Nieuchronna nowelizacja budżetu
Wyniki budżetu po pierwszym miesiącu 2020 roku mogą uspokajać, ale pojawienie się w Polsce epidemii koronawirusa zmieniło sytuację.
Wyniki budżetu po pierwszym miesiącu 2020 roku mogą uspokajać, ale pojawienie się w Polsce epidemii koronawirusa zmieniło sytuację.
Po styczniu 2020 roku nadwyżka w budżecie państwa wyniosła 3,4 mld zł – poinformowało Ministerstwo Finansów w komunikacie prasowym. Dochody budżetu wyniosły w styczniu 40,3 mld zł, a wydatki sięgnęły 36,8 mld zł.
Zgodnie z ustawą Narodowy Bank Polski przekazuje 95% zysku do budżetu. Ale wysokość zysku znana jest dopiero w kwietniu, gdy bilans i wyniki banku są skontrolowane przez niezależną firmę audytorską.
W budżecie państwa na koniec listopada br. odnotowano deficyt w wysokości 1,9 mld zł, tj. 6,6% rocznego planu, podało Ministerstwo Finansów, prezentując szacunkowe dane. Ustawowy plan na cały rok to 28,5 mld zł deficytu.
Planowane wykonanie deficytu budżetu państwa w 2019 roku to 14,41 mld zł, wynika z projektu przyszłorocznej ustawy budżetowej przesłanej do Sejmu w grudniu br. Według projektu przesłanego we wrześniu, wykonanie tegorocznego deficytu miało wynieść 11,99 mld zł.
Rząd przyjął projekt zrównoważonego budżetu na 2020 r., poinformował premier Mateusz Morawiecki.
Sejm przyjął pilny rządowy projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2019 r., dotyczący zwiększenia wydatków budżetowych o maksymalnie 4 mld zł, na powiększenie funduszu zapasowego Narodowego Funduszu Zdrowia (maks. 3 mld zł) i Funduszu Wsparcia Policji (maks. 1 mld zł).
Deficyt w budżecie państwa na koniec tego roku będzie niższy od planowanego, natomiast przyszłoroczny budżet będzie – zgodnie z zapowiedziami – zrównoważony, poinformował minister finansów Tadeusz Kościński.
W budżecie państwa na koniec sierpnia br. odnotowano deficyt w wysokości 2 mld zł, wobec 4,8 mld zł deficytu miesiąc wcześniej, podał rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów Paweł Jurek. Ustawowy plan na cały rok to 28,5 mld zł deficytu.
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy budżetowej na rok 2020. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zakłada się w nim zrównoważenie dochodów z wydatkami.
Rząd zamierza przedstawić projekt ustawy budżetowej, w której wydatki będą równe dochodom. Tyle że niektóre pozycje dochodów pojawią się jednorazowo: opłata przekształceniowa, wpływy z aukcji na uprawnienia do emisji CO2, wpływy z aukcji na częstotliwości telefonii G-5 oraz zapewne odpisy z zysku NBP.
Grecja z oślej ławki powoli przesuwa się do ławek prymusów pośród państw Unii Europejskiej poprawiających swoje finanse publiczne. Robienie dobrego wrażenia nie jest jednak takie trudne biorąc pod uwagę fakt, że wiele innych państw nie jest teraz silną konkurencją w tej dziedzinie – pisze Piotr Gałązka adwokat, ekspert ds. Unii Europejskiej, pełniący funkcję Dyrektora Przedstawicielstwa ZBP w Brukseli
Polski sektor finansów publicznych stale jest niezrównoważony i jest mało prawdopodobne, by w roku 2020 osiągnął równowagę lub nadwyżkę, wbrew zapowiedziom rządu.
Rząd powinien dążyć do tego, by nie wzrastał udział wydatków sztywnych w budżecie, szczególnie w sytuacji, gdy gospodarka wkracza na ścieżkę stopniowego spadku tempa wzrostu, wynika z uchwały podjętej przez Gospodarczy Gabinet Cieni BCC na posiedzeniu, które odbyło się w środę w Warszawie.
Postępująca automatyzacja – jeśli nie będzie realizowana z uwzględnieniem skutków społecznych – może doprowadzić do drastycznego wzrostu zadłużenia państw. Może tak się zdarzyć, gdy digitalizacja pociągnie za sobą równoczesny wzrost bezrobocia. W jednym z rozpatrywanych wariantów, średni roczny deficyt fiskalny państw Unii Europejskiej, w tym Polski, może osiągnąć nawet około 7 proc. PKB w przypadku, gdy automatyzacja doprowadziłaby do redukcji obecnego poziomu zatrudnienia o połowę.
Wzrost wydatków socjalnych, jaki nastąpił w ostatnich trzech latach miał pokrycie w rosnących dochodach budżetu, ale rząd będzie miał w przyszłym roku kłopoty ze sfinansowanie obiecanych wydatków socjalnych – pisze Witold Gadomski
W ostatnich tygodniach inwestorów zaskoczyło parę dosyć przykrych informacji. Po pierwsze, motywem przewodnim rozpoczynającej się kampanii wyborczej w Polsce stały się nieoczekiwanie hojne obietnice zwiększenia świadczeń socjalnych oraz obniżenia podatków. Po drugie, opublikowano dane wskazujące na znaczący odpływ inwestorów zagranicznych z krajowego rynku obligacji. Czy należy się martwić?
Rząd, biorąc pod uwagę realizację „Piątki Kaczyńskiego”, będzie trzymał się w ryzach reguły wydatkowej, a deficyt budżetowy nie wzrośnie powyżej 3% PKB, zadeklarował premier Mateusz Morawiecki.
Stosowana przez Polskę reguła wydatkowa pozwala na większą przestrzeń na impulsy fiskalne niż rozwiązania stosowane np. we Francji czy we Włoszech, uważa minister finansów Teresa Czerwińska.
Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że rząd zdecydował się na zwiększenie deficytu budżetowego do 2 proc., może nawet 3 proc.