Temat numeru: Jak pozbyć sie zadłuzenia?
Kredyt jest powszechnie „łatwobralny”, jak można usłyszeć w jednej z reklam, niestety uwolnienie się od kredytów nie należy do zadań łatwych i przyjemnych, wymaga konsekwencji i zaangażowania.
Kredyt jest powszechnie „łatwobralny”, jak można usłyszeć w jednej z reklam, niestety uwolnienie się od kredytów nie należy do zadań łatwych i przyjemnych, wymaga konsekwencji i zaangażowania.
W 2009 r. suma bilansowa sektora banków spółdzielczych wzrosła o 9,18 proc., lecz wynik finansowy netto zmniejszył się o 23,72 proc. w konsekwencji niższych przychodów odsetkowych od kredytów preferencyjnych oraz wyższych kosztów pozyskiwanych lokat.
Tuż przed nadejściem wiosny, bardzo często okazuje się, że zima nie powiedziała ostatniego słowa. Tak było w naszej części Europy, wystawiając naszą cierpliwość do granic możliwości. Podobnie było na giełdach akcji. Ostatnie „mrozy” związane były tu z nakreśleniem minimów dla większości indeksów. Wiosna to, jednak wiosna. Później było lepiej.
Po kilku miesiącach intensywnych spekulacji na rynku złotego zapanowała relatywna cisza. Kurs złotego, poza normalnymi krótkoterminowymi frykcjami (zęby piły) ustawił się w technicznym paśmie, którego techniczna i makroekonomiczna interpretacja wskazuje na 50 proc. prawdopodobieństwo wystąpienia dwóch równie prawdopodobnych scenariuszy dla relacji złoty – euro. Dlatego tak zmalała ostatnio ilość prognoz, bo niewielu analityków chce ryzykować ich formułowanie.
Najbardziej szlachetny kruszec, czyli złoto, to główny przedstawiciel alternatywnej inwestycji kapitału poza rynek akcji czy obligacji. Uznawany za najbezpieczniejszy oraz złoty pieniądz, którego cena w czasach kryzysów zawsze wzrastała.
Bank Spółdzielczy w Księżpolu został laureatem XI edycji konkursu „Bank Przyjazny dla Przedsiębiorców”, zdobywcą statuetki i godła promocyjnego wraz z 4 złotymi gwiazdami.
Na rynku inwestycji alternatywnych nie widać wielkiego ruchu. Choć w przypadku konkretnych przedmiotów inwestycji, na przykład metali szlachetnych, czy przemysłowych sporo się dzieje, przeciętny klient nie znajduje zbyt wielu ofert, choćby w postaci instrumentów strukturyzowanych. Na razie nie sprawdzają się więc zapowiedzi, że wartość tego rynku ulegnie w tym roku podwojeniu.
Już maj, a tytuł komentarza przygotowanego przeze mnie do poprzedniego numeru „Kuriera” („Czekając na wiosenne ożywienie”) nie traci na aktualności. Rynek sztuki wciąż wydaje się być pogrążony w zimowym letargu.
Stary sycylijski obyczaj nakazuje, by wystawiając dom na sprzedaż, zakopać w jego ogrodzie statuetkę św. Józefa, głową w dół. Ma to pomóc w szybkiej sprzedaży. Co jednak zrobić, kiedy wokół bloku nie ma ogrodu ani nawet trawnika, a mieszkanie sprzedać trzeba?
Z budownictwem mieszkaniowym jest trochę tak jak z globalnym ociepleniem. Poza ekspertami, którzy jak Kasandra przestrzegali i przestrzegali, nikt się przez lata nie przejmował. Aż zaczęło robić się gorąco.
DWS Polska TFI, zawieszając notowania jednostek niektórych swoich funduszy inwestycyjnych, dał zły sygnał na rynek. Jest to niepokojący precedens. Po raz pierwszy w 17-letniej historii polskiego rynku fundusz uniemożliwił klientom nabywanie i umarzanie jednostek – co prawda na okres do 2 tygodni i tylko trzech funduszy, ale w ten sposób podważył zaufanie klientów nie tylko do całego DWS TFI, ale także w ogóle do rynku, do bezpiecznego lokowania – bo taki charakter miały „zablokowane” fundusze: DWS Dłużnych Papierów Wartościowych, DWS Płynna Lokata i DWS Płynna Lokata Plus. Miejmy nadzieję, że zarząd funduszu miał naprawdę mocne i uzasadnione powody, by tak postąpić, bo argument o niemożliwości rzetelnej wyceny jednego ze składników portfeli funduszu brzmi niestety mało poważnie.
WYDARZENIA I WSKAŹNIKI
Rozmowa z Mariuszem Klimczakiem, prezesem Banku Ochrony Środowiska SA
Kryzys na rynku nieruchomości mieszkaniowych spowodował weryfikację założeń i strategii spółek doradztwa finansowego w zakresie sprzedaży produktów hipotecznych i inwestycyjnych. Niektóre banki, szczególnie te mające gęstą sieć własnych oddziałów lub budujące ją w ramach oszczędności, mogą nie chcieć korzystać z usług pośredników.
Karolina, etatowy pracownik dużej ogólnopolskiej redakcji, jest już dla banków klientem niewiarygodnym. Wszystko przez pracodawcę, który mimo ustalonego terminu wypłaty wynagrodzenia na 10 dzień każdego miesiąca, przelewów dokonuje od 5 do 7 dni później.
Kryzys postawił banki w wyjątkowo niezręcznej sytuacji. Są jednocześnie winnymi i ofiarami. To sytuacja, w której – nie tylko wizerunkowo – trzeba uciec do przodu. Tylko czym jest ten „przód”?
Dokładnie przed rokiem, w marcu 2008 r. Wojciech Kwaśniak, były szef nadzoru bankowego zasugerował publicznie, że polski system bankowy nie jest zabezpieczony przed wyprowadzeniem z niego pieniędzy do zachodnich właścicieli.
Walka z obecnym kryzysem odbywa się na wielu frontach. Wśród problemów, które trzeba rozwiązać, na uwagę zasługują m.in. nadzór właścicielski w instytucjach finansowych oraz miejsce dużych banków w sektorze finansowym.
Do niedawna prawie nie było widać przejawów działalności marketingowej polskich banków. W ostatnim okresie sytuacja zmieniła się radykalnie.
Na rynku działa obecnie kilkanaście bankowych oraz niezależnych sieci bankomatowych. Każda z nich obejmuje od kilku do ponad dwóch tysięcy urządzeń. Istotne jest optymalne, jak najtańsze ich wykorzystanie.