Przedłużanie się wojny w Iranie grozi załamaniem globalnej gospodarki
Rok 2026 rozpoczął się od dalszego wzrostu napięcia geopolitycznego z powodu sporu o Grenlandię i spektakularnego uprowadzenia prezydenta Wenezueli. Prawdziwy szok nadszedł jednak ostatniego dnia lutego, gdy USA i Izrael zaatakowały Iran. Od tego czasu globalny rynek finansowy stał się produktem ropopochodnym, a nastroje inwestorów zależą przede wszystkim od perspektyw przywrócenia żeglugi przez Cieśninę Ormuz i zaprzestania niszczenia infrastruktury w rejonie Zatoki Perskiej.
– Reakcja rynków jest jak dotąd daleka od paniki, jednak znacząca i co do kierunku zgodna z logiką: potężny skok cen ropy i gazu, zdecydowanie wyższe rentowności obligacji, szersze spready kredytowe i spadki indeksów giełdowych w obawie o stagflację – powiedział nam, Mariusz Adamiak, dyrektor Biura Strategii Rynkowych w PKO Banku Polskim.
Na początku konfliktu podskoczyły także ceny metali szlachetnych, takich jak złoto czy srebro. Po tygodniu sytuacja się ustabilizowała i wyceny spadły, ale wciąż pozostają na podwyższonych poziomach. Oznacza to, że inwestorzy trzymają rękę na pulsie, a w tej chwili próbują zarobić przede wszystkim na niemal permanentnych skokach cen ropy naftowej.
Paliwowy rollercoaster
Zdaniem Mariusza Adamiaka, konflikt na Bliskim Wschodzie stanowi poważne ryzyko dla globalnej aktywności ekonomicznej. Choć współczesna gospodarka jest bardziej odporna na szoki paliwowe niż w przeszłości – dzięki mniejszej intensywności energetycznej w tworzeniu PKB oraz wyższemu udziałowi energii atomowej i odnawialnej – to jednak paliwa kopalne wciąż ogrywają ogromną rolę w transporcie, przemyśle i energetyce.
– Konflikt ma już teraz bardzo istotne przełożenie na dostępność paliwa, szczególnie w krajach azjatyckich, które dużą część ropy naftowej bądź importowały z krajów Zatoki Perskiej, bądź paliwo, płynąc do tych krajów, przepływało przez Cieśninę Ormuz. Statystyki mówią, iż 40-60% zużycia ropy takich krajów jak Chiny, Indie, Malezja i Indonezja, przepływało przez nią, zaś w przypadku Japonii i Korei Południowej to nawet 80-90%. W tych krajach widać wpływ obydwu wektorów: oczywiście, że ceny wzrosły, ale w wielu miejscach nawet pomimo podniesionych cen głównym problemem pozostaje dostępność – podkreśla dr Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton.
Im dłużej tym gorzej – piętrzące się problemy
Jeśli założyć scenariusz kilku kolejnych tygodni blokady cieśniny i braku dostaw z tamtego kierunku, będzie to oznaczać coraz bardziej piętrzące się problemy.
– Po pierwsze, już teraz ujawniają się poważne braki nie tylko samego paliwa, co ma bezpośrednie reperkusje dla transportu, ale także m.in. dla rolnictwa, które potrzebuje go do maszyn rolniczych oraz do nawadniania pól. To grozi niższymi zbiorami, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę równoczesny wzrost cen i spadek dostępności gazu, podstawowego substratu do produkcji nawozów sztucznych – uważa Marcin Mrowiec.
Zdaniem Michała Stajniaka, wicedyrektora Departamentu Analiz w XTB, mimo wykorzystania obejść, takich jak rurociąg wschód-zachód w Arabii Saudyjskiej czy rurociąg do portu Fujairah, a także uwolnienia rezerw przez państwa OECD oraz tymczasowego zdjęcia sankcji z ropy rosyjskiej i irańskiej znajdującej się na morzu, deficyt na rynku sięga obecnie zaledwie 5-7 mln baryłek na dzień.
– Słowo „zaledwie” jest tu kluczowe – to relatywnie niewiele w porównaniu do 20 mln baryłek dziennie, które zostały zablokowane w Cieśninie Ormuz, ale jednocześnie jest to liczba ekstremalnie wysoka z punktu widzenia zbilansowanego rynku ropy naftowej. Warto podkreślić, że ograniczenia produkcji w krajach Zatoki Perskiej wynoszą już teraz nawet 11 mln ...
Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:
- zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
- wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
- wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
- zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.
Uwaga:
- zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
- wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).
Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:
- bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI