Kolejna uchwała Sądu Najwyższego dotycząca kredytów frankowych; tym razem chodzi o sposób ustalania przez banki kursu walutowego

Kolejna uchwała Sądu Najwyższego dotycząca kredytów frankowych; tym razem chodzi o sposób ustalania przez banki kursu walutowego
Fot. stock.adobe.com/MOZCO Mat Szymański
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Izba Cywilna Sądu Najwyższego podjęła w czwartek kolejną z uchwał odnoszących się do kwestii kredytów frankowych. Wynika z niej, iż jednostronnie oznaczenie kursu waluty obcej przez bank, bez odniesienia do obiektywnych kryteriów, jest sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej; w przypadku umów z konsumentem należy jednak stosować przepisy o klauzulach abuzywnych.

Izba Cywilna SN podjęła w czwartek kolejną z uchwał odnoszących się do kwestii kredytów frankowych. Rozstrzygniecie zapadło po rozpoznaniu pytania prawnego wystosowanego przed rokiem przez Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Zdaniem pełnomocniczki reprezentującej w tej sprawie kredytobiorców mec. Barbary Garlacz uchwała, to „zielone światło dla przedsiębiorców, aby z tej sprzeczności z naturą stosunku prawnego wyciągali dalsze konsekwencję, czyli sankcję nieważności, choć o tej sankcji nieważności będą już orzekały poszczególne składy sędziowskie”.

Czytaj także: Kredyty frankowe: prezes Izby Cywilnej Sądu Najwyższego uchyliła zarządzenia o wyznaczeniu składu i terminu posiedzenia >>>

„Jeśli zaś chodzi o konsumentów, to jest utrwalenie i potwierdzenie tego, co już mieliśmy, że te postanowienia w umowach odsyłające do tabel kursowych są nieuczciwe i nie wiążą konsumentów” – dodała w rozmowie z dziennikarzami po ogłoszeniu uchwały.

Komentarz Związku Banków Polskich

Z tą oceną nie zgodził się wiceprezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek. „Jest to absolutna nieprawda, ponieważ sąd nie orzekał w sprawie kredytów udzielanych przedsiębiorcom, mówił tylko o pewnych sytuacjach, w których może być tzw. mieszana konfiguracja, czyli cel kredytu jest częściowo konsumencki, częściowo gospodarczy. Nawet w takim przypadku kazał indywidualnie to badać, czy mamy do czynienia z kryteriami, które zostały ocenione jako nieobiektywne” – zaznaczył. Jego zdaniem „stwierdzenie, że to orzeczenie jest „zielonym światłem” jest nieprawdziwe i jest daleko idącą nadinterpretacją”.

Czytaj także: Kredyty frankowe: jest stanowisko Prezesa NBP dla Sądu Najwyższego, co stwierdza?

Pytanie rozstrzygnięte przez SN dotyczyło kwestii ważności umów ws. kredytu indeksowanego do waluty obcej, w których bank może jednostronnie określać kurs tej waluty, bez odniesienia do obiektywnych kryteriów. Chodziło o to, czy taką umowę można uznać za nieważną na podstawie ogólnego przepisu Kodeksu cywilnego, według którego zapisy umowy nie mogą się sprzeciwiać „właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego”, czy też w takim przypadku można mówić o nieważności ze względu na tzw. klauzule abuzywne, czyli z powołaniem się na przepis K.c. stanowiący, iż „postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne)”.

Rozumienie nieważności odnosi się tylko do konsumentów

To drugie rozumienie nieważności odnosi się jednak tylko do konsumentów. „Rozstrzygnięcie powyższej kwestii może mieć znaczenie dla szeregu kolejnych podobnych spraw, ale również takich, w których na przykład umowa kredytu ma charakter mieszany, gdy część kredytu przeznaczona jest na cel niekonsumencki, związany z działalnością gospodarczą, lub gdy status konsumenta przysługuje tylko jednemu z kredytobiorców” – wskazał w związku z tym Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu swego pytania wskazując na jedną z konsekwencji odpowiedzi na zadane pytanie.

