Większe obroty przed końcem roku
Obniżenie marży przez Kruka o kolejnych 95 bps w czasie 12 miesięcy, to zapowiedź przedłużenia tendencji spadku marż na 2015 roku. Ale nie wszyscy emitenci mogą „bezkarnie” obcinać kupony.
Obniżenie marży przez Kruka o kolejnych 95 bps w czasie 12 miesięcy, to zapowiedź przedłużenia tendencji spadku marż na 2015 roku. Ale nie wszyscy emitenci mogą „bezkarnie” obcinać kupony.
12 grudnia 2014 r. Rada Nadzorcza spółki powołała pana Włodzimierza Bartolda na stanowisko Prezesa Zarządu INTROL S.A. Dotychczasowy Prezes Zarządu, pan Piotr Jeziorowski będzie pełnił funkcję Wiceprezesa Zarządu INTROL S.A. Dzięki temu będzie on mógł skoncentrować się na dalszym rozwoju INTROL-ENERGOMONTAŻ Sp. z o.o., której Prezesem Zarządu jest od sierpnia 2013 roku. Dzisiejsze decyzje Rady Nadzorczej wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2015 roku.
Piątkowy handel walutami na rynku FOREX rozpoczął się dość łagodnie. Od rana nieznaczne zmiany notować notuje euro. O godzinie 8.00 za tę walutę płacono 4,1740 złotego, a po trzech godzinach 4,1792 złotego. Minimalnie staniał dolar amerykański. Rano kurs USD do PLN wynosiła 3,3697, a o godzinie 11-tej 3,3633.
Euro (EUR) spadło wczoraj do poziomu 1.2369 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), ponieważ miesięczny indeks CPI we Francji okazał się gorszy niż przypuszczano, spadając o 0.2%, kiedy prognozy wskazywały wzrost 0.2%. Dolar umocnił się przez dobre dane gospodarcze z USA. Dzisiaj poznamy miesięczny raport dotyczący produkcji przemysłowej w Europie oraz dane o zatrudnieniu z oczekiwaniami wzrostu o 0.2%.
Rekordowo wysoki spadek cen ropy naftowej – za którą podczas wczorajszej sesji po raz pierwszy od pięciu lat płacono poniżej 60 USD za baryłkę – w negatywny sposób wpływa na kondycję i tak osłabionej rosyjskiej gospodarki.
Cena baryłki ropy, pierwszy raz od lipca 2009 roku, spadła poniżej granicy 60 USD. To kolejny poziom docelowy, który osiągnęła ropa. Dalsze spadki nie są wykluczone. Jednakże należy też mieć świadomość, że z każdym dniem spadków rośnie ryzyko wzrostowego odbicia.
W listopadzie nie nastąpiły istotne zmiany w głównych indeksach warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Dużym zainteresowaniem emitentów cieszył się rynek obligacji nieskarbowych.
Wczoraj złoty był dość stabilny, co można uznać za przejaw jakiejś jego siły, ponieważ na wielu rynkach wschodzących trwała wyprzedaż walut. Po dobrych danych o sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych na świecie umacniał się dolar.
Kolejna porcja słabych danych z Eurostrefy (produkcja przemysłowa we Włoszech spadła o 3,0% r/r, wobec oczekiwań na poziomie -2,3% r/r) przesunęła w dół niemiecką krzywą rentowności w jej długim końcu. W przypadku niemieckich papierów 10Y oznaczało to osiągnięcie kolejnego rekordu na poziomie 0,66%, zaś papierów francuskich na poziomie 0,94%.
Pozytywne dane z amerykańskiej gospodarki oraz nadzieje na ilościowe luzowanie polityki pieniężnej w strefie euro zakończyły trwające od poniedziałku wzrostowe odbicie na EUR/USD. Kurs wrócił poniżej 1,24 dolara.
Jakub Wojciechowski, Analityk Biura Doradztwa Inwestycyjnego, w pierwszym z cyklu fleszy PERSPEKTYWY 2015, omawia globalne perspektywy ekonomiczne i gospodarcze na 2015 r. Zdaniem eksperta w ostatnich latach światowa gospodarka była determinowana przez powolny wzrost gospodarczy, niską inflację i napięcia geopolityczne. Te trendy mogą utrzymać się również w roku kolejnym.
