Inflacja – reaktywacja

Inflacja – reaktywacja
Fot. stock.adobe.com / studio-v-zwoelf
Jeszcze na początku 2026 roku inwestorzy byli przekonani, że światowe banki centralne rozpoczną serię obniżek stóp procentowych. Inflacja stopniowo wracała do celów wyznaczonych przez banki centralne, a gospodarki, zwłaszcza europejskie, potrzebowały wsparcia po okresie słabego wzrostu. Wojna USA z Iranem i gwałtowny wzrost cen ropy zmieniły jednak sytuację szybciej, niż oczekiwano.

Najnowsze dane inflacyjne pokazują, że presja cenowa ponownie rośnie. W USA inflacja CPI wzrosła w kwietniu do 3,8%, najwyższego poziomu od 2023 roku. Główną przyczyną były ceny paliw i energii po zakłóceniach dostaw ropy przez cieśninę Ormuz.

W Polska sytuacja również zaczyna się komplikować. Według wstępnych danych inflacja CPI wzrosła w kwietniu do 3,2% rok do roku wobec 3% w marcu. Ekonomiści wskazują przede wszystkim na wzrost cen paliw i energii oraz odbicie inflacji bazowej.

Zaniepokojeni szefowie banków centralnych w Europie

Narodowy Bank Polski utrzymał w maju stopę referencyjną na poziomie 3,75%. Rada Polityki Pieniężnej sygnalizuje jednak coraz większą ostrożność wobec dalszych obniżek stóp. Jeszcze kilka miesięcy temu rynek spodziewał się zejścia stóp nawet poniżej 3%. Obecnie coraz częściej mówi się o scenariuszu stabilizacji lub nawet ponownego zaostrzenia polityki pieniężnej, jeśli inflacja paliwowa zacznie przenosić się na całą gospodarkę.

Podobny problem ma Europejski Bank Centralny. Marcowe projekcje EBC zakładały średnią inflację na poziomie 2,6% w 2026 roku i powrót do celu 2% w 2027 roku. Jednak już dziś część członków Rady Prezesów ostrzega, że scenariusz ten może okazać się zbyt optymistyczny.

Prezes Bundesbanku Joachim Nagel powiedział w maju, że jeśli perspektywy inflacyjne się nie poprawią, EBC może być zmuszony do podwyżek stóp procentowych. Ostrzegł, że wysokie ceny energii grożą „efektami drugiej rundy”, czyli utrwaleniem inflacji poprzez wzrost płac i kosztów usług.

Również prezes EBC Christine Lagarde przyznała pod koniec kwietnia, że ryzyka inflacyjne ponownie rosną, a jednocześnie pogarszają się perspektywy wzrostu gospodarczego w Europie.

Czytaj także: Norweski bank centralny podniósł stopy procentowe>>>

Gorzej w USA

W Stanach Zjednoczonych sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Fed utrzymuje stopy procentowe w przedziale 3,5–3,75%, ale najnowsze dane praktycznie wykluczyły szybkie cięcia kosztu pieniądza. Ekonomiści Goldman Sachs  ostrzegają, że inflacja bazowa może utrzymać się powyżej 3% znacznie dłużej, niż wcześniej zakładano.

Coraz wyraźniej widać, że światowe banki centralne znalazły się w pułapce podobnej do tej z lat 2021–2022. Z jednej strony gospodarki zwalniają, z drugiej — wojna i ceny energii ponownie podbijają inflację. Oznacza to, że era bardzo taniego pieniądza prawdopodobnie nie wróci szybko.

Zarówno Fed, EBC, jak i NBP będą musiały utrzymywać stopy procentowe wyżej i dłużej, niż jeszcze niedawno oczekiwały rynki finansowe.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: BANK.pl