Dolar zyskuje dzięki eskalacji napięć na Ukrainie
Euro (EUR) kontynuowało swój spadek w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), osiągając w ten sposób swoje nowe minimum na poziomie 1.3890.
Euro (EUR) kontynuowało swój spadek w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), osiągając w ten sposób swoje nowe minimum na poziomie 1.3890.
Podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów z Europy zdominowały informacje napływające zza Odry, gdzie w ostatnim miesiącu indeks instytutu ZEW, obrazujący nastroje niemieckich analityków, spadł do poziomu 43.2 pkt, co było najsłabszy wynikiem od sierpnia ubiegłego roku.
Dziś w Polsce pojawią się dane o inflacji bazowej (godz. 14.00, konsensus: 1 proc. rdr) oraz zatrudnieniu i wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw (godz. 14.00, konsensus odpowiednio: 0,4 proc. rdr, 3,9 proc. rdr). Dane raczej bez większego wpływu na rynek. Natomiast od 14.30 pojawi się seria danych z USA, które mogą poruszyć rynkiem. O 14.30 dane o pozwoleniach na budowę (konsensus: 1 mln) i rozpoczętych budowach (konsensus: 973 tys.). A o 15.15 dane o produkcji przemysłowej za marzec (konsensus: 0,5 proc. mdm). W danych można szukać odpowiedzi na pytanie, na ile silne będzie wiosenne ożywienie aktywności gospodarczej w USA.
Walne Zgromadzenie Związku Banków Polskich wybrało członków do Rady i Zarządu Związku oraz podjęło uchwały określające priorytety i dalszy kierunek prac samorządu bankowego. Do grona Rady ZBP dołączył Ryszard Lorek, Prezes SGB Bank S.A., który swoim doświadczeniem i kompetencjami spełnił wysokie kryteria stawiane przez ZBP.
Wtorek nie zmienił sytuacji na rynku głównej pary walutowej. Kurs EUR/USD praktycznie przez cały dzień oscylował wokół poziomu 1,38. Można zatem powtórzyć wczorajsze przypuszczenia, że trudności z przełamaniem tego technicznego wsparcia mogą sugerować, iż w kolejnych dniach na rynku euro/dolara jest szansa, jeśli nie na umocnienie, to na stabilizację notowań wspólnej waluty.
We wtorek w ciągu dnia zachowanie na bazowych rynkach długu było determinowane przez oczekiwania na publikację danych ZEW z niemieckiej gospodarki oraz dane o inflacji z USA.
Nie żyje Waldemar Lepa, ekspert Banku BPH S.A., koordynator współpracy BPH S.A. z Biurem Informacji Kredytowej S.A., współinicjator powstania oraz pierwszy przewodniczący Rady Użytkowników BIOW.
Dzisiejsze zachowanie złotego, to na jakich poziomach zakończy on dzień, będzie wypadkową nastrojów na europejskich giełdach, licznie publikowanych danych makroekonomicznych z Europy i USA, tego co powie Janet Yellen oraz sytuacji na wykresach polskich par.
Ubiegły tydzień inwestorzy spędzili na ocenie harmonogramu podnoszenia poziomu stóp procentowych w USA oraz porównaniach z możliwym poluzowaniem polityki w strefie euro. Pod koniec tygodnia euro widocznie odzyskało stabilny grunt, zmierzając w kierunku trzytygodniowych maksimów względem dolara. Dolar poniósł również straty względem funta, który osiągnął czteroletnie maksima.
Pogorszenie klimatu inwestycyjnego na świecie przełożyło się na osłabienie złotego we wtorek. Nie jest wykluczone, że pozostanie on pod presją sprzedających również w drugiej połowie kwietnia.
Z początkiem kwietnia 2014r. Katarzyna Stasińska została awansowana na Lidera Praktyki Rewards Aon Hewitt w Polsce. Katarzyna będzie nadzorować pracę podlegającej jej praktyki wynagrodzeniowej wraz z zarządzaniem zespołem konsultantów specjalizujących się w tematyce wynagrodzeń.
