandera oraz portalu RynekPierwotny.pl.
Ubiegły rok był okresem rzadko spotykanych wzrostów cen na rynku mieszkaniowym. Niemal od początku obserwowaliśmy nieprzerwany marsz w górę. W efekcie mieszkania w największych miastach podrożały w ciągu roku o 14,7 procent.
Mamy historyczny rekord i być może symboliczny koniec okresu boomu mieszkaniowego. 111 550 mieszkań oddali w 2018 r. do użytkowania deweloperzy.
Wiele osób zapytanych o miasto Polski z najwyższymi cenami mieszkań, bez żadnego wahania wskaże na Warszawę. Trudno się temu dziwić, bo stolica często bywa opisywana w kontekście kosztów zakupu mieszkań, które są bardzo wysokie (jak na polskie warunki). Analizy ekspertów wskazują jednak, że po uwzględnieniu wszystkich miast na prawach powiatu to nie Warszawa cechuje się najwyższymi cenami 1 mkw. mieszkań. Warto dowiedzieć się więcej na temat cenowego lidera.
W Warszawie, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym ceny przestały rosnąć. Kontynuację wzrostów nadal obserwujemy we Wrocławiu i Krakowie. Wyższe ceny to nie jedyna niekorzystna informacja dla kupujących. Banki zaostrzają kryteria przyznawania kredytów, co jest to związane z przewidywanym pogorszeniem koniunktury gospodarczej.
Po latach ciągłego bicia kolejnych rekordów rynek mieszkaniowy serwuje nam porcję mniej przyjemnych danych. Gorsza sprzedaż mieszkań czy niższy popyt na kredyty mogą sugerować przesilenie, choć wciąż są to tylko ostrzeżenia, które wcale nie muszą się ziścić w 2019 roku.
Koniec boomu mieszkaniowego w 2019 r. wydaje się być coraz bardziej prawdopodobny. To zapowiada ciekawy rok na rynku. Szczególnie, że sporo dziać powinno się w programie Mieszkanie na Start, z niecierpliwością wyczekujemy też pojawienia się pierwszych Firm Inwestujących w Najem Nieruchomości.
Dopiero co zakończony rok charakteryzował się przede wszystkim wzrostem cen. W 2018 r., zgodnie z przewidywaniami sprzed 12 miesięcy, ceny nieruchomości mieszkalnych w największych Polskich miastach poszybowały w górę.
O najważniejszych czynnikach, które będą kształtować sytuację na rynku mieszkaniowym w roku 2019 w Polsce pisze Jerzy Ptaszyński Dyrektor Działu Badań i Obsługi Rynku Nieruchomości Centrum AMRON
Wielkość akcji kredytowej i poziom cen jest porównywalny do sytuacji sprzed 10 lat, tuż przed wybuchem kryzysu na polskim rynku nieruchomości. Czego możemy się spodziewać?
Ceny mieszkań na początku 2019 roku będą rosnąć, a od mniej więcej połowy roku można się spodziewać delikatnych spadków. Dużo będzie jednak zależeć od cen materiałów budowlanych i nowych przepisów.
Choć rok do roku nadal mamy dwucyfrowy wzrost cen mieszkań, to w relacji do poprzedniego miesiąca nastąpiła pierwsza od 10 miesięcy obniżka cen, o prawie 1,6 proc. Stawki za metr kwadratowy mieszkania w największych miastach Polski są dziś o 10,7 proc. droższe niż rok temu.
10 932 lokale mieszkalne oddali do użytkowania w listopadzie deweloperzy. To o ponad 15 proc. więcej niż miesiąc temu, ale o 5 proc. mniej niż w październiku. W ciągu ostatniego roku liczba ta wyniosła 108,8 tys. lokali, od kilku miesięcy nie rośnie, co może oznaczać koniec boomu mieszkaniowego w Polsce.
Ostatnia w bieżącym roku informacja GUS, komunikująca dane budownictwa mieszkaniowego w okresie od stycznia do listopada, wciąż nie sygnalizuje jakichkolwiek symptomów spowolnienia aktywności budowlanej inwestorów. Jednak gasnąca dynamika wzrostów sugeruje, że dobiegający końca rok 2018 będzie ostatnim rekordowym inwestycyjnie etapem w bieżącym cyklu koniunkturalnym.