Pamięć historyczna przeszkodzi Polakom w oszczędzaniu w PPK?
Mimo szybko rosnących wynagrodzeń – w ubiegłym roku realnie wzrosły o ok. 4 procent – oszczędności gospodarstw domowych nie rosną
Mimo szybko rosnących wynagrodzeń – w ubiegłym roku realnie wzrosły o ok. 4 procent – oszczędności gospodarstw domowych nie rosną
Nasz stały autor, sopocki pisarz, scenarzysta oraz dziennikarz muzyczny, Wojciech Fułek jest autorem najnowszego słuchowiska, zrealizowanego w Teatrze Polskiego Radia. „Dżez baba ryba” będzie miało swoją prapremierę w najbliższą niedzielę, 15 kwietnia o godz. 21.05 na antenie I Programu Polskiego Radia.
Wojciech Fułek, stały autor naszego portalu, sopocki pisarz, scenarzysta, kronikarz historii polskiego jazzu i rocka, współautor wielu dokumentalnych filmów telewizyjnych o historii i ważnych postaciach polskiego rocka (m.in. „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”- o Czesławie Niemenie, tryptyk „Partia, pieniądze, rock and roll” – o trzech dekadach polskiego rocka,, „I nie żałuj tego” – o Franciszku Walickim, ojcu chrzestnym polskiego big-beatu), tym razem opisuje narodziny i historię musicalu rockowego, sięgając również po najciekawsze przykłady z polskiego podwórka. „Długie włosy Jezusa” (od „Hair” do „Kolędy nocki”) to jeden z rozdziałów nowej książki Wojciecha Fułka, przygotowywanej do druku. Publikujemy ten tekst jako pierwsi.
Niedziela 8 kwietnia. Miejscowość gdzieś między Piasecznem a Warszawą
Wojciech Fułek, stały autor naszego portalu, sopocki pisarz, scenarzysta, kronikarz historii polskiego jazzu i rocka, współautor wielu dokumentalnych filmów telewizyjnych o historii i ważnych postaciach polskiego rocka (m.in. „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”- o Czesławie Niemenie, tryptyk „Partia, pieniądze, rock and roll” – o trzech dekadach polskiego rocka, „I nie żałuj tego” – o Franciszku Walickim, ojcu chrzestnym polskiego big-beatu), tym razem opisuje narodziny i historię musicalu rockowego, sięgając również po najciekawsze przykłady z polskiego podwórka. „Długie włosy Jezusa” (od „Hair” do „Kolędy nocki”) to jeden z rozdziałów nowej książki Wojciecha Fułka, przygotowywanej do druku. Publikujemy ten tekst jako pierwsi.
Przed Wielkanocą zapłacimy za jaja o jedną trzecią więcej niż przed rokiem i jest to dobra informacja, bo było jeszcze drożej. W ubiegłym roku, w związku z aferą z fipronilem, aż połowę produkcji wysłaliśmy na Zachód, co odczuli polscy konsumenci, dla których zabrakło jaj w sklepach.
Wojciech Fułek, stały autor naszego portalu, sopocki pisarz, scenarzysta, kronikarz historii polskiego jazzu i rocka, współautor wielu dokumentalnych filmów telewizyjnych o historii i ważnych postaciach polskiego rocka (m.in. „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”- o Czesławie Niemenie, tryptyk „Partia, pieniądze, rock and roll” – o trzech dekadach polskiego rocka,, „I nie żałuj tego” – o Franciszku Walickim, ojcu chrzestnym polskiego big-beatu), tym razem opisuje narodziny i historię musicalu rockowego, sięgając również po najciekawsze przykłady z polskiego podwórka. „Długie włosy Jezusa” (od „Hair” do „Kolędy nocki”) to jeden z rozdziałów nowej książki Wojciecha Fułka, przygotowywanej do druku. Publikujemy ten tekst jako pierwsi.
Międzynarodowa firma doradcza Grant Thornton realizuje od kilku lat projekt „Barometr prawa”, w którym analizuje liczbę stron nowych przepisów prawa w ujęciu rocznym i kwartalnym. Według najnowszych danych – w 2017 roku pobiliśmy wszelkie rekord.
Wojciech Fułek, stały autor naszego portalu, sopocki pisarz, scenarzysta, kronikarz historii polskiego jazzu i rocka, współautor wielu dokumentalnych filmów telewizyjnych o historii i ważnych postaciach polskiego rocka (m.in. „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”- o Czesławie Niemenie, tryptyk „Partia, pieniądze, rock and roll” – o trzech dekadach polskiego rocka,, „I nie żałuj tego” – o Franciszku Walickim, ojcu chrzestnym polskiego big-beatu), tym razem opisuje narodziny i historię musicalu rockowego, sięgając również po najciekawsze przykłady z polskiego podwórka. „Długie włosy Jezusa” (od „Hair” do „Kolędy nocki”) to jeden z rozdziałów nowej książki Wojciecha Fułka, przygotowywanej do druku. Publikujemy ten tekst jako pierwsi.
Bodajbyś żył w ciekawych czasach. To – uwaga – chińskie przekleństwo. No i właśnie nas dotyka. Od lat. Teraz do najciekawszych – bo nam najbliższych – należą wolne od handlu niedziele.
Wojciech Fułek, stały autor naszego portalu, sopocki pisarz, scenarzysta, kronikarz historii polskiego jazzu i rocka, współautor wielu dokumentalnych filmów telewizyjnych o historii i ważnych postaciach polskiego rocka (m.in. „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”- o Czesławie Niemenie, tryptyk „Partia, pieniądze, rock and roll” – o trzech dekadach polskiego rocka,, „I nie żałuj tego” – o Franciszku Walickim, ojcu chrzestnym polskiego big-beatu), tym razem opisuje narodziny i historię musicalu rockowego, sięgając również po najciekawsze przykłady z polskiego podwórka. „Długie włosy Jezusa” (od „Hair” do „Kolędy nocki”) to jeden z rozdziałów nowej książki Wojciecha Fułka, przygotowywanej do druku. Publikujemy ten tekst jako pierwsi.
21 lutego zmarł Rajmund Szubański. Podchorąży Wojskowego Korpusu Służby Bezpieczeństwa Armii Krajowej, uczestnik Powstania Warszawskiego (walczył w rejonie pl. Bankowego). Szybownik, dziennikarz – ale przede wszystkim historyk z zamiłowania. Interesowały go militaria – może dlatego, że jego ojciec pracował przed wojną w Zakładach Amunicyjnych „Pocisk”.
Na polską scenę musicalową „Hair” – pierwszy w historii musical rockowy trafił dopiero po ponad trzydziestu latach od swojej amerykańskiej premiery – w roku 1999, kiedy porwał się na jego inscenizację w reżyserii Wojciecha Kościelniaka gdyński Teatr Muzyczny. Wydawałoby się – o czym pisałem nieco wcześniej – że to właśnie podstawowa wiedza o tamtych czasach może dziś stanowić jedyny właściwy klucz do zrozumienia przesłania i prezentowanych w spektaklu wartości. Bowiem swój niebywały sukces (muzyczny, artystyczny i komercyjny) musical zawdzięczał nie tylko nowatorskim rozwiązaniom scenicznym, graniczącym z happeningiem; nie tylko żywej, współczesnej muzyce rockowej, ale i niezwykle aktualnej wówczas tematyce.
Nigdy bym nie podejrzewał, że Jarosław Gowin może mieć coś wspólnego z Novakiem Dżokoviciem. W tenisa raczej nie gra, a już na pewno nie tak dobrze, niczego nie reklamuje, restauracji nie prowadzi… Żyje skromnie z poselskiej diety i ministerialnej pensji, więc nic dziwnego, że nie wystarcza mu do pierwszego. Ale Serbowi?!
Wojciech Fułek, stały autor naszego portalu, sopocki pisarz, scenarzysta, kronikarz historii polskiego jazzu i rocka, współautor wielu dokumentalnych filmów telewizyjnych o historii i ważnych postaciach polskiego rocka (m.in. „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”- o Czesławie Niemenie, tryptyk „Partia, pieniądze, rock and roll” – o trzech dekadach polskiego rocka,, „I nie żałuj tego” – o Franciszku Walickim, ojcu chrzestnym polskiego big-beatu), tym razem opisuje narodziny i historię musicalu rockowego, sięgając również po najciekawsze przykłady z polskiego podwórka. „Długie włosy Jezusa” (od „Hair” do „Kolędy nocki”) to jeden z rozdziałów nowej książki Wojciecha Fułka, przygotowywanej do druku. Publikujemy ten tekst jako pierwsi.
23. Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang, w Korei Południowej, dobiegły końca. W 102 konkurencjach rywalizowało ponad 3000 zawodników. A może nie „zawodników” ale sportowców, olimpijczyków, bohaterów nadludzkiego wysiłku, ambicji i woli walki? Polska zajęła 20. miejsce. Olimpiadę tę oglądałem o tyle, o ile miałem czas. Tak się złożyło, że oglądałem sporo. I nie tylko na kanałach TVP (2 programy), ale (głównie) na platformach Eurosportu HD: 30, 50, 51, 52, 53 i 54. Co z niej zapamiętałem, a chciałbym abyście zapamiętali i wy? Dziesięć wrażeń.
Rzadko zdarzało mi się w ostatnich latach czytać książkę z taką zachłannością, jak w tym przypadku. I kiedy już doszedłem do ostatniej strony, odczułem wręcz bolesny żal, że to już definitywny koniec tej czytelniczej przygody.
Im bardziej pada śnieg,
Bim – bom
Im bardziej prószy śnieg,
Bim – bom
Tym bardziej sypie śnieg
Bim – bom
Jak biały puch z poduszki.
Jedna z recenzji z najnowszej książki Krzysztofa Bochusa, rozpoczyna się w sposób następujący „Trójmiasto roku 1933”. Nie tylko sama nazwa, ale i cała idea Trójmiasta, połączonego – w pewnym sensie – w jeden organizm miejski i gospodarczy linią elektrycznej kolejki i politycznym nadzorem wojewódzkiego komitetu partii to zdecydowanie pomysł powojenny.
Uzdrowiska (nie tylko polskie) to nie tylko sanatoria i bazy zabiegowe. To – oprócz tzw. leczniczych kopalin, przede wszystkim tzw. obiekty uzdrowiskowe (np. tężnie) i hektary parków zdrojowych, zadbanych i co roku starannie pielęgnowanych.