Podobnie jak wczoraj w czwartek ceny głównych walut zmieniają się nieznacznie. Po kilku wahaniach kursu cena dolara amerykańskiego oscyluje wokół 3,35 złotego. Podobnie euro jest stabilne wokół kursu 4,17 złotego. Nieco więcej staniał funt brytyjski. Rano płacono z tę walutę 5,2702 złotego, a przed 13-tą 5,2544 złotego. Kurs CHF do PLN o godzinie 8.00 wynosił 3,4710, a tuż po południu 3,4749.
Podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu przyciągnęły informacje o obniżeniu przez OPEC prognoz popytu na ropę naftową, co przyczyniło się do dalszego spadku cen tego surowca – w środę za baryłkę ropy Brent płacono 64.85 USD, natomiast Crude – 61.40 USD.
Euro (EUR) umacnia się kolejny dzień z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) osiągając poziom 1.2494, przed ogłoszeniem wyników aukcji operacji refinansujących (European Targeted LTRO). Europejski Bank Centralny (EBC) zadecyduje o ilości wykreowanej waluty, która zostanie wykorzystana do udzielenia pożyczek bankom strefy Euro.
Zaskakująco niska inflacja producencka (-2,7% r/r vs. -2,4% r/r oczekiwania) i konsumencka (1,4% r/r vs. 1,6% r/r oczekiwania) w Chinach w listopadzie wsparła dalsze zniżki dochodowości na bazowych rynkach długu. Przed południem prozakupowe nastroje na rynku obligacji umocniła publikacja informacji o mizernej dynamice produkcji przemysłowej we Francji (-0,8% m/m vs. oczekiwania na poziomie 0,1% m/m).
Wzrostu awersji do ryzyka ciąg dalszy, przy czym silniej dotknęło to tym razem Polskę. W środę osłabił się zarówno złoty jak i obligacje. Nie wygląda to na jakąś silną falę strachu, bo nie wszystkie klasy ryzykownych aktywów traciły (np. zyskiwały europejskie akcje), ale istnieją chyba jakieś strach o wpływ podwyżek stóp procentowych w USA i spadku cen ropy na rynki wschodzące.
Ryzyko niewypłacalności przedsiębiorstw nie zniknęło i zalecana jest ostrożność, ponieważ świat dalej cierpi w wyniku spowolnionego wzrostu i słabych perspektyw handlu, zgodnie z ostatnią Prognozą Gospodarczą „Łyżka dziegciu może zepsuć beczkę miodu” firmy Euler Hermes, światowego lidera w dziedzinie ubezpieczeń kredytowych.
W swoim czwartkowym orędziu do Zgromadzenia Narodowego, Władimir Putin postawił tezy, które z perspektywy ostatniego roku wydają się być nieco kuriozalne. Oto człowiek zaprowadzający „ład” społeczno – ekonomiczny milicyjnymi pałkami, teraz apeluje o zwiększenie swobód obywatelskich oraz gospodarczych.
Początek tygodnia przynosi odbicie na parze EUR/USD. Po umocnieniu się dolara po piątkowych lepszych danych z amerykańskiego rynku pracy nie ma obecnie śladu. Bykom udało się nawet przetestować po raz kolejny poziom oporu w okolicach 1,2430. Jednak tak szybko jak kurs znalazł się w tych okolicach, również szybko zawrócił, a na wykresie czterogodzinnym możemy zaobserwować formację Pin Bara.
Choć w kontekście ograniczeń handlu ze Wschodem uwagę opinii publicznej przykuwają przede wszystkim wyniki polskiego eksportu, to zgodnie z danymi GUS w pierwszych dziesięciu miesiącach 2014 r. tempo wzrostu importu (4,8 proc. r/r) zrównało się z tempem polskiego eksportu (4,8 proc. r/r). Najszybciej rośnie import z Chin (17 proc. r/r).