Czy RODO wstrząśnie polskim biznesem?

Czy RODO wstrząśnie polskim biznesem?
Fot. Pixabay.com
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
25 maja 2018 r. wejdzie w życie RODO (GDRP, General Data Protection Regulation), czyli Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych. Przedsiębiorcy mieli blisko dwa lata na dostosowanie się do zmian wprowadzanych w UE i to już ostatni dzwonek, by zweryfikować stopień przygotowań. W przypadku wątpliwości warto skontaktować się ze specjalistami i skorzystać z usług doradczych. Tym bardziej, że za nieprzestrzeganie przepisów grożą bardzo surowe kary.

Czy #RODO wstrząśnie polskim biznesem?

Dla kogo RODO?

Dotychczasowe przepisy regulujące kwestie związane z ochroną danych osobowych, obowiązujące od 1995 r., wobec zjawiska postępującej cyfryzacji mają coraz mniejsze zastosowanie praktyczne. Ich aktualizacja jest konieczna, co nie oznacza, że wdrożenie nowych rozwiązań będzie łatwe. Zapisy RODO dotyczą bowiem wszystkich firm, które gromadzą i wykorzystują dane osobowe, niezależnie od ich wielkości, a więc zarówno dużych korporacji, jak i małych, rodzinnych biznesów: sklepów internetowych czy salonów kosmetycznych. Dobrze zawczasu przygotować siebie i swoją firmę na zmiany.

RODO powstało z uwagi na konieczność dostosowania zapisów prawa do zmieniającej się rzeczywistości. Szybki postęp technologiczny i stale zwiększająca się ilość transakcji online to podstawowa problemy. Jak przygotować przepisy odnoszące się do różnych branż w jednakowym stopniu, które nie stracą szybko na aktualności i będą obowiązywać przez lata? Zrezygnować z konkretnych wytycznych. W efekcie przedsiębiorcy będą musieli dostosować ogólne wytyczne do swojej działalności i wypracować sposoby zabezpieczenia danych. Nie sposób dziś powiedzieć, na ile ten proces przebiegnie bezboleśnie, ale na pewno będzie stanowił wyzwanie. Szczególnie w pierwszym okresie obowiązywania przepisów, gdy można spodziewać się wzmożonej aktywności organu nadzorującego – wskazuje Joanna Dobkowska, adwokat Goodwill Consulting.

Wysokie kary finansowe

Ewentualne stwierdzone braki w procesie przetwarzania danych osobowych mogą skutkować bardzo wysokimi karami finansowymi, nawet do wysokości 20 mln euro. Decyzję o ich nałożeniu podejmuje organ nadzorczy, a na ich ostateczną wysokość wpływać będzie szereg czynników, w tym umyślny lub nieumyślny charakter działań karanego podmiotu. Co warto wiedzieć? Karę należy wpłacić w okresie do 14 dni od upłynięcia ostatecznego terminu wniesienia skargi lub dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu. Poza trybem skarg istnieje także możliwość wnioskowania o odroczenie kary lub rozłożenia jej na raty.

Kara w wysokości do 10 mln euro może zostać nałożona w przypadku naruszenia m.in. następujących przepisów:

  • braku nadzoru administratora i podmiotu przetwarzającego nad zgodami opiekunów dzieci, które nie ukończyły jeszcze 16 roku życia, na przetwarzanie ich danych osobowych, a także braku informowania organu nadzorczego o naruszeniach w zakresie ochrony danych osobowych;
  • zakresu obowiązków podmiotu certyfikującego wymienionych w RODO;
  • związanych z podjęciem stosownych działań przez podmiot monitorujący w przypadku stwierdzenia naruszenia przez danego przedsiębiorcę zatwierdzonego kodeksu postępowania.

Kara w wysokości do 20 mln euro może zostać nałożona w przypadku naruszenia m.in. przepisów:

  • w zakresie zasad przetwarzania, w tym warunków zgód na przetwarzanie określonych w RODO, a także przekazywania danych osobowych odbiorcy w państwie trzecim lub organizacji międzynarodowej i w zakresie praw osób, których dane są przetwarzane;
  • krajowych danego państwa członkowskiego UE, uchwalonych na podstawie RODO;
  • środków naprawczych nałożonych przez organ nadzorczy.

– W przypadku przedsiębiorstw organ nadzorczy nałożyć może karę finansową w wysokości przewidzianej przepisami lub w wysokości odsetka od całkowitego rocznego obrotu z poprzedniego roku obrotowego – do 2 proc. wobec kary do 10 mln euro oraz do 4 proc. wobec kary do 20 mln euro. Zastosowanie ma kwota wyższa – wyjaśnia Joanna Dobkowska. – Podobnie, jeżeli w ramach procesu przetwarzania danych zostało naruszonych kilka przepisów, nałożona zostanie jedna kara, przy czym będzie to kara wyższa – dodaje.

Odpowiedzialność cywilna i karna

Przedsiębiorca łamiący przepisy RODO może zostać ukarany nie tylko administracyjną karą pieniężną. Odpowiada również cywilnie wobec osób, których dane zostały naruszone. Warto przy tym wiedzieć, że inaczej odpowiadają prawnie za czyny administratorzy danych oraz podmioty przetwarzające. Administrator odpowiada za szkody spowodowane przetwarzaniem naruszającym przepisy RODO, podmiot natomiast za szkody spowodowane przetwarzaniem wyłącznie, gdy nie dopełnił obowiązków, które RODO nakłada bezpośrednio na podmioty przetwarzające.

Jeżeli w tym samym przetwarzaniu uczestniczy więcej niż jeden podmiot i zgodnie z RODO odpowiadają wspólnie za szkodę spowodowaną przetwarzaniem, ponoszą odpowiedzialność solidarną za całą szkodę. Podmiot, który zapłacił odszkodowanie za całą wyrządzoną szkodę, ma prawo żądania od pozostałych podmiotów, które uczestniczyli w tym samym przetwarzaniu, zwrotu części odszkodowania odpowiadającej części szkody, za którą ponoszą odpowiedzialność. O wniesieniu pozwu w sprawach dotyczących odszkodowania sąd zawiadamia niezwłocznie organ nadzorczy.

Odpowiedzialność karna jest przewidziana dla najcięższych naruszeń przepisów, w tym za udaremnianie lub utrudnianie kontrolującym prowadzenia kontroli. Orzekanie w tych sprawach ma następować na podstawie przepisów kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Przewidziana jest również odpowiedzialność w przypadku przetwarzania określonej kategorii danych (tzw. „danych wrażliwych”) bez podstawy prawnej, za co grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności.

Jak się przygotować?

– Ważna jest świadomość wprowadzanych modyfikacji, w tym tak zwanego risk based approach, czyli podejścia uwzględniającego ryzyko. Przedsiębiorca będzie musiał przeanalizować jakimi danymi osobowymi dysponuje, jak ich używa i jakie ryzyko jest związane z ich przechowywaniem, a w oparciu o ewaluację dobrać optymalne środki, które to ryzyko zminimalizują – wskazuje Joanna Dobkowska. I dodaje: „Pamiętajmy także o tym, że przedsiębiorca administrujący danymi będzie zobowiązany przekazać je wnioskodawcy na żądanie wraz z informacją, jakie dane są konkretnie wykorzystywane w jego działalności oraz, że zakres pojęcia „dane osobowe” zostanie rozszerzony o adresy IP oraz ciasteczka, czyli pliki cookies.”

W ramach zasady możliwe będzie transferowanie wskazanych przez konsumenta jego danych pomiędzy podmiotami, co ma usprawnić np. proces kredytowy. Przy czym przygotowanie rozwiązań umożliwiających udostępnianie i przesyłanie plików z informacją o danych osobowych konkretnych osób to kolejne zadanie, z którym muszą się zmierzyć przedsiębiorcy.

– Kto wie, być może nakłoni to administratorów danych do uporządkowania gromadzonych baz danych? – zastanawia się Joanna Dobkowska, Goodwill Consulting. – Na pewno warto skontaktować się ze specjalistą i upewnić, że firma spełnia wszystkie wymogi stawiane przez RODO, aby w przyszłości uniknąć wysokich kar i odszkodowań – dodaje.

Źródło: Goodwill Consulting