Doradca finansowy w Deutsche Bank okradał bogatych klientów

Doradca finansowy w Deutsche Bank okradał bogatych klientów
Fot. stock.adobe.com / tete_escape
39-letni Sven R., były kierownik zespołu private banking obsługującego zamożnych klientów w głównym oddziale Deutsche Banku, znajdującym się w centrali banku we Frankfurcie stanął przed sądem pod zarzutem sprzeniewierzenia ponad 600 tys. euro należących do klientów, pisze Witold Gadomski.

Jak informuje „Financial Times”, powołując się na niemiecką prokuraturę – mężczyzna przez ponad rok przelewał pieniądze z rachunków klientów na konto założone na nazwisko swojej teściowej. Następnie wykorzystywał je do spekulowania na instrumentach pochodnych i większość stracił.

Wśród poszkodowanych znaleźli się menedżer funduszu private equity, były prezes giełdowej spółki produkującej dobra konsumpcyjne oraz partner międzynarodowej kancelarii prawnej.

Bankier miał wybierać bardzo zamożne osoby, licząc, że nie zauważą stosunkowo niewielkich zmian salda. Pojedyncze przelewy sięgały jednak nawet 80 tys. euro. Gdy niektórzy klienci pytali o podejrzane operacje, zwracał pieniądze i wyjaśniał, że doszło do wewnętrznego błędu banku. Ostateczna strata wyniosła 493 tys. euro.

Czytaj także: Polacy doceniają VoP jako dodatkową ochronę przelewów bankowych

Doradca chciał odrobić własne straty inwestycyjne

Oskarżony przyznał się przed sądem. Powiedział, że przez lata wykonywał zawód, w którym jedynym kapitałem jest zaufanie, i przyznał, że tego zaufania nadużył. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia, choć sąd może rozważyć karę w zawieszeniu.

Mężczyzna tłumaczył, że jego problemy zaczęły się po stracie około 50 tys. euro, czyli większości prywatnych oszczędności, na własnych inwestycjach. Potrzebował również pieniędzy na rozbudowę domu, gdy w 2022 roku jego żona niespodziewanie zaszła w ciążę z trzecim dzieckiem.

Próbując odrobić straty, podejmował coraz większe ryzyko. Zapewniał, że nie chodziło o finansowanie luksusowego życia i zawsze zamierzał zwrócić pieniądze.

Rutyna ułatwiła oszustwa w Deutsche Banku

Deutsche Bank wykrył nieprawidłowości w 2025 roku i zawiadomił organy ścigania. Każdy przelew przekraczający 2,5 tys. euro powinien być zatwierdzony przez drugiego pracownika. Bankier obchodził tę zasadę, pokazując kolegom sfałszowaną korespondencję z klientami.

Gdyby pracownicy zadzwonili do właścicieli rachunków, oszustwo zostałoby wcześniej wykryte. Takie telefoniczne sprawdzanie zleceń nie było jednak powszechną praktyką. Akceptujący przelewy ufali dokumentom przedstawianym przez doświadczonego kolegę.

Przypadek pokazuje, że nawet formalnie rozbudowane zabezpieczenia mogą okazać się nieskuteczne, jeżeli pracownicy traktują je rutynowo. Dopiero analiza nietypowych operacji pozwoliła bankowi wykryć proceder, zgłosić sprawę władzom i rozpocząć wewnętrzne działania naprawcze w całej sieci sprzedaży oraz oddziałów bankowych.

Sprawa jest szczególnie kłopotliwa, ponieważ Deutsche Bank chce rozwijać zarządzanie majątkiem i zatrudnić na świecie nawet 250 nowych doradców. Bank zwolnił pracownika, poinformował poszkodowanych, pokrył ich straty i zaostrzył procedury.

Witold Gadomski

Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje.

Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.

Źródło: Portal Finansowy BANK.pl