SN w uchwale orzekł, że – po pierwsze – „sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu”.

Sędzia SN Marcin Krajewski zaznaczył w ustnym uzasadnieniu uchwały, że już w okresie międzywojennym wskazywano, iż „gdyby powierzyć dłużnikowi oznaczenie treści świadczenia według jego swobodnego wyboru, nie byłoby żądnego zobowiązania, gdyby zaś miał tego dokonać wierzyciel, umowa byłaby niemoralna, bo dłużnik zostałby zdany na łaskę i niełaskę wierzyciela”.

Po drugie SN wskazał w uchwale, że „postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta” w rozumieniu zapisu Kodeksu cywilnego dot. klauzul abuzywnych.

„SN w niniejszej uchwale opowiedział się za stanowiskiem, że przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych stanowią lex specialis i wyłączają w takich sytuacjach sankcję wynikającą z naruszenia przez strony właściwości natury stosunku prawnego” – uzasadniał sędzia Krajewski.

Opis sprawy

Sprawa wyniknęła na kanwie pozwu kredytobiorców, którzy w 2008 r. zawarli umowę o kredyt hipoteczny wartości blisko 400 tys. zł indeksowany kursem franka szwajcarskiego. „Od daty zawarcia umów kurs CHF znacznie wzrósł, co spowodowało wzrost rat i salda zadłużenia. Raty kredytu wzrosły z 2,1 tys. zł do 2,8-2,9 tys. zł” – zaznaczono w uzasadnieniu pytania.

Do sądu w 2017 r. trafił pozew kredytobiorców, a w październiku 2019 r. sąd okręgowy orzekł, że umowa zawarta między powodami, a bankiem jest nieważna.

SO uznał wówczas, że choć „indeksację kredytu należy uznać za dopuszczalną co do zasady”, to „w każdym wypadku umowa będzie sprzeczna z naturą zobowiązania jako takiego, jeśli określenie świadczenia zostanie pozostawione woli wyłącznie jednej ze stron”. „SO zwrócił uwagę na fakt, iż w regulaminie stanowiącym część umowy, jak i w samej umowie, brak jest jakichkolwiek podstaw, którymi bank miał się kierować przy ustalaniu kursów” – zrelacjonowano w uzasadnieniu pytania.

Od tego wyroku wniesiono apelacje, a bank w swoim odwołaniu wskazywał m.in. na naruszenie przepisu Kodeksu cywilnego o uznaniu umowy za nieważną poprzez przyjęcie, że konstrukcja indeksacji „została ukształtowana z naruszeniem granic swobody umów i natury umowy kredytu, co prowadzi do nieważności umowy w całości”.

Sąd apelacyjny w sprawie „dostrzegł zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, którego rozstrzygnięcie jest niezbędne dla rozpoznania apelacji” i skierował pytanie do SN.

Czytaj także: KNF o kredytach frankowych w opinii dla SN: najlepszym rozwiązaniem ugody klientów z bankami >>>

Sąd zadający pytanie wskazywał też, że rozstrzygnięcie tego zagadnienia przez SN będzie miało znaczenie przy ocenie przedawnienia roszczeń wzajemnych banku. Inny jest bieg przedawnienia w sytuacji stwierdzenia na wniosek konsumenta nieważności umowy z uwagi na abuzywność postanowień w niej zawartych, a inny w przypadku uznania, że umowa jest bezwzględnie nieważna.

Decyzja SN odnosi się zasadniczo do umów kredytowych sprzed lata 2011 r.

Decyzja SN odnosi się zasadniczo do umów kredytowych sprzed lata 2011 r. Wówczas bowiem znowelizowano Prawo bankowe i doprecyzowano przepisy o kredytach indeksowanych i określaniu kursów walut w umowach.

Uchwała zapadła w składzie trojga sędziów Izby Cywilnej SN. Poza sędzią Krajewskim w składzie byli jeszcze sędziowie: Beata Janiszewska i Mariusz Załucki. 

Źródło: PAP BIZNES