Komisja Europejska: nowe amerykańskie cła zgodne z zawartym porozumieniem UE – USA
„UE z zadowoleniem odnotowuje, że obecne rozwiązanie jest zgodne z zobowiązaniami taryfowymi Stanów Zjednoczonych, wynikającymi ze wspólnego oświadczenia UE i USA” – przekazał dziennikarzom w Brukseli rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill.
Dodał, że decyzja stwarza korzystne warunki do dalszych rozmów na temat kolejnych zwolnień taryfowych oraz pogłębiania współpracy handlowej.
Komisja zaznaczyła również, że oczekuje od strony amerykańskiej dalszego przestrzegania warunków porozumienia, zawartego w lipcu 2025 roku podczas spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z przedstawicielami UE w szkockim Turnberry.
Na jego mocy Unia Europejska zniosła cła na amerykańskie towary przemysłowe, natomiast Stany Zjednoczone utrzymały 15-procentowe cła na większość produktów pochodzących z UE.
Jak przekazał Olof Gill, utrzymanie uzgodnionych zasad ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia stabilności i przewidywalności w relacjach handlowych po obu stronach Atlantyku.
Czytaj także: Cła to broń „gospodarczych samobójców”
Nowe cła amerykańskie dla 60 głównych partnerów handlowych
Władze USA ogłosiły w czwartek nowe cła w wysokości 10 albo 12,5 proc. na swoich 60 partnerów handlowych, w tym UE. Pochodzi z nich niemal cały import do USA. Taryfy mają zastąpić tymczasową 10-procentową stawkę globalną, wygasającą 24 lipca 2026 roku.
Stawką celną w wysokości 10 proc. będą objęte kraje, które przyjęły przepisy dotyczące zakazu pracy przymusowej, ale zdaniem USA nie egzekwują ich skutecznie. Towary pochodzące z pozostałych państw będą podlegać stawce 12,5 proc.
Unii Europejskiej dotyczą taryfy w wysokości 10 proc.
Cła wejdą w życie tuż po północy z czwartku na piątek (23/24.07.2026) czasu wschodnioamerykańskiego; w tym samym czasie wygasa globalna 10-procentowa stawka, ogłoszona przez prezydenta Donalda Trumpa wcześniej w tym roku.
Nowa architektura taryfowa Donalda Trumpa
O nowych cłach poinformowano na stronie internetowej biura przedstawiciela USA ds. handlu (USTR) Jamiesona Greera. W komunikacie napisano, że Greer podjął decyzję o taryfach w ramach postępowań prowadzonych na podstawie sekcji 301. ustawy o handlu z 1974 roku.
Po tym, jak Sąd Najwyższy USA uchylił wcześniejszą rundę ceł globalnych, administracja Donalda Trumpa wykorzystuje ten przepis do budowy nowej architektury taryfowej. „Wall Street Journal” zauważył, że po wejściu w życie cła te mogą obowiązywać bezterminowo i mogą być jednostronnie zmieniane przez głowę państwa.
„Prezydent nie zamierza dopuścić do tego, by jego polityka handlowa i szersze cele zostały osłabione wyłącznie dlatego, że jedno z dostępnych narzędzi może zostać ograniczone przez sąd lub z innych przyczyn” – przekazali w czwartek (23.07.2026) dziennikarzom wysocy rangą urzędnicy Białego Domu.
Biuro napisało, że prowadzone postępowania dotyczyły „niewprowadzenia i nieskutecznego egzekwowania zakazu importu towarów wytwarzanych z wykorzystaniem pracy przymusowej”.
W wyniku tych postępowań nałożono cła w wysokości 10 proc. i 12,5 proc. na import od 60 partnerów handlowych, z wyłączeniem niektórych kategorii produktów. Nowymi taryfami nie są objęte m.in. stal, aluminium, samochody i części samochodowe. Zwolnione z nich będą również niektóre produkty spożywcze i rolne.
„Financial Times” podał, że administracja USA prowadzi też kolejne dochodzenia w sprawach związanych z handlem międzynarodowym, które mogłyby dać jej podstawę prawną do zaproponowania wyższych ceł.
„Wysokiej rangi członkowie administracji rekomendują jednak Trumpowi zachowanie stabilnych relacji z partnerami handlowymi i honorowanie porozumień zawartych z nimi w 2025 roku, na mocy których cła zostały obniżone” – przekazało dwóch rozmówców „FT”.