Sentyment do złotego, a co się z tym wiąże również jego notowania, będą we wtorek kształtować licznie publikowane dane makroekonomiczne. Na drugi plan natomiast prawdopodobnie zejdzie sytuacja na Ukrainie.
Euro (EUR) kontynuowało spadek w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), osiągając nowe minimum na poziomie 1.3807. Wspólna waluta straciła po tym jak Mario Draghi stwierdził w weekend, że aprecjacja euro może oznaczać dalsze bodźce monetarne.
Początek tygodnia został zdominowany przez dobre informacje napływające zza Oceanu – w ostatnim miesiącu sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych nieoczekiwanie wzrosła z 0.7% m/m w lutym do 1.1% m/m w marcu, podczas gdy analitycy spodziewali się wyniku na poziomie 0.8% m/m. Znacznie lepsze od prognozowanych dane docierające z amerykańskiej gospodarki doskonale wpisują się w optymistyczne prognozy opublikowane w zeszłym tygodniu przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Poniedziałek przyniósł niewielkie wzrosty rentowności na rynkach bazowych, co było pochodną nieco lepszych niż oczekiwano danych o produkcji przemysłowej w Eurostrefie oraz bardzo dobrych danych o sprzedaży detalicznej w USA. Konsekwencją tego były wzrosty dochodowości rzędu 2 pb. 10-latków niemieckich i amerykańskich oraz stabilizacja cen 5Y USD CDS krajów europejskich.
Dziś dzień z inflacją. O 14.00 dane o inflacji za marzec w Polsce (konsensus: 0,8 proc., więcej na kolejnej stronie) a o 14.30 w USA (konsensus: 1,5 proc. dla ogólnego odczytu i 1,6 proc. dla inflacji bazowej). Ponad to, dla rynku ważny może być również odczyt indeksu ZEW w Niemczech o godz. 11.00 (konsensus: 45), który da odpowiedź, czy marcowe pogorszenie indeksu było początkiem jakiegoś silniejszego ruchu w dół pod wpływem wydarzeń na wschodzie Europy (raczej nie), czy też dobre nastroje w Niemczech utrzymują się. Jutro o godz. 6.00 poznamy dane o PKB Chin w pierwszym kwartale (konsensus: 7,3 proc.).
Historyczne zyski, choćby najlepsze, nie dają gwarancji, że fundusz, który często osiąga ponadprzeciętne wyniki, będzie kontynuował dobrą passę również w kolejnych latach. Dobrze jest jednak zwracać uwagę także na wyniki funduszy w kolejnych, takich samych postępujących po sobie okresach czasu. Pozwala to przynajmniej ogólnie zorientować się, czy interesujący nas fundusz jest akurat na fali wznoszącej, czy może wręcz przeciwnie.
Jedenastą galę Central & Eastern Europe Quality Awards Gala uświetniło szczególne wydarzenie. W uznaniu wkładu w rozwój rynków nieruchomości krajów Europy Środkowo-Wschodniej nagrodę za całokształt pracy – Lifetime Achievement Award – otrzymał gość specjalny gali – Paul Gheysens, Założycielowi i Prezesowi Ghelamco Group.
Na początku tego tysiąclecia mówiło się o Chinach, jako o wschodzącym mocarstwie gospodarczym. Chińskie dane makroekonomiczne przekroczyły wszelkie oczekiwania, a umiejętność osiągnięcia przez Chiny wysokiego wzrostu PKB nie miała na świecie odpowiednika.
Ponad procent zyskali w minionym tygodniu posiadacze złota po publikacji zapisków z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Uwaga inwestorów pozostaje za Oceanem – głównie ze względu na oczekiwane spadki akcji na Wall Street. Jeśli 5-letnia hossa w najbliższym czasie faktycznie dobiegnie końca, to czy zyskają na tym lokujący kapitał w żółty kruszec?