Fed i BoJ bez zaskoczeń, czekamy na dane z Polski
Wydanie archiwalne dostępne jedynie w wersji podglądu pliku PDF.
Wydanie archiwalne dostępne jedynie w wersji podglądu pliku PDF.
Protokół z ostatniego posiedzenia komitetu FOMC, który został opublikowany na dwie godziny przed końcem wczorajszej sesji amerykańskiej, nie przyniósł przełomowych informacji oraz zmian w oczekiwaniach rynkowych dotyczących terminu pierwszej podwyżki. Część inwestorów licząca na wyrane sygnały ze strony Rezerwy Federalnej może czuć się rozczarowana, a treść wczorajszego protokołu była zgodna z linią prezentowaną w wypowiedziach wielu członków FED oraz ostatnich komunikatach banku centralnego.
Środowa sesja zatrzymała deprecjacyjny trend eurodolara po tym jak para w reakcji na publikację Minutes z październikowego posiedzenia FOMC spadła do poziomu 1,0615. Protokół Fed umocnił rynek w przekonaniu, co do rozpoczęcia w grudniu procesu normalizacji prowadzonej obecnie w USA polityki zerowych stóp procentowych, ale jednocześnie zwrócona uwaga, że długoterminowy potencjał gospodarki USA mógł zostać osłabiony po zawirowaniach na światowych rynkach i w gospodarce Chin w okresie lata i wczesnej jesieni kazała pozostawać ostrożnym. Stąd po sugestii władz monetarnych Fed, że tempo podwyżek będzie powolne i stopniowe, po początkowym osłabieniu euro rynek szybko wymazały straty prowadząc do wzrostu kursu EURUSD do ponad 1,07. Teraz będziemy szukali odpowiedzi na pytanie nie kiedy, ale jak głęboka i jak szybka będzie normalizacja polityki monetarnej w USA.
Rynek zaczyna dostrzegać, że podwyżka stóp procentowych w USA to wcale nie najgorszy scenariusz. W obecnej sytuacji jest wyrazem zaufania Fed do gospodarki i sygnałem utrzymania dobrej koniunktury w przyszłości. Giełdy pozywanie reagują na potwierdzenie wizji rozpoczęcia normalizacji polityki pieniężnej w grudniu. Złoty i Wig20 mocniejsze. Jeszcze zyskają.
Amerykańska waluta wciąż jest pozytywnie postrzegana przez inwestorów i to pomimo publikacji słabych raportów gospodarczych. Już początek wtorkowej sesji na core markets rozpoczął się słabszym euro, a kolejne godziny handlu zepchnęły wspólna walutę poniżej wsparcia na 1,063 USD. Statystycznie kurs EURUSD przetestował najniższy poziom od kwietnia br. Inwestorzy mocno grają na grudniową podwyżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych i łagodzenie polityki w Europie. Od połowy października przybywa krótkich pozycji na kontrakcie na EURUSD notowanych na chicagowskiej giełdzie, nominalnie w tym okresie ich liczba zwiększyła się już o ok. 83 tys. Aktualnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp w USA, liczone na podstawie Federal Funds Futures, wynosi 65-70%.
Dziś w sprawozdaniu z posiedzenia w październiku Fed zapewne potwierdzi scenariusz podwyżki stóp w grudniu. Zbliżanie się tego momentu powoduje, że złoty wciąż nie znajduje wewnętrznej siły. Ciąży także perspektywa cięcia oprocentowania NBP. Nadal uważamy, że przychylniejsze podejście inwestorów do złotego to jedynie kwestia czasu.
Dzisiejszy poranek upływa na rynku walutowym pod znakiem stabilizacji notowań zarówno EUR/USD, jak i polskich par. Środa upłynie pod znakiem doniesień z amerykańskiej gospodarki. Będą one analizowane głównie pod kątem szans na grudniową podwyżkę stóp procentowych.
Dzisiejszy dzień rozpoczyna się od kolejnych niepokojących doniesień z Paryża, gdzie od godzin porannych trwa operacja policyjna wymierzona w osoby związane z terroryzmem. Najnowsze informacje mówią o szturmie policji na mieszkanie, w którym zabarykadowała się grupa osób powiązanych z piątkowymi zamachami terrorystycznymi we Francji. Prawdopodobnie podczas dzisiejszej akcji zginęły trzy osoby, w tym kobieta, która wysadziła się w powietrze.
O godzinie 11:00 poznaliśmy dane z Niemiec na temat indeksu instytutu ZEW. Wynik na poziomie 10,4 był znacznie powyżej prognozowanych 6 pkt. oraz październikowych odczytów, które wyniosły 1,9 pkt. Pierwsza reakcja na rynku widoczna jest między innymi na parze EUR/USD, gdzie trwa próba wyprowadzenia ruchu korekcyjnego.
Bank BPH rozpoczyna zapisy na strukturyzowane certyfikaty depozytowe ze 100-proc. gwarancją kapitału w dniu zapadalności. Zysk z inwestycji uzależniony jest od wyników indeksu S&P 500 – głównego i najpopularniejszego wskaźnika amerykańskiego rynku kapitałowego, w skład którego wchodzą akcje 500 spółek notowanych na giełdzie nowojorskiej oraz na rynku NASDAQ (m.in. Apple, Boeing, Coca-Cola, Google, Goodyear, McDonald’s, Nike, Ford czy Walt Disney). Zapisy w oddziałach Banku BPH potrwają od 16 listopada do 11 grudnia br.
Inwestorzy szybko zapomnieli o piątkowej serii zamachów terrorystycznych w Paryżu. Na pierwszy plan wróciły zaś stare tematy. W tym przede wszystkim to, jakie decyzje na swych grudniowych posiedzeniach podejmie Fed i ECB.
Poniedziałek na rynku walutowym nie zmienił istotnie dotychczasowego układu sił, kurs eurodolara praktycznie przez całą sesję europejską oscylował wokół 1,074 zaś eurozłoty „trzymał się” okolic 4,24. Obydwa te poziomy były poziomami otwarcia dla tych rynków. Dopiero po południu na rynku pojawiła się lekka presja na osłabienie zarówno naszej waluty, jak i euro. Obecnie notowania EURUSD od dołków z kwietnia br. w okolicach wsparcia na 1,05-1,055 dzieli już tylko około 10 pipsów.
Amerykańskie giełdy dobrze rozpoczęły tydzień po zamachach w Paryżu, co wskazuje na dużą odporność rynku na przecenę. Wysoką wartość utrzymuje także waluta USA. Rynek dyskontuje obniżkę stopy depozytowej w strefie euro, choć bazowa inflacja jest najwyżej od dwóch lat. Czyżby 3 grudnia czekało nas rozczarowanie?
Amerykańska waluta wciąż jest rozchwytywana przez inwestorów, co powoduje, że indeks dolara znalazł się już na najwyższych poziomach od kwietnia tego roku.
Piątkowa tragedia w stolicy Francji odbiła się echem również na rynkach walutowych, ale zmiana była niezbyt silna i krótkotrwała. Inflacja w Polsce wreszcie rośnie. Słabsze dane z Japonii. O 12:00 odbędzie się zaprzysiężenie rządu Beaty Szydło.
Zamachy w Paryżu nie naruszyły finansowego kręgosłupa Europy, choć zwiększyły niechęć do ryzyka. Celem ataków terrorystycznych nie były kluczowe z punktu widzenia państwa i gospodarki obiekty, choć plan zdetonowania bomby na Stade de France, na którym przebywał prezydent Francji Francois Hollande – gdyby się powiódł – mógł zachwiać rządowymi strukturami decyzyjnymi. Wydaje się jednak, że to nie on, lecz chęć dokonania masowego mordu, był głównym motywem terrorystów.
Rynki wschodzące są od kilku miesięcy bardzo uważnie obserwowane, należy jednak pamiętać, że grupa ta nie jest jednorodna. Nawet znajdujące się na zaawansowanym etapie rozwoju gospodarki należące do grupy BRICS, tj. Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA, są w różnym położeniu. Szczególną uwagę warto zwrócić na Indie. Pro-wzrostowe warunki, po części będące zasługą szeregu reform rządowych, powinny sprzyjać rozwojowi tego kraju i zwiększyć jego odporność na wpływ potencjalnych wstrząsów na rynkach światowych.
.
Zysk skonsolidowany przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej na poziomie 159,9 mln zł (-0,5% r/r);
Wolumen kredytów: 41,2 mld zł (+3,4% wobec stanu z końca 2014 r.);
Wolumen depozytów: 38,9 mld zł (+18,2% wobec stanu z końca 2014 r.);
Zmniejszenie kosztów administracyjnych o 6,6% w ujęciu rocznym;
Łączny współczynnik kapitałowy Grupy na poziomie 13,2%, a Raiffeisen Polbanku na poziomie jednostkowym14,3%.
O 42,1% do 34,1 mln zł wzrósł na koniec III kwartału 2015 r. zysk netto niezależnego Altus TFI S.A., notowanego na rynku podstawowym Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Przychody netto ze sprzedaży giełdowej spółki zwiększyły się o 158,9% do 151,71 mln zł. To efekt organicznego rozwoju oraz przejęć funduszy i portfeli TFI, jakich dokonało Altus TFI S.A. Towarzystwo zarządzało na koniec września br. 8,77 mld zł aktywów.
Czwartkową sesję charakteryzowała silna wyprzedaż na rynku towarów oraz dalsze spadki cen akcji na giełdach. Złoty i GPW zachowywały się jednak stabilne. Względna siła naszego rynku będzie się utrzymywać. Nadal liczymy na dobrą końcówkę roku w wykonaniu polskich aktywów. Dziś seria danych z gospodarek. Z Polski PKB, CPI oraz handel. Z USA sprzedaż detaliczna, inflacja PPI i nastroje konsumentów. Nie zmienią, tak jak wczorajsze wypowiedzi członków Fed, perspektywy podwyżki stóp w USA w grudniu.