Prezes ZBP o orzeczeniach TSUE dotyczących zwrotu kapitału w sprawach frankowych oraz kwestionowania wskaźnika WIBOR
Sąd w Luksemburgu wypowiedział się w kwestii rozliczeń frankowiczów i banków w sytuacji gdy klient żąda stwierdzenia nieważności umowy i zwrotu wpłaconych rat kredytowych, bank zaś jednocześnie domaga się od kredytobiorców zwrotu pożyczonego kapitału. Jak stwierdził Tadeusz Białek TSUE przypomniał swój wyrok z czerwca ubiegłego roku.
„Wyrok wyraźnie wskazywał, że teoria SALDA powinna być teorią dominującą. To oznacza, że traktujemy roszczenie o rozliczenie jako jedno roszczenie, a nie jako dwa osobne rozszczelnia, jak w teorii dwóch kondycji.
„Teoria salda jest najprostszym sposobem rozliczenia unieważnionej umowy” – mówił prezes ZBP.
„Wyraźnie TSUE wskazał, że potrącenie to jeden z dopuszczalnych sposobów uzyskania przez przedsiębiorcę zwrotu kapitału, do którego ma on prawo w następstwie stwierdzenia nieważności umowy. TSUE powiedział, że bank może podnieść zarzut potrącenia również jako zarzut ewentualny, czyli nawet jeśli jednocześnie kwestionuje się nieważność umowy” – dodał.
Prawo do rzetelnego procesu przysługuje klientowi i bankowi
Tadeusz Białek zaznaczył, że przytaczane przez niego informacje nie są interpretacjami ZBP, ale fragmentami uzasadnienia orzeczenia TSUE.
„TSUE wskazał, iż pozbawienie banku możliwości podniesienia zarzutu potrącenia wobec konsumenta prowadziłoby do nieproporcjalnego naruszenia prawa do skutecznej ochrony sądowej.
Zarzut potrącenia stanowi bowiem, jak wskazał wprost TSUE, istotny środek obrony procesowej przedsiębiorcy, a mechanizm potrącenia, jak podkreśla TSUE, umożliwia rozliczenie wzajemnych świadczeń stron w jednym postępowaniu, co zapobiega mnożeniu postępowań i dodatkowych kosztów, co nie byłoby w interesie konsumenta, pisze wprost TSUE” – wyjaśniał prezes ZBP.
„W czyim interesie jest prowadzenie dwóch postępowań zamiast jednego?” – pytał retorycznie Tadeusz Białek i odpowiedział: „Na pewno nie w interesie konsumenta. Oczywiście nie w interesie wymiaru sprawiedliwości. Nie w interesie banku, co naturalne. Jest to w interesie tylko i wyłącznie kancelarii prawnej, która pobiera wówczas dwa wynagrodzenia za prowadzenie dwóch postępowań.”
TSUE wyraźnie podkreślił, że prawo do rzetelnego procesu przysługuje nie tylko stronie dochodzącej roszczeń, ale także pozwanemu, czyli w tym przypadku bankowi. […] Skoro konsument może żądać zwrotu świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy, to przedsiębiorca powinien mieć analogiczną możliwość uzyskania zwrotu własnych świadczeń – podsumował prezes ZBP.
Nie ma podstaw do kwestionowania WIBOR
W czasie konferencji Tadeusz Białek odniósł się również do sporów dotyczących umów na kredyt hipoteczny opartych na wskaźniku WIBOR i spodziewanego orzeczenia TSUE w tej sprawie, które ma być przyjęte 12 lutego.
Przypomniał, że Rzecznik TSUE stwierdził iż postanowienia umowne dotyczące zmiennego oprocentowania mogą być badane pod kątem abuzywności, ale sądy nie mogą podważać samego mechanizmu ustalania wskaźnika WIBOR.
Wskaźnik ten nie podlega ocenie przez sąd cywilny, bowiem WIBOR podlega postępowaniu administracyjnemu i funkcjonuje na zasadzie decyzji administracyjnej wydanej przez KNF dla administratora WIBOR, którym jest GPW Benchmark.
Bank w opinii Rzecznika TSUE nie jest zobowiązany do przedstawiania szczegółowej metodologii wyznaczania wskaźnika referencyjnego. Informacje przekazywane przez bank przy zawieraniu umów kredytowych powinny obejmować nazwę wskaźnika referencyjnego i jego administratora oraz informację o potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta wynikających z zastosowania wskaźnika w umowie.
Zdaniem prezesa ZBP z uwagi na fakt, że orzeczenia TSUE są prawie zawsze zgodne z wcześniejszymi opiniami Rzecznika nie należy się spodziewać aby orzeczenie Trybunału w tym przypadku było inne.
Dodał, że WIBOR i wchodzący na rynek POLSTR są wskaźnikami, które „podążają” za stopą referencyjną Narodowego Banku Polskiego.
Tadeusz Białek przypomniał, że w kraju już zapadło ponad 150 prawomocnych rozstrzygnięć sądowych w sprawach „wiborowych” i w jego opinii nie ma podstaw do masowego podważania wskaźnika WIBOR. Wszystkie bez wyjątku dotychczasowe prawomocne rozstrzygnięcia są korzystne dla funkcjonowania WIBOR w umowach kredytowych.
„Obecnie trwa około 2200 postępowań dotyczących kwestionowania WIBOR, co jest przysłowiową kroplą w morzu, biorąc pod uwagę, że mamy aktualnie ponad dwa miliony czterysta tysięcy czynnych umów na kredyt hipoteczny” – stwierdził Tadeusz Białek.