Czy banki mogą mieć problem z transnarodowymi represjami finansowymi?

Czy banki mogą mieć problem z transnarodowymi represjami finansowymi?
Fot. stock.adobe.com / InfiniteFlow
Jak podaje Euractiv, europejski portal informacyjny specjalizujący się w polityce Unii Europejskiej, europejskie banki coraz częściej stają się nieświadomym narzędziem politycznych represji prowadzonych przez autorytarne państwa. Mechanizm, który miał służyć walce z praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu, bywa wykorzystywany przeciwko opozycjonistom, działaczom społecznym i obrońcom praw człowieka mieszkającym w Unii Europejskiej.

Na problem zwraca uwagę raport przygotowany dla Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego.

Autorzy dokumentu ostrzegają przed zjawiskiem określanym jako „transnarodowe represje finansowe”.

Polega ono na tym, że państwa takie jak Rosja, Chiny, Białoruś czy Turcja wykorzystują międzynarodowe procedury compliance do odcinania swoich przeciwników od usług bankowych.

Czytaj także: Nowa era AML | Więcej niż compliance

„Transnarodowe represje finansowe”

Schemat działania jest prosty. Państwowe instytucje lub powiązane z nimi środowiska rozpowszechniają oskarżenia o związki z terroryzmem, praniem pieniędzy lub działalnością przestępczą.

Informacje trafiają następnie do baz danych wykorzystywanych przez banki do realizacji procedur AML (przeciwdziałanie praniu pieniędzy) i CFT (przeciwdziałanie finansowaniu terroryzmu).

W obawie przed sankcjami lub utratą licencji instytucje finansowe często decydują się na blokowanie rachunków lub zamykanie kont bez wyjaśnień. Bez dostępu do kont uchodźcy polityczni nie mogą opłacić czynszu ani normalnie funkcjonować.

Według Euractiv banki często przyjmują zasadę „domniemania winy” – klient najpierw traci dostęp do usług finansowych, a dopiero później może próbować udowodnić swoją niewinność. 

AI w systemach bankowego compliance a blokowanie kont

Wenezuelski ekonomista, działacz prodemokratyczny i prezes organizacji Economic Inclusion Group Jorge Jraissati ostrzega, że problem może narastać wraz z wykorzystaniem sztucznej inteligencji w systemach bankowego compliance. Automatyczne algorytmy są podatne na manipulacje, dezinformację i fałszywe oskarżenia rozpowszechniane przez autorytarne reżimy.

Coraz większe obawy budzi także fakt, że ofiarami takich działań bywają nie tylko aktywiści, ale również byli politycy czy osoby uznawane za ważne politycznie, które dla banków oznaczają podwyższone ryzyko.

Problem zaczyna dostrzegać Parlament Europejski. Hannah Neumann z frakcji Zielonych uważa, że UE musi stworzyć mechanizmy ochrony osób narażonych na arbitralne blokowanie rachunków. Parlamentarna komisja spraw zagranicznych przyjęła już raport wzywający europejskich regulatorów do ograniczenia nadużyć i stworzenia procedur odwoławczych.

Debata pokazuje, że w cyfrowej gospodarce dostęp do usług finansowych staje się prawem równie istotnym jak wolność słowa. Bez konta bankowego trudno dziś normalnie żyć, pracować czy prowadzić działalność społeczną.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: Portal Finansowy BANK